Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

W Monachium odkryto groby uznawanych za męczenników polskich księży, którzy zginęli w Dachau

Dachau, budynek z bramą wejściową do obozu (fot. Guido Radig, lic. CC BY-SA 3.0)

fot.Guido Radig, lic. CC BY-SA 3.0 Dachau, budynek z bramą wejściową do obozu (fot. Guido Radig, lic. CC BY-SA 3.0)

Czterej polscy księża, którzy zostali wciągnięci w tryby hitlerowskiej machiny śmierci i zginęli w trakcie II wojny światowej, zostali uznani przez Kościół za męczenników. Jak donosi „Deutsche Welle”, w Monachium właśnie odkryto ich groby.

Jak podaje portal, przez dziesięciolecia groby czterech polskich duchownych (Narcyza Turchana, Michała Woźniaka, Stefana Grelewskiego i Ludwika Rocha Gietyngiera) uchodziły za zaginione. Księża ci byli więźniami niemieckiego obozu koncentracyjnego Dachau, położonego w Bawarii. Do tej pory zakładano, że polscy księża zginęli zagazowani w zamku Hartheim. Po Anschlussie zmieniono go na ośrodek, w którym Niemcy dokonywali masowych eutanazji w ramach morderczej akcji T4, określanej mianem fizycznej eliminacji „życia niewartego życia”. W jej ramach zabijano między innymi niepełnosprawnych i chorych psychicznie. Eksperci przypuszczenie o takim końcu życia polskich duchownych wysnuwali na podstawie akt administracji obozowej.

Jak podkreśla „Deutsche Welle”, nowe odkrycia obalają te założenia. Stowarzyszenie „Błogosławieni Męczennicy z Dachau” poinformowało, że nazwiska czterech polskich księży znaleziono na liście urn z prochami więźniów, które zostały pochowane na monachijskiej nekropolii. Informację tę potwierdziła administracja cmentarza Perlacher Forst w Monachium. Jak możemy przeczytać w materiale przygotowanym przez „Deutsche Welle”:

Od 1940 roku do obozu trafiło ponad 2.700 duchownych różnych chrześcijańskich wyznań z całej Europy. Większość z nich pochodziła z Polski. Prawie połowa nie przeżyła obozu. Kościół katolicki beatyfikował do tej pory ponad 50 księży.

Źródło informacji:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.