Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Jaki podarek mógł obrazić władcę Moskwy? Lista niestosownych prezentów jest wyjątkowo długa

Ceremonia przekazywania podarków od posłów podlegała na dworze moskiewskim sztywnym regułom.

fot.Alexander Litovchenko/domena publiczna Ceremonia przekazywania podarków od posłów podlegała na dworze moskiewskim sztywnym regułom.

O tym, że ceremoniał dyplomatyczny to nie przelewki, nie trzeba nikogo przekonywać. Jednak na szesnasto- i siedemnastowiecznym dworze moskiewskim już pierwszy krok, czyli zwyczajowa wymiana podarków, był niemal nie do przejścia. Władca mógł poczuć się urażony nawet… zbyt małą pieczęcią.

Ceremonią przekazywania podarków na dworze moskiewskim w XVI i XVII wieku zajęła się Marta Jaworska z Uniwersytetu Historycznego. Jej artykuł ukazał się na łamach „Przeglądu Historycznego”. Jak przekonuje badaczka, carowie traktowali wymianę prezentów znacznie poważniej niż inni europejscy władcy. Zasady, które obowiązywały w tej kwestii, były bardzo surowe:

W kontaktach dyplomatycznych z Moskwą wartość darów, które w symboliczny sposób reprezentowały monarchów i ich rządy, musiała odpowiadać randze legacji oraz prestiżowi wysyłającego ją władcy, a zarazem odzwierciedlać szacunek i poważanie dla moskiewskiego monarchy. Upominki od cara dla posłów powinny natomiast przekraczać wartość darów uprzednio mu złożonych, oznaczać to miało jego znaczenie polityczne i międzynarodową pozycję.

Przy takich obostrzeniach nic dziwnego, że wpadki zdarzały się nader często. Szczególnego pecha do „nietrafionych” podarunków miała królowa Elżbieta I. Car Fiodor Iwanowicz obraził się, ponieważ wysłała mu monety (możliwe, że były to źle zinterpretowane medaliony z jej wizerunkiem). Prezent został odesłany wraz z posłem. Innym razem władca poczuł się urażony, bo angielska monarchini pominęła większą część jego tytułu w listach i sygnowała je małą, a nie wielką pieczęcią.

Co było w miarę „bezpiecznym” podarkiem? Władcom moskiewskim najczęściej przywożono w darze kunsztownie zdobione wyroby ze srebra i złota, drogocenne klejnoty lub wynalazki techniczne” – opowiada Jaworska. I to nie gwarantowało jednak sukcesu. Na przykład piękny zegar, dostarczony przez duńskie poselstwo w 1559 roku, został wstępnie przyjęty, ale po trzech dniach zwrócony. Powód? Iwan IV uznał, że „chrześcijańskiemu władcy, nie wypada mieć do czynienia z planetami i innymi znakami niebieskimi”.

O tym, jak łatwo obrazić moskiewskiego władcę, przekonała się między innymi Elżbieta I.

fot.domena publiczna O tym, jak łatwo obrazić moskiewskiego władcę, przekonała się między innymi Elżbieta I.

Zdarzało się też, że przedmioty o wielkiej wartości artystycznej były przez obdarowywanych władców moskiewskich po prostu lekceważone. „Rosjanin nie ceni sztuki i patrzy tylko na cenę” – zanotował rozgoryczony kupiec i dyplomata, Nicolaas Witsen. Urzędnicy dworscy – potwierdza warszawska badaczka – „sprawdzali każdy podarek dokładniej niż najbardziej ostrożni kupcy towar, przy okazji wykazując się jednak ignorancją (m.in. porcelanę nazywali pogardliwie gliną, której w Moskwie nie ceniono wysoko)”.

Zwłaszcza Europa Zachodnia patrzyła początkowo na moskiewskie rytuały z pewnym zdziwieniem. Wkrótce zaczęto jednak rozumieć ich zasady, a nawet… wykorzystywać je do swoich celów. Jak podsumowuje Marta Jaworska:

Podarków nie można sprowadzić tylko do roli materialnego elementu nadwornych ceremonii. Stanowiły one bowiem istotne narzędzie komunikacji – poseł lub władca mógł za ich pomocą złożyć polityczną deklarację lub zademonstrować publicznie swoją reakcję na zachowanie drugiej strony.

Źródło:

Wiadomości ze świata nauki przygotowujemy w oparciu o publikacje naukowe z ostatnich 18 miesięcy. Sięgamy do najbardziej prestiżowych periodyków historycznych, by znaleźć i opowiedzieć naszym Czytelnikom o najciekawszych, a często przemilczanych odkryciach polskich (i nie tylko) naukowców. Dzisiejszy artykuł powstał w oparciu o:

  • Marta Jaworska, Dyplomatyczne nieporozumienia. Spory o podarki poselskie na dworze moskiewskim w XVI i XVII wieku, „Przegląd Historyczny” t. CVIII, Zeszyt 1 (2017).

Jeśli jesteś wydawcą lub autorem i chciałbyś, abyśmy sięgnęli do konkretnej publikacji – skontaktuj się z nami.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.