Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Największe triumfy husarii. To w tych bitwach najlepsza polska jazda pokazała, na co ją stać

W jakich bitwach husaria odniosła najbardziej spektakularne zwycięstwa? Na ilustracji fragment obrazu "Walka o sztandar turecki".

fot.Józef Brandt/domena publiczna W jakich bitwach husaria odniosła najbardziej spektakularne zwycięstwa? Na ilustracji fragment obrazu „Walka o sztandar turecki”.

Husarze byli fenomenem na skalę światową. Stoczyli setki bitew i przez dziesiątki lat siali postrach wśród europejskich armii. W okresie największej świetności – na przełomie XVI i XVII wieku – dzięki brawurowym szarżom odnieśli szereg spektakularnych zwycięstw. Które z nich były największe?

Służba w husarii nie była dla każdego. Poza odwagą, wymagała posiadania wcale niemałych pieniędzy. Kawalerzysta ze swojej kieszeni pokrywał koszty wyposażenia, koni oraz uzbrojenia dla całego pocztu. Wszystko to było warte fortunę, na której wydanie mogli sobie pozwolić zwykle tylko zamożni szlachcice.

Kolejną kwestią były predyspozycje fizyczne – husarz musiał być silny i sprawny, a także świetnie jeździć konno i swobodnie posługiwać się kopią, która mogła mierzyć nawet… sześć metrów. „Po złamaniu kopii husarz sięgał po pałasz lub zamiennie koncerz, szablę czy też obuszek. Do swojej dyspozycji husarze mieli również pistolety i łuki” – dodaje Radosław Sikora w książce „Husaria. Duma polskiego oręża”.

Nic dziwnego, że tak uzbrojeni, potężni i dumni kawalerzyści siali postrach wśród wrogów. Tym bardziej, że wypracowali sobie zabójczą taktykę ataku: nacierali raz za razem – początkowo w luźnym szyku, który zacieśniali w miarę przybliżania się do przeciwnika. W ostatniej fazie cwałujące konie z impetem wbijały się w szeregi nieprzyjaciela – i rozbijały go w drobny mak. To właśnie dzięki tym zwycięstwom husaria na trwałe zapisała się na kartach historii. A oto jej najbardziej spektakularne sukcesy.

Sprytny manewr Chodkiewicza

W listopadzie 1600 roku szwedzkie wojsko wkroczyło do Narwy (obecnie na terytorium Estonii). Miało to stanowić preludium do zajęcia przez Szwedów całych Inflant. Polacy nie mogli biernie przyglądać się agresji – tak zaczęła się 11-letnia walka o przejęcie kontroli nad tym ważnym dla obu krajów zakątkiem Europy.

Mimo że pod Kircholmem Jan Karol Chodkiewicz dysponował znacznie mniej licznymi siłami niż Karol IX, to jego wojska rozgromiły Szwedów.

fot.domena publiczna Mimo że pod Kircholmem Jan Karol Chodkiewicz dysponował znacznie mniej licznymi siłami niż Karol IX, to jego wojska rozgromiły Szwedów.

W sierpniu 1605 roku Szwedzi ruszyli na Rygę. Znaczenie tego miasta było nie do przecenienia. Gdyby najeźdźcom udało się je zdobyć, Rzeczpospolita utraciłaby jeden ze swoich największych portów na Bałtyku. Jednocześnie byłby to duży cios dla handlu i gospodarki Litwy. Trzeba pamiętać, że przechodziło tamtędy blisko 75% eksportowanych z obszarów wschodniobałtyckich zbóż, ponad 90% popiołu i smoły oraz 80% lnu.

Zważywszy na liczebność i sprawność wrogiej armii, nad Wisłą doskonale zdawano sobie sprawę, że w przypadku utraty Rygi na rzecz nieprzyjaciela, odzyskanie miasta będzie wręcz niemożliwe. Szwedzki król Karol IX do boju rzucił 12 tysięcy ludzi. Tymczasem wojska dowodzone przez hetmana wielkiego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza liczyły zaledwie 3,5 tysiąca żołnierzy, z czego ponad połowę stanowiła jazda.

Co ciekawe, Szwedzi doskonale wiedzieli, ilu ludzi ma do dyspozycji Chodkiewicz, po tym jak 26 września 1605 roku pojmali husarza litewskiego Pawła Krajewskiego. W trakcie uczty urządzonej przez Karola IX przyprowadzono przed oblicze monarchy pochwyconego jeńca. Ten w pewnym momencie rzekł: „Wojsko nasze, najjaśniejszy książę, jest szczupłe, zmordowane pochodem, nie liczące jak półczwarta tysiąca (3500 – przyp. red.) ludzi, atoli hetman mój i w tej małości bitwę z wami stoczyć jest gotów”. Na wieść o swojej przewadze liczebnej szwedzki król „zapalił się” do walki. Sukces wydawał się na wyciągnięcie ręki.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.