Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Haniebne korzenie europejskich muzeów. Ile spośród wybitnych kolekcji powstało drogą grabieży?

Fragment sławnych marmurów Elgina

fot.Andrew Dunn / CC ASA 2,0 Fragment sławnych marmurów Elgina

„Własność kulturalną” zapisano w konwencji haskiej dopiero w 1954 roku. Wcześniej każdy grabił na potęgę. Polska szczególnie często padała ofiarą okupantów i wyzwolicieli o lepkich palcach.

W roku 1799 brytyjski ambasador przy Porcie tureckiej, Lord Elgin, odwiedził Ateny i nabył najwspanialsze segmenty fryzu z Partenonu. Świątyni używano jako arsenału; znaczne jej partie uległy zniszczeniu w wyniku eksplozji i nikt nie próbował ich odbudowywać. Elgin mógł więc twierdzić, że interes, jaki ubił z Turkami, był zarówno legalny, jak i inspirowany poczuciem publicznego dobra.

Ale Ateńczycy zgłosili sprzeciw. Jeden z greckich przywódców występujących przeciwko Turkom ostrzegł przed sprzedawaniem skarbów Grecji „Europejczykom”. Później miał napisać: „przecież w końcu o to walczyliśmy”.

„Marmury Elgina” stanowią jeden z najwspanialszych eksponatów Muzeum Brytyjskiego; niektórzy uważają je za element brytyjskiego dziedzictwa kulturowego. (Gdyby znaczne partie Stonehenge zostały legalnie wywiezione do Aten, też można by je uznać za element „greckiego dziedzictwa kulturowego”).

Marmury Elgina. Dziedzictwo kulturowe Brytyjczyków czy owoc zwyczajnego rabunku?

fot.Andrew Dunn / CC ASA 2,0 Marmury Elgina. Dziedzictwo kulturowe Brytyjczyków czy owoc zwyczajnego rabunku?

Lepkie palce zdobywców

Wiele europejskich muzeów i galerii powstało z nabytków stanowiących narodowe lub prywatne łupy. W XVII wieku Szwedzi wywieźli ogromne ilości dzieł sztuki i drogocennych przedmiotów z Niemiec, Czech i Polski. Napoleon należał do najgorliwszych patronów Luwru. Wiele z jego łupów pochodzących z Egiptu złupili z kolei Brytyjczycy.

Liczne eksponaty przechowywane w najważniejszych zbiorach biblioteki muzeów państwowych w Rosji wywieziono niegdyś z Polski.

Komentarze (2)

  1. Przemysław Lipowski Odpowiedz

    Hitler- były student sztuk pięknych? Skąd ta rewelacja? Przecież Hitlera nie przyjęto na studia. Widzę, że ten portal publikuje coraz więcej bzdur.

  2. Goska Odpowiedz

    ja bym tego tak nie określiła. Kiedyś (czyli przed 1950 rokiem) grabież wojenna była normą , wiele kolekcji powstało dzięki niej . Tak samo jak zakupy dzieł sztuki były czymś normalnym i legalnym (kolekcje również polskie tak powstały ) – Włosi nie ścigają kupców dzieł Leonarda da Vinci ….Przykładanie dzisiejszych norm do tamtych czasów nie jest najlepszym pomysłem .

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.