Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Kompania Szturmowa Kriegsmarine. To oni zaatakowali Westerplatte

Elitarny oddział Kriegsmarine potrzebował aż siedmiu dni, by zająć polską placówkę na Westerplatte.

fot.Bundesarchiv/ CC-BY-SA 3.0 Elitarny oddział Kriegsmarine potrzebował aż siedmiu dni, by zająć polską placówkę na Westerplatte.

Niemcy mieli obsesję na punkcie Westerplatte. Hitler wściekał się, czytając meldunki o oporze załogi polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej. Miał powody do niezadowolenia. Do jej zdobycia skierowano przecież jeden z najbardziej elitarnych oddziałów niemieckiej armii – Kompanię Szturmową Marynarki Wojennej. 

W marcu 1938 roku dowódca III Oddziału Artylerii Morskiej w Swinemünde (Świnoujściu) otrzymał rozkaz wytypowania kilku oficerów i podoficerów na specjalne trzymiesięczne przeszkolenie do szkoły saperów w Rosslau-Dessau. Po powrocie do macierzystej jednostki kursanci wybrali sobie najlepszych marynarzy, którym przekazali zdobytą wiedzę. W ten sposób powstała Kompania Szturmowa Marynarki Wojennej (3. Marine-Stoßtrupp-Kompanie). Kriegsmarine uzyskała dzięki niej możliwość zajmowania obiektów znajdujących się na brzegu własnymi siłami. Uniezależniła się tym samym od jednostek lądowych Wehrmachtu.

Dowódcą formacji został mianowany cieszący się nienaganną opinią u przełożonych porucznik Wilhelm Henningsen. Organizacyjnie składała się ona z dwóch plutonów strzeleckich, plutonu łączności, plutonu saperów, plutonu moździerzy i dwóch plutonów ciężkich karabinów maszynowych. Ogółem jej stan etatowy wynosił 4 oficerów oraz 225 podoficerów i marynarzy.

Pierwsze misje

Latem 1938 roku kompania prowadziła intensywne ćwiczenia między innymi na wyspie Uznam. Zakres zajęć taktycznych obejmował desant z morza na brzeg oraz szturmowanie umocnionych obiektów na wybrzeżu w warunkach odzwierciedlających realne działania wojenne. Swój chrzest bojowy zgrupowanie przeżyło jeszcze w tym samym roku, podczas hiszpańskiej wojny domowej.

Kompania Szturmowa przeżyła chrzest bojowy w czasie hiszpańskiej wojny domowej. Jeden z plutonów, dowodzony przez podporucznika Waltera Schuga, został zaokrętowany jako oddział pryzowy (abordażowy) na pokład pancernika kieszonkowego „Deutschland”.

fot.Heinrich Hoffman Collection/domena publiczna Kompania Szturmowa przeżyła chrzest bojowy w czasie hiszpańskiej wojny domowej. Jeden z plutonów, dowodzony przez podporucznika Waltera Schuga, został zaokrętowany jako oddział pryzowy (abordażowy) na pokład pancernika kieszonkowego „Deutschland”.

Jeden z plutonów, dowodzony przez podporucznika Waltera Schuga, został zaokrętowany jako oddział pryzowy (abordażowy) na pokład pancernika kieszonkowego „Deutschland”. Niemiecki okręt wyszedł w morze 20 września. Jednym z celów jego rejsu była zajęta przez siły republikańskie Ibiza. Oddział Schuga wylądował na wyspie, zajął tamtejszą latarnię morską i wysadził radiostację nieprzyjaciela.

Kolejną akcją, w której brała udział kompania, tym razem w całości, było zajęcie litewskiej Kłajpedy. Żołnierze porucznika Henningsena zostali przerzuceni do portu na pokładach niemieckich torpedowców rankiem 23 marca 1939 roku. Litwini nie stawili oporu i operacja przebiegła bezkrwawo. Około południa wyborowy oddział zabezpieczał wizytę Adolfa Hitlera w zaanektowanym mieście. Führer wygłosił krótkie przemówienie, w którym powitał tamtejszych Niemców jako nowych obywateli Wielkiej Rzeszy.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.