Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Pracownicy negujący tragedię Żydów, kontrowersyjna polityka kadrowa, „dekomunizowanie” ofiar stalinizmu. To nie był dobry rok dla IPN-u

IPN (fot. Adrian Grycuk, lic. CC BY-SA 3.0 pl)

IPN (fot. Adrian Grycuk, lic. CC BY-SA 3.0 pl)

Powstały pod koniec lat 90. Instytut Pamięci Narodowej przez długi czas był jedną z najbardziej prestiżowych polskich instytucji zajmujących się historią. W ostatnich latach IPN przeszedł jednak szereg zmian, niekoniecznie na lepsze, a my z niepokojem obserwujemy kolejne wpadki instytutu.

Pracownikom tej instytucji zdarzały się co najmniej kontrowersyjne wypowiedzi, wśród których znalazło się na przykład stwierdzenie, że w czasie okupacji hitlerowskiej Żydzi w gruncie rzeczy nie mieli tak źle. Zatrudniano ludzi, którzy z zawodu byli nie historykami, czy prawnikami, a katechetami, albo nie posiadali nawet magisterium. Krótko mówiąc IPN cierpliwie pracował na kiepską prasę. poniżej dziesięć doniesień, które szczególnie nas zasmuciły, zbulwersowały lub zaskoczyły.

[Październik 2017] W 2005 roku IPN pisał, że Romuald Rajs to sprawca ludobójstwa. Teraz zatrudnił człowieka, który uważa go za bohatera

To dobry wzór dla młodzieży, bohater trudnych czasów. Tak nowy pracownik IPN ocenia żołnierza wyklętego, który dopuścił się masowych mordów na ludności cywilnej. Sprawa jest bardziej skomplikowana – zapewnia nas przedstawiciel Instytutu.

Romuald Rajs pd. "Bury". (fot. domena publiczna)

[Październik 2017] Szykują się kolosalne podwyżki dla pracowników IPN. Bo to podobno stresująca praca

Kilka dni temu wyciekł mail, jakiego pracownicy IPN otrzymali od przewodniczącego Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność’80” Rafała Łatki i wiceprzewodniczącego Rafała Drabika. Działacze związkowi informują w nim, że szykują się podwyżki. Duże.

Prezes IPN Jarosław Szarek w sejmie. (Zdjęcie opublikowane na licencji CCA 2.0, autor: Paweł Kula).

[Październik 2017] Pracownik IPN-u twierdzi, że Żydzi nie mieli źle pod okupacją, a swastyka jest niesłusznie demonizowana. Czy Instytut wyciągnie od niego jakiekolwiek konsekwencje?

Na łamach „Gazety Polskiej” Tomasz Panfil z lubelskiego IPN podkreślał, że sytuacja Żydów nie była pod butem hitlerowców aż tak zła. Teraz ujawniono jego równie kontrowersyjne poglądy na temat swastyki. Zapytaliśmy IPN co planuje z nim zrobić.

Lubelskie getto. (fot: Bundesarchiv, lic. CC BY-SA 3.0)

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.