Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Polskie dzieci rzucały hitlerowcom kwiaty, dorośli podziwiali mundury i Ordnung. Oblicze kampanii wrześniowej, którego wolimy nie pamiętać

Nie tylko przedstawiciele niemieckiej mniejszości w Polsce (na zdjęciu) dobrze wspominali moment kontaktu z żołnierzami Wehrmachtu.

fot.Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0 Nie tylko przedstawiciele niemieckiej mniejszości w Polsce (na zdjęciu) dobrze wspominali moment kontaktu z żołnierzami Wehrmachtu.

Jak Polacy postrzegali żołnierzy niemieckich, którzy po zaledwie dwudziestu latach niepodległości rzucili na kolana ich Ojczyznę? Jakie wrażenie wywarli na nich w tych pierwszych dniach okupacji? Odpowiedź na te pytania jest bardziej złożona, niż się wydaje.

Niewątpliwie większość Polaków, zwłaszcza tych bezpośrednio dotkniętych wojną, odnosiła się do najeźdźców jeśli nie wrogo, to z wyraźną rezerwą. Byli też tacy obywatele, którzy znaleźli się pod niemiecką okupacją po raz drugi w ciągu ćwierćwiecza, i mimo oczywistych wyrzeczeń nie kojarzyła im się ona z rządami terroru i bezprawia. Co zaskakujące, zdarzały się przypadki zadowolenia z zaistniałej sytuacji, szczególnie wśród osób o niższym statusie społecznym czy gorzej wyedukowanych.

Dotyczyło to mieszkańców zarówno miast, jak i wsi. Niemców chwalono zwłaszcza za tzw. Ordnung, podziwiano piękne mundury, doskonały sprzęt wojskowy – zupełnie wbrew przedwojennej polskiej propagandzie. Niekiedy też żołnierze niemieccy dzięki zwykłym ludzkim odruchom zasłużyli sobie na pewną sympatię ze strony Polaków.

„Byli bardzo grzeczni i mili”

Remigiusza Wirę z okolic ciężko doświadczonego przez niemieckie lotnictwo Wielunia od śmierci uratował anonimowy żołnierz Wehrmachtu. Młody chłopak, obserwując potyczkę obu stron, omal nie zginął od kul polskiego kaemu, gdy Niemiec niespodziewanie powalił go na ziemię i grożąc palcem, polecił mu leżeć.

Innego, nieznanego z imienia czy nazwiska niemieckiego żołnierza wspominała z wdzięcznością Janina Urban z okolic Kolbuszowej. Obdarował on jej mocno cierpiącą z powodu oparzenia siostrę maścią, która uśmierzyła ból i przyspieszyła gojenie rany.

Zniszczony Wieluń. To w jego okolicy niemiecki żołnierz uratował życie Remigiusza Wiry.

fot.domena publiczna Zniszczony Wieluń. To w jego okolicy niemiecki żołnierz uratował życie Remigiusza Wiry.

Maria Grzyb, mieszkanka Skłobów, wsi, która za osiem miesięcy miała zostać brutalnie spacyfikowana za pomoc udzielaną żołnierzom legendarnego „Hubala”, tak wspominała pojawienie się tam we wrześniu 1939 r. żołnierzy niemieckich:

Jechali ci niemieccy żołnierze na koniach, inni na pojazdach wojskowych. My, dzieci i młodzież, patrzyliśmy na nich z zaciekawieniem, a jednocześnie ze strachem. Jedna z nas, była to dziewczyna o imieniu Janina, zaczęła nawet coś tam z tymi Niemcami rozmawiać (…). Ci żołnierze coś tam do niej szwargotali i śmiali się, wołali: „Danke, komm, ja, ja gut.” Wówczas niektóre dziewczynki rzucały kwiaty z ogródka, żołnierze kiwali głowami z zadowoleniem.

Maria Gródecka z Kolbuszowej do dziś pamięta kulturalnych niemieckich oficerów kwaterujących wówczas w jej rodzinnym domu:Byli bardzo grzeczni i mili. Uczyli nas mówić po niemiecku: guten Morgen, danken i guten Appetit”.

Bilans krzywd. Jak naprawdę wyglądała niemiecka okupacja Polski

Komentarze (28)

        • germanikus

          Nie naduzywaj imienia swego nadaremnie, bo ublizasz wlasnemu narodowi. To, ze jestes glupek, nie oznacza, ze nalezy laczyc twoja glupote z narodem polskim. Ci ludzie nie zasluzyli na to.Twoj kraj wiecej wyrzadzil krzywdy w Europie i nadal czyni to. Dzieki takim jak ty.

      • Mało cywilizowany Polak Odpowiedz

        Cywilizowany przedmówca, proponuje wakacje na Majdanku z opieka tych cywilizowanych opiekumow

    • x15 Odpowiedz

      Jeśli chodzi o Żydów nie wszyscy byli pewni, że to katastrofa, podobnie jak Polacy. Czytałem jakieś wspomnienia, że na początku dzieciom, w tym żydowskim, Niemcy wydawali się fajni. Mieli fajne pojazdy, eleganckie mundury i byli dżentelmenami. W dodatku nie było szkoły, więc jakby przedłużyły się wakacje. Dopiero potem, jak zaczęły się przesiedlenia i w końcu morderstwa się to zmieniło.

  1. Lu Odpowiedz

    Wszędzie są ludzie i ci źli i ci dobrzy. Mój dziadek siedział w niemieckim więzieniu i w rosyjskim łagrze i wszedzie udalo mu się znaleźć ludzi a nie tylko zwierzeta o ludzkich twarzach

  2. Red Odpowiedz

    Co to za gówno ? Pięknie : skupić się na tym 1% tak zwanych „dobrych Niemców” i o tym robić materiał. Co za ohydna propaganda. Autora nie namówię, ale innym polecam książkę „Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce. Wrzesień 1939”. Mordowali w każdej wiosce, w każdym mieście, rozstrzeliwali, wieszali, kradli (o, przepraszam – „konfiskowali”) i bili ludzi. O – to było prawdziwe oblicze Wehrmachtu. O tym piszcie.

    • x15 Odpowiedz

      Mi się wydaje, że dla takiego przeciętnego chłopa to po prostu była inna władza, która miała swoje potrzeby, ale poza tym się nie wtrącała, jak ktoś nie szukał guza i miał pecha być żydem albo kimś postrzeganym jako politycznie zaangażowany to po prostu robił swoje np. hodował trzodę chlewną, a Niemcy się nie czepiali, bo świnie były im bardzo potrzebne i w ich strategocznym interesie było, żeby na wsi był spokój.

    • Anonim Odpowiedz

      A kiedy będzie prawdziwa historia o zbrodniach Polaków na Żydach , Ukraińcach , Litwinach, Czechach itp. Itd. ?

  3. Red Odpowiedz

    Co to za gó$$o ? ? ? Pięknie : skupić się na tym 1% tak zwanych „dobrych Niemców” i o tym robić materiał. Co za ohydna propaganda. Autora nie namówię, ale innym polecam książkę „Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce. Wrzesień 1939”. Mordowali w każdej wiosce, w każdym mieście, rozstrzeliwali, wieszali, kradli (o, przepraszam – „konfiskowali”) i bili ludzi. O – to było prawdziwe oblicze Wehrmachtu. O tym piszcie.

  4. germanofob Odpowiedz

    Przeczytawszy powyższy tekst przestaje się dziwić dzisiejszym sabotażystom, kodomitom i innej swołoczy lecącej na skargę do Narodu Panów. Z mlekiem matki wyssali przekonanie o wyższości Rasy Panów i teraz tylko czubki nosów wystają im i niemieckich tyłków. Pośmiewisko dla ludzi mających więcej niż dwie szare komórki.

  5. Jelinek Odpowiedz

    Zawsze tacy byli. Witali Niemców kwiatami, potem Sowietów, zapisywali się do partii, donosili na SB, a teraz siedzą w PISie.

  6. Marcin Odpowiedz

    Każdy kto słuchał opowiesci z czasów okupacji od różnych osob wie, że tam też byli zwykli ludzie, których maszyna wojenna wciągnęła.
    To co ja wysłuchałem od swiadkow potwierdza ogulny obraz Wermachtu ukazany w artykule. Interesujące było by sporządzenie bliźniaczego artykułu o armii czerwonej. O niej tak „chlubnej” opini nigdy nie slyszalem.

  7. Marian Wiącek Odpowiedz

    Pamiętam jak moja śp. babcia mówiła, że wśród Niemców też byli ludzie. Lubili polskie jedzenie i płacili za nie. Jak widać wszędzie są ludzie i potwory i to w każdym czasie. Szkoda, że potwory rządzą ludźmi.

  8. Charlie Odpowiedz

    warto się zaznajomić z fetowaniem wkraczających okupantów niemieckich i sowieckich we wrześniu 1939 roku przez mniejszość żydowską w Częstochowie czy Łodzi , Pińsku, Lwowie, WIlnie, Grodnie.

  9. Anonim Odpowiedz

    Z nieco innej beczki. Wśród każdej nacji znajdziemy i lepszych i gorszych. Pewien pan żył z Niemcami w przyjaznej atmosferze. Poczytajcie. Znajomy opowiadał jak jego ojciec podczas wojny miał zakład krawiecki gdzie po kryjomu przychodzili żydzi. Bywali tam też często Niemieccy oficerowie by podłożyć płaszcz, spodnie itp. Jak przyszedł żyd, zazwyczaj zostawił materiał do szycia. Krawiec „w trosce o bezpieczeństwo” Żyda mówił by go raczej nie odwiedzał tylko dał adres to on po uszyciu odniesie ubranie osobiście. Później krawiec dawał namiar dla któregoś oficera i tego żyda więcej nie zobaczył. Materiał zostawał a Niemcy w geście wzajemnej współpracy przynosili czekolady, kiełbasę, papierosy… Krawiec wojnę przeżył we względnym dostatku ale po wojnie „wyprowadził się na pomorze”. Jeszcze jako dziadek opowiadał, że gdy podczas wojny zauważył gdzieś (Łódź) Żyda a z racji swego zawodu znał ich wielu, natychmiast dawał cynk i… więcej owego Żyda na oczy nie widział…
    Teraz, 74 lata po wojnie też są wśród nas, Polaków tacy krawcy… Gdy by żyli w tamtych czasach, niczym by się nie różnili.

    • Anonim Odpowiedz

      Wybierz w Google hasło:
      ” POLSKIE ISTRIEBITIELNE BATALIONY NKWD W LATACH 1944 — 1945 ”
      To byli zbrodniarze nad zbrodniarzami, oficerowie NKWD pozwalali im na wszystko.

  10. Anonim Odpowiedz

    Niemcy, Niemcy ponad wszystko. Jesli drugi raz najada na Polske to im pomoge roztrzeliwac glupich polaczkow!

    Ja mein Führer für dich alles.

  11. Donald Odpowiedz

    Miliony zamordowanych nie moze dać świadectwa o bestialstwie większości Niemców. Dobrze jednak wiedzieć, że i wśród nich są jednostki ludzkie

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.