Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Andrzej Garlicki

Andrzej Garlicki

Historyk, publicysta profesor doktor habilitowany, wieloletni wykładowca Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Związany z paryską "Kulturą", a następnie z miesięcznikiem "Polityka". Autor monumentalnej pracy "Józef Piłsudski 1867-1935". Zmarł w 2013 roku.

Najnowsze publikacje:

Piłsudski miał wielkie marzenia, gdy wybuchła I wojna światowa.

artykuł | 17.01.2018

Najbardziej kompromitująca z jego porażek. Dlaczego Piłsudski nie był w stanie wywołać antyrosyjskiego powstania?

W 1914 roku wojna między zaborcami, o której marzyły pokolenia Polaków, stała się faktem. Entuzjazmowi dał się ponieść także Piłsudski. Wyruszył do Królestwa Polskiego, by poderwać rodaków do walki. Już kilka dni później musiał wracać jak niepyszny. Czy...

Adam Koc. Jeden z organizatorów niedoszłej akcji odwetowej, na fotografii z lat 30.

artykuł | 01.01.2018

Po zabójstwie Narutowicza piłsudczycy planowali wymordować grupę polityków prawicy. Niewiele brakowało, a akcja doszłaby do skutku

W plan odwetu wtajemniczono bliskich współpracowników Komendanta i szefów sojuszniczej partii. Fizycznej likwidacji przeciwników miał towarzyszyć zamach stanu, na nowo oddający władzę w ręce Józefa Piłsudskiego.

Powitanie Józefa Piłsudskiego chlebem i solą. Nieznana miejscowość, fotografia prawdopodobnie z 1919 roku.

artykuł | 11.11.2017

Tajemnica sukcesu Józefa Piłsudskiego. Dlaczego to właśnie jemu oddano władzę w listopadzie 1918 roku?

11 listopada władza leżała na ulicy. Sięgnąć po nią mógł jednak tylko jeden człowiek. Dlaczego to właśnie Józefa Piłsudskiego uważano za jedynego kandydata do objęcia rządów w odradzającym się kraju?

Józef Piłsudski na dworcu w Warszawie, 2 lutego 1935 roku.

artykuł | 04.11.2017

Czy przed śmiercią Józef Piłsudski postradał zmysły? Ponury obraz ostatnich tygodni życia marszałka

Rydz-Śmigły już w 1932 roku mówił o Piłsudskim, że to „człek nienormalny”. Wiosną 1935 roku prawdy nie dało się dłużej bagatelizować. Postępowała zatrważająca degrengolada umysłowa Komendanta.