Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Macron chce zbadać, jaką rolę Francja odegrała w ludobójstwie w Rwandzie

Ołtarz kościoła Ntrama w Rwandzie. Na podłodze leżą szczątki ofiar ludobójstwa (fot. Scott Chacon, lic. CC BY 2.0)

fot.Scott Chacon, lic. CC BY 2.0 Ołtarz kościoła Ntrama w Rwandzie. Na podłodze leżą szczątki ofiar ludobójstwa (fot. Scott Chacon, lic. CC BY 2.0)

Emmanuel Macron ogłosił, że powołani przez francuski rząd eksperci zapoznają się materiałami archiwalnymi z czasów François Mitterranda. To za jego prezydentury, w 1994 roku, doszło do przerażającego ludobójstwa w Rwandzie. Czy Francja maczała w tym palce?

Trwająca przez 100 dni fala straszliwej zbrodni rozpoczęła się 6 kwietnia 1994 roku. Ofiarami padli przedstawiciele Tutsi, będący mniejszością w Rwandzie. Według różnych szacunków, z rąk oprawców należących do Hutu zginęło wówczas id 800 000 do 1 071 000 ludzi. Państwa zachodnie, choć doskonale wiedziały o sytuacji w Rwandzie, nie próbowały powstrzymać eskalacji przemocy. Choć na miejscu znajdowała się misja pokojowa UNAMIR (Misja ONZ ds. Pomocy Rwandzie), nie zezwolono jej na interwencję.

Rwanda wielokrotnie wysuwała pod adresem Francji oskarżenie o współudział w zbrodni. Prezydent Paul Kagame, który przejął władzę po obaleniu odpowiedzialnego za ludobójstwo rządu Hutu, mówił o tym wprost, dodając, ze Francuzi pomogli wielu sprawcom uciec. Paryż do tej pory zdecydowanie odrzucał te zarzuty. Pomiędzy obydwoma krajami doszło nawet do zerwania stosunków dyplomatycznych.

Obecnie wygląda na to, że sytuacja zaczyna się zmieniać. Jak podaje BBC, już w 2015 roku prezydent François Hollande ogłosił, że archiwa dotyczące wydarzeń w Rwandzie w latach 1990-1995 zostaną otwarte. Późniejsze orzeczenie wydane przez francuską Radę Konstytucyjną uniemożliwiło jednak urzeczywistnienie tej obietnicy.

Badacz François Graner, który napisał książkę na temat współudziału francuskich oficerów w ludobójstwie, zwrócił się o pozwolenie na podjęcie studiów nad wspomnianymi archiwaliami. Gdy mu odmówiono stwierdził, że nie cofnie się przed skierowaniem sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Graner twierdzi, że to, co robi rząd Francji, to umotywowane politycznie zatajanie prawdy.

Jak podaje „New York Times”, Francja oskarżana jest o dostarczanie broni oraz prowadzenie treningów wojskowych dla żołnierzy zdominowanego przez Hutu rządu w latach poprzedzających zbrodnie. Co więcej, zarzuca się jej także, że nie zrobiła nic, by zapobiec czystce i by ją powstrzymać, gdy już się rozpoczęła. I to pomimo, że w Rwandzie przebywała wówczas francuska misja pokojowa.

Prezydent Emmanuel Macron właśnie zadecydował, że komisja złożona z ośmiu historyków i badaczy przez dwa lata będzie pracować nad szczegółowym raportem, dotyczącym roli i zaangażowania Francji w ludobójstwo w Rwandzie. Po tym czasie wyniki badań ekspertów mają zostać upublicznione. Macron zapowiedział także ustanowienie dnia pamięci ofiar tragicznych wydarzeń.

Źródła informacji:

  1. Macron Wants France to Commemorate Rwanda Genocide, nytimes.com [dostęp 12.04.2019].
  2. Rwanda genocide: France keeps 1990s archives secret, bbc.com [dostęp 12.04.2019].
  3. Rwanda genocide: Macron orders probe of France’s role, bbc.com [dostęp 12.04.2019].

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.