Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Krwawa Mary. Dlaczego Maria I Tudor otrzymała ten przydomek?

fot.domena publiczna Portret Marii Tudor z 1554

Pierwsza kobieta, która zasiadła na angielskim tronie, do historii przeszła również jako… najbardziej okrutna. Dlaczego pierworodną córkę Henryka VIII nazwano „Krwawą Mary”? I czy faktycznie zasłużyła sobie na ten przydomek?

W dzieciństwie najpierw bezgranicznie rozpieszczana, później brutalnie odtrącona, Maria Tudor nie miała łatwego życia. Walka o należny jej szacunek bynajmniej nie zakończyła się, kiedy po śmierci swojego brata, Edwarda, 19 lipca 1553 roku wstąpiła na tron. Jako pierwsza królowa w dziejach Anglii próbowała żyć i panować w zgodzie z własnym sumieniem, przywracając w kraju katolicyzm. Wielu nie potrafiło jej tego wybaczyć.

Trzystu męczenników

fot.domena publiczna Maria Tudor utrwaliła się w naszej świadomości głównie jako sprawczyni śmierci trzystu protestantów

Maria zmarła po zaledwie pięciu latach rządów, 17 listopada 1558 roku, prawdopodobnie na raka bądź puchlinę wodną (schorzenie, które mogło wynikać z choroby wątroby, nerek lub układu krążenia). Nie doczekała się stosownego upamiętnienia. Przeciwnie – wracający z wygnania protestanci niemal od razu zaczęli pracować nad jej nowym, negatywnym wizerunkiem. Anna Whitelock w książce „Maria Tudor” referuje:

Rocznica śmierci Marii miała zostać zapamiętana jedynie jako doroczne święto pod nazwą „Dzień Wstąpienia na Tron Elżbiety”. Za nową królową wznoszono oficjalne modły za to, że uratowała lud Anglii przed „niebezpieczeństwem wojny i ucisku, przywracając pokój i prawdziwą religię oraz wolność ciała i ducha”.

Co konkretnie zarzucano pierworodnej córce Henryka VIII? Jej największą przewiną, która przyniosła jej przydomek „Krwawej”, było wysłanie na stos 289 protestantów sprzeciwiających się rekatolicyzacji Anglii i w związku z tym skazanych na śmierć za herezję.

Co ciekawe, choć statystyka ta wydaje się przerażająca (wszak Maria rządziła bardzo krótko), to jeśli zestawić ją z liczbą zgonów za panowania Henryka VIII, okaże się, że w tym względzie „Krwawa Mary” była po prostu… nieodrodną córką swojego ojca. Wprawdzie historycy nie są zgodni co do tego, ile dokładnie osób król uśmiercił za przywiązanie do wiary katolickiej, ale nawet najbardziej ostrożne szacunki mówią o przedziale od 81 do aż 500 osób straconych za herezję!

Natomiast anglikański kleryk William Harrison poszedł jeszcze dalej – twierdził on, że za czasów Henryka dokonano 72 tysięcy egzekucji. Nie dokonał przy tym jednak rozgraniczenia, które z nich przeprowadzono na przeciwnikach reformacji, a które na pospolitych „złodziejach, złodziejaszkach i łotrach”.

Ponadto metody prześladowań protestantów stosowane przez Marię nie różniły się wcale od tych, używanych przez innych władców Starego Kontynentu. Co więcej, „Krwawa Mary” nie była odpowiedzialna za wszystkie akty okrucieństwa, do jakich doszło w latach 1553–1558 w Anglii. Jak podkreślała profesor Jolanta Choińska-Mika:

Stosy nie były rzadkością w ówczesnej Europie. (…) Gdy patrzymy na natężenie stosów w różnych rejonach kraju, to na przykład w Walii było ich niewiele, natomiast już w centrum Anglii płonęły o wiele częściej. Jaki z tego wniosek? Możemy przypuszczać, że „krwawa królowa” dawała bardzo dobre alibi lokalnym władzom i to od nich przede wszystkim zależało, z jakim natężeniem będzie przebiegać na terenie im podległym polowanie na heretyków.

Komentarze (1)

  1. mepps Odpowiedz

    myslalem,ze idzie o pania prezydentowa,marie kaczynska,ktora jeden wsiowy skurwysyn ,bez, oglady, tak okrzyknal po tragedii smolenskiej. to bydle „zazartowalo” na temat kaczki po smolensku a z prezydenta rp chcial obedrzec ze skory…bydlak ten nie stanal przed sadem /sic!/ w tym czasie inny bydlak,koles,glupek z dubeltowka /i jeden z wsi?!/ wlamal sie do gabinetu prezydenta,oczyscil szafy z niewygodnych papierow i oglosil sie prezydentem! nie wiedzac ,czy pan lech kaczynski zginal! te dwie kurwy,powinny do dzis siedziec!

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.