Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Jaką rolę Józef Piłsudski odegrał w zamachu na cara Aleksandra III i za co naprawdę zesłano go na Syberię?

Józef Piłsudski został zesłany na Syberię w wieku 19 lat.

fot.domena publiczna Józef Piłsudski został zesłany na Syberię w wieku 19 lat.

Dziewiętnastoletni Piłsudski po rocznym pobycie w Charkowie wrócił do Wilna, gdzie niemal od razu zaangażował się w działalność konspiracyjną. Szybko został wciągnięty w wir wydarzeń, których celu nawet się nie domyślał. I… został skazany na pięcioletnie zesłanie na Syberię. Tylko co właściwie zrobił?

W Wilnie, [do którego wrócił w 1886 roku po roku studiów w Charkowie, Piłsudski] odnowił kontakty z kolegami ze szkoły, tworząc – wraz z nimi i kilkoma studiującymi w Petersburgu – kółko konspiracyjne. Jaką rolę w nim odgrywał? Czy kółko istniało przed jego przyjazdem do Wilna? Czy była to kontynuacja, czy restytucja owej „Spójni” [młodzieńczej konspiracji z lat gimnazjalnych]? Jak wyglądał skład osobowy tej grupy? Na te pytania nie sposób odpowiedzieć. Dla owego okresu dysponujemy nie źródłami, a strzępkami źródeł.

Piłsudski wspominał, że w tym czasie przeczytał broszurę Kto z czego żyje Szymona Diksztajna (wydana pod pseudonimem: Jan Młot) i broszurę Wilhelma Liebknechta W obronie prawdy. Sięgnął też do rosyjskiego wydania pierwszego tomu Kapitału Marksa, ale lektura ta nie wywarła na nim wielkiego wrażenia: „Abstrakcyjna logika Marksa oraz panowanie towaru nad człowiekiem nie pasowało do mego mózgu”.

Kto nie był za młodu socjalistą…

Ta postawa była dość typowa dla części młodzieży inteligenckiej.  Socjalizm przyjmowali jako ideologię walki przeciwko caratowi, akceptując równocześnie demokratyczne jego hasła: równość, sprawiedliwość, wolność. Program walki klasowej – istotę socjalizmu naukowego – albo odrzucali, albo pomijali. W rzeczywistości była to ideologia demokratycznego liberalnego mieszczaństwa. Mogła stanowić punkt wyjściowy do dalszej ewolucji w kierunku marksizmu czy nacjonalizmu, mogła ulegać też innym przeobrażeniom.

Na młodym Ziuku teorie Karola Marksa nie zrobiły wielkiego wrażenia.

fot.domena publiczna Na młodym Ziuku teorie Karola Marksa nie zrobiły wielkiego wrażenia.

Socjalizm był wówczas jedyną ideologią czynu, walki. Nic więc dziwnego, że wszyscy, którym obcy był lojalizm, oportunizm i konformizm, którzy chcieli działać, walczyć, skupiali się pod sztandarami socjalizmu, często rozumiejąc go bardzo powierzchownie. Powiedzenie starego Clemenceau, że kto nie był za młodu socjalistą, będzie na starość łajdakiem, jest nie tylko zgrabnym aforyzmem. Wielu z tych młodzieńców pozostanie przy swoiście pojmowanym socjalizmie, inni znajdą się w szeregach rewolucyjnego ruchu robotniczego, inni wreszcie, już wkrótce, przejdą na drugą stronę barykady. Ale będą to procesy następnych dziesięcioleci.

Konspiracja wileńska, z którą związał się Piłsudski po powrocie z Charkowa, miała charakter dość nieokreślony. Dyskutowano nad programem, ale jedynym rezultatem owych dyskusji było ustalenie konieczności „obrony od brutalnego wynaradawiania ludu, praktykowanego przez rząd rosyjski na Litwie”. Wydawano na hektografie pisemko (nie zachował się żaden z egzemplarzy).

Wspomina też Piłsudski, że prowadził parę kółek samokształceniowych i zawiązał „trochę stosunków z robotnikami wileńskimi”, ale nie sposób ustalić, na ile stwierdzenia te zgodne są z rzeczywistością. Nie tylko dlatego, że artykuł, w którym o tym wspomina, zatytułowany Jak stałem się socjalistą, pisał Piłsudski w kilkanaście lat po tych wydarzeniach, ale przede wszystkim dlatego, że pisał go jako przywódca partii, w celach niejako dydaktycznych. Stąd naturalna skłonność do fryzowania przeszłości.

Tekst stanowi fragment książki Andrzeja Garlickiego "Józef Piłsudski 1867-1935".

Tekst stanowi fragment książki Andrzeja Garlickiego „Józef Piłsudski 1867-1935”.

Przygotowanie zamachu

Poprzez studiujących w Petersburgu konspiracja wileńska znalazła się w orbicie działań frakcji terrorystycznej „Narodnej Woli”. Były to raczej kontakty towarzyskie niż organizacyjne. Frakcja terrorystyczna powstała pod koniec 1886 roku i za cel swej działalności uznała zamachy na prominentów carskich. Postanowiono rozpocząć działanie od dokonania zamachu na Aleksandra III.

Zamierzano użyć do tego skonstruowanej przez wilnianina Józefa Łukaszewicza i Aleksandra Uljanowa bomby, wewnątrz której oprócz materiału wybuchowego znaleźć się miała trucizna, by nawet w wypadku lekkiego jedynie zranienia car musiał umrzeć. Truciznę tę miał zdobyć przebywający w czasie ferii świątecznych w Wilnie Bronisław Piłsudski od członka konspiracji wileńskiej, właściciela składu aptecznego Tytusa Paszkowskiego.

Po truciznę przyjechał z Petersburga Michał Kanczer. Przywiózł listy polecające od wilnian, członków konspiracji, Józefa Łukaszewicza i Konstantego Hamoleckiego. Bronisław umieścił Kanczera w mieszkaniu ciotki, Stefanii Lipmanówny, gdzie mieszkał razem z Ziukiem. Skontaktował też Kanczera z Izaakiem Dembo i Aleksandrem Gnatowskim. Następnego dnia Bronisław wyjechał z Wilna, a Kanczerem, który pozostał jeszcze na jeden dzień, opiekował się Ziuk. Kanczer nie znał Wilna, więc Piłsudski służył mu za przewodnika.

Organizacja "Narodna Wola" była odpowiedzialna między innymi za udany zamach na cara Aleksandra II w 1881 roku.

fot.Gustav Broling/domena publiczna Organizacja „Narodna Wola” była odpowiedzialna między innymi za udany zamach na cara Aleksandra II w 1881 roku.

W jakiś czas później zgłosił się do Józefa Piłsudskiego jeszcze jeden człowiek konspiracji petersburskiej, Orest Goworuchin. Śledzony przez policję Goworuchin, by nie naprowadzić na ślad spisku, uciekł za granicę. Etapem tej ucieczki było Wilno, gdzie przenocował u Piłsudskiego, prosząc go następnie o wysłanie do Bronisława umówionej depeszy.

Pierwszą próbę zamachu na Aleksandra III podjęto 10 marca 1887 roku. Zamierzano rzucić bombę na powóz carski. Tego dnia jednak car nie opuścił pałacu. W dwa dni później zamachowcy po raz drugi wyszli na ulicę, ale znów bez skutku. Trzecią próbę przeprowadzono następnego dnia, przewidując, że car uda się na nabożeństwo żałobne w rocznicę śmierci Aleksandra II. Oczekujących na pojazd cara spiskowców zaaresztowała policja. Jak się później okazało, było to zupełnym przypadkiem: śledzono jednego z członków grupy z innych powodów.

„Za błąd chwilowy zapłacił on srodze”

Gdy wszakże przekonano się, że schwytano zamachowców na cara, rozpoczęło się energiczne śledztwo. Dwóch z uwięzionych zaczęło sypać. Jednym z nich był Michał Kanczer, którego przywieziono do Wilna, by wskazał tamtejsze kontakty. Józefa Piłsudskiego aresztowano 22 marca 1887 roku w mieszkaniu Paszkowskiego, a 2 kwietnia odstawiono go do Petersburga, do twierdzy Pietropawłowskiej.

Piłsudskiego, za którym rozesłano nawet list gończy, aresztowano w marcu 1887 roku.

fot.domena publiczna Piłsudskiego, za którym rozesłano nawet list gończy, aresztowano w marcu 1887 roku.

27 kwietnia rozpoczął się proces zamachowców. Józef Piłsudski nie został oskarżony o udział w przygotowywaniu zamachu i zeznawał tylko trzeciego dnia procesu, jako świadek, o pobycie Kanczera i Goworuchina w Wilnie. Jednym z oskarżonych był Bronisław, który otrzymał 15 lat katorgi.

Józef, jeszcze przed procesem, skazany został w trybie administracyjnym na pięć lat zesłania we wschodniej Syberii. 24 maja, na dzień przed wyruszeniem „w etap” na Syberię, Piłsudski napisał list do ojca. Nadał mu kształt poematu. Jest to jakby apel do rówieśników:

Niech więc mój przykład, me złamane życie,
Mój los – niech zbudzi w nich to przekonanie,
Że nic nie zrobim, gdy działając skrycie,
Zechcemy myśl swą rzucić w wykonanie
I wolę gwałtem swą narzucić drugim.
Lecz niech się nie rwą do czynu w zapale,
Dojrzewają pierwej w pracy – i po długim,
Długim rozmyśle idą już wytrwale
Do celu, jaki wskaże proces życia,
A nie szlachetne, lecz próżne marzenie…
Oto jest droga dla nich do przebycia…

Piłsudski, jak pisze Andrzej Garlicki, jechał na Syberię rozgoryczony, z poczuciem krzywdy, załamany.

fot.Robert Henry Chandless/domena publiczna Piłsudski, jak pisze Andrzej Garlicki, jechał na Syberię rozgoryczony, z poczuciem krzywdy, załamany.

A dalej o sobie:

Powiedzcie sobie: zniósł on ciężkie bóle,
Za błąd chwilowy zapłacił on srodze.
I zginął marnie, choć tak święte cele
Zakreślił sobie na życiowej drodze.
Trza mu przebaczyć, bo kochał on wiele.

Pisał ten list dziewiętnastoletni chłopiec, któremu nagle zawalił się świat. Przypadkowo wciągnięty w wir spraw, których sedna nie domyślał się nawet, nie wiedząc, ku czemu zmierzają, płacił teraz cenę przekreślenia wszystkich planów życiowych. Jechał na Syberię rozgoryczony, z poczuciem krzywdy, załamany. Pozbawiony był tego, co rewolucjonistom ułatwiało przetrwanie najtrudniejszych nawet momentów: świadomości celu, wiary w słuszność działań, w celowość ponoszonej ofiary.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie w ramach monumentalnej pracy profesora Andrzeja Garlickiego: Józef Piłsudski. 1867-1935 (najnowsze wydanie: Znak Horyzont 2017).

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wyjaśnienia w nawiasach kwadratowych, wytłuszczenia oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia częstszego podziału akapitów. Dla zachowania integralności tekstu usunięto przypisy, które znajdują się w wersji książkowej.

Skrupulatna i bezkompromisowa biografia marszałka Piłsudskiego:

Komentarze (1)

  1. Anonim Odpowiedz

    W przygotowaniach do zamachu na Aleksandra III, Józef Piłsudski nie uczestniczył, nie był nawet o tym zamachu poinformowany. Był tylko przewodnikiem po Wilnie jednego z zamachowców. W trwający 5 dni procesie, zeznawać tylko raz w jego trzecim dniu. Pięciu uczestników zostało skazanych na karę śmierci, w tym starszy brat Lenina – Aleksander Uljanow. Czterech skazano na katorge w tym Bronisława Piłsudskiego starszego brata Józefa, który dostał 15 lat. Natomiast Józef Piłsudski, dostał czasowy nakaz osiedlenia się na Syberii na 5 lat. Nie był więc prawdziwym zesłańcem, nie musiał nawet podczas swojego pobytu pracować, bo pobierał w tym czasie zapomogi od urzędników cara. Czyli uczestnikiem spisku i nieudanego zamachu Józef Piłsudski nie był, a skazano bo jedynie na podstawie zeznań jednego z zamachowców Kenczera, którego wprowadzał po Wilnie.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.