Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Tajemnicza śmierć brytyjskich alpinistów. Co wydarzyło się w górach Kaukazu?

Obóz Brytyjczyków w górach Kaukazu.

fot.Douglas William Freshfield/domena publiczna Obóz Brytyjczyków w górach Kaukazu.

W drugiej połowie XIX wieku Alpy miały coraz mniej tajemnic. Europejscy wspinacze poszukujący nowych wyzwań skierowali więc swoje oczy na Kaukaz. Znajdowały się tam wysokie górskie szczyty, które wiąż czekały na swoich zdobywców…

Wiele szczytów Kaukazu rzeczywiście stanowiło zagadkę, nie tylko dla Europejczyków, ale nawet dla lokalnych ludów. Autochtoni nie zapuszczali się na nie, ponieważ wiedzieli, że nie znajdą tam jedzenia ani terenów uprawnych. Również Rosjanie, którzy prowadzili w XIX wieku ekspansję w tym regionie, raczej omijali tereny wysokogórskie.

Zainteresowanie kaukaskimi górami narodziło się w Wielkiej Brytanii za sprawą Clintona Denta. Prezes powstałego w 1857 roku Brytyjskiego Klubu Alpejskiego zaapelował do jego członków, aby udawali się na Kaukaz i zdobywali jego „majestatyczne” i „milczące” szczyty.

Słowa prezesa musiały podziałać na wyobraźnię majętnych i żądnych przygód Brytyjczyków, albowiem Douglas Freshfield określił Kaukaz mianem „nowego placu zabaw” dla angielskich alpinistów. Freshfield potraktował jednak wypowiedź Denta nie jako zaproszenie do zabawy, ale wezwanie do wytężonej pracy. W 1868 roku wziął udział w dwóch pierwszych udokumentowanych wyprawach. Zespołowi, którego był członkiem, udało się zdobyć Kazbek oraz Elbrus, najwyższy szczyt Europy.

Ostatni przedstawiciele alpinistycznego romantyzmu

W drugiej połowie XIX wieku na szczytach Kaukazu zaczęli pojawiać się żądni przygód alpiniści z Europy Zachodniej. Freshfield był jednak przedstawicielem pokolenia górskich romantyków. Z lekkim zażenowaniem obserwował wyczyny swoich kolegów, którzy udawali się w góry tylko w celu wejścia na wierzchołek.

Dla Freshfielda wyprawa była czymś więcej. Zachwycały go widoki i panoramy widziane z góry. Jego dwutomowa książka z 1896 roku „The exploration of the Caucasus” do dzisiaj stanowi niezwykle cenne źródło informacji o regionie. Podróżnik − niczym Puszkin czy Lermontow − poetycko relacjonował swoje wrażenia z ekspedycji. Góry nie były dla niego kolejnym celem na mapie, ale źródłem natchnienia. Z tego powodu „The exploration of the Caucasus” zawiera wzniosłe opisy Kaukazu, a także artystyczne fotografie.

Dzięki takim osobom jak Freshfield alpiniści stawali się również ludźmi nauki: etnografami, botanikami i geologami, którzy docierali do niedostępnych dla większości ludzi miejsc. Jak pisał: „Kocham widoki ze szczytów i szczerze żal mi tych, którzy nie dostrzegają w nich uroku ani piękna”.

Uczestnicy ekspedycji w 1868 roku

fot.domena publiczna Uczestnicy ekspedycji w 1868 roku

Coraz więcej podróżników nie doceniało jednak uroków kaukaskich gór. Kaukaz faktycznie stał się dla nich placem zabaw, a wyprawy − okazją do bicia rekordów i zdobycia sławy. Pod koniec XIX wieku większość szczytów w centralnym paśmie została już zdobyta przez europejskich alpinistów. Wyjątkiem pozostał Kosztan.

Ze względu na jej kształt wejście na tę górę było niezwykle trudne i niebezpieczne. W sierpniu 1888 roku czteroosobowa grupa brytyjskich śmiałków postanowiła jednak tego dokonać i… słuch po nich zaginął. Car Aleksander III rozkazał swoim podwładnym odnalezienie alpinistów, którzy przepadli na terenie podległym Imperium Rosyjskiemu, lecz kiedy akcja poszukiwawcza nie przyniosła efektów, władze uznały, że podróżnicy przypadkowo weszli na teren Swanetii, gdzie zginęli z rąk górali.

Czytaj też: 10 największych podróżniczek w dziejach. Mężczyźni mogliby się od nich uczyć

Tajemnica zaginionej wyprawy

Wkrótce wieść o zabójstwie alpinistów przez brutalnych tubylców stała się gorącym tematem w prasie rosyjskiej. Swanom groziła dotkliwa kara ze strony carskiego rządu, który doraźnie zaangażował się w śledztwo. Tym bardziej że prowadzący je Kozacy wykryli u jednego z mieszkańców górskiej wioski rany wyglądające na zadane czekanem. Dowodem obciążającym był także odnaleziony dziennik jednego z zaginionych eksploratorów.

Wynikało z niego, że jeden ze Swanów śledził Brytyjczyków podczas podróży i skrzętnie wypytywał o obraną przez nich trasę. Autor dziennika relacjonował również, że wraz z kompanami często ćwiczyli w obozach strzelanie do celu z broni palnej − tak jakby spodziewali się ataku ze strony nieprzyjaciela.

Brytyjscy alpiniści postanowili jednak sprawdzić, jaki los spotkał ich kolegów. Na czele wyprawy poszukiwawczej stanęli znani nam już doskonale Douglas Freshfield i Clinton Dent. Obaj podróżnicy nie mieli najlepszego zdania na temat górali, których oskarżali o lenistwo i zdradzieckość. Prowadzona przez nich ekspedycja wyruszyła latem 1889 roku z Władykaukazu w kierunku szczytu Kosztanu. 28 lipca na przełęczy pomiędzy lodowcami poszukiwacze natrafili na ślad po zaginionych: niewielką puszkę na okulary śnieżne.

Swanowie wg ilustracji z książki Freshfielda.

fot.Freshfield, Douglas William/domena publiczna Swanowie wg ilustracji z książki Freshfielda.

Przełęcz na wysokości 4200 m n.p.m. była miejscem, gdzie uczestnicy tragicznej w skutkach wspinaczki rozbili ostatni obóz. Poszukiwacze zaczęli kuć w lodowej skale, pod którą odnaleźli namioty i rzeczy osobiste alpinistów oraz naładowany rewolwer.

Po członkach załogi nie było jednak śladu. Brakowało też lin wspinaczkowych, czekanów i aparatu fotograficznego. Było to rozwiązanie zagadki. Freshfield i Dent domyślili się, że ich poprzednicy opuścili obóz i szykowali się do ataku na szczyt − 900 metrów wyżej. Dlatego zabrali jedynie lekki sprzęt i aparat fotograficzny, aby udokumentować swój sukces i prędko wrócić niżej.

Ostatni odcinek okazał się zdradziecki: alpiniści runęli w dół, na pokryte lodem i śniegiem skały. Tego upadku nie mogli przeżyć. Członkowie ekspedycji próbowali nawet odszukać ciała, ale przez niemalże rok zostały one całkowicie przykryte śniegiem.

Oczyszczeni z zarzutów

Tragiczny los podróżników został zrekonstruowany, jednak wyprawa odniosła jeszcze jeden sukces. Freshfield i Dent udowodnili, że alpiniści nie zostali zaatakowani i zamordowani przez „dzikich” Swanów − jak uważali rosyjscy śledczy. Kolejny dowód stanowił rewolwer. Jego magazynek był pełny, co potwierdzało, że alpiniści nie musieli bronić się przed atakiem.

Kaukaskie ludy były bardzo wdzięczne Anglikom, którzy ocalili ich przed brutalną karą ze strony carskiej administracji. Przedstawiciel wiejskiej starszyzny osobiście udał się, aby podziękować Freshieldowi za uratowanie dobrego imienia swojego ludu. W drodze powrotnej alpiniści zatrzymywali się w każdej wiosce, aby z pomocą tłumaczy zapewniać tubylców, że śmierć członków tragicznej wyprawy była wypadkiem.

Podobno jeszcze w 1958 roku, kiedy na Kaukazie pojawiła się kolejna grupa wspinaczy, jej członkowie zostali gorąco przywitani przez pewnego starca. Miał on powiedzieć, że jest synem towarzysza Freshfielda i Denta z czasów ekspedycji, która uratowała Swanów przed represjami.

Bibliografia:

  1. Ch. King, Widomo wolności. Historia Kaukazu, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2010.
  2. D. W. Freshfield, The exploration of the Caucasus Vol. 1&2, Londyn 1902.
  3. Kaukaz w stosunkach międzynarodowych,przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, red. Paweł Olszewski, Kazimierz Borowski, Naukowe Wydawnictwo Piotrkowskie, Piotrków Trybunalski 2008.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.