Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Stowarzyszenie, które w styczniu zakłóciło obchody wyzwolenia Auschwitz wszczyna burzę, bo nie dostało zaproszenia na kolejną rocznicę

Wejście do obozu Auschwitz (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Wejście do obozu Auschwitz (fot. domena publiczna)

W czasie tegorocznych obchodów rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau doszło do szeroko komentowanego incydentu z udziałem Stowarzyszenia Polskich Rodzin Ofiar Obozów Koncentracyjnych. Organizacja jest oburzona, bo na styczniowe obchody nie dostała oficjalnego zaproszenia.

Dla przypomnienia, jak podaje Muzeum Auschwitz w oficjalnym oświadczeniu, 27 stycznia 2018 roku w czasie obchodów rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego, osoby wchodzące w skład delegacji SPROOK zachowały się skandalicznie. W opublikowanym przez placówkę dokumencie możemy przeczytać, że w czasie odmawiania modlitwy przy Pomniku Ofiar Birkenau, przedstawicielka Stowarzyszenia weszła do sektora przeznaczonego dla byłych więźniów obozu, stanęła między krzesłami, po czym rozwinęła polską flagę.

W związku z tym, że flaga zasłaniała widok byłym więźniom, poproszono o to, by kobieta się cofnęła i nie utrudniała udziału w uroczystości starszym ludziom siedzącym na krzesłach. Przedstawicielka SPROOK zamiast usłuchać prośby, zaatakowała proszącą osobę, zarzucając jej, że nie jest prawdziwą Polką. Jak czytamy dalej w oświadczeniu Muzeum, po chwili zareagowały także ofiary Auschwitz – byli więźniowie i więźniarki. Gdy zwrócili kobiecie uwagę także pod ich adresem padły zarzuty, że nie są prawdziwymi Polakami. Dalej przedstawiciele Muzeum stwierdzili:

Takie zdarzenie, a także tego typu uwagi w stosunku do ofiar niemieckiego obozu Auschwitz, uznajemy za szokujące i skandaliczne. Takie zachowanie w Miejscu Pamięci jest niedopuszczalne, zwłaszcza ze strony przedstawicieli organizacji deklarującej dbanie o pamięć ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych.

Auschwitz-Birkaneu zimą (fot. Andrea Tosatto, lic. CC BY 2.0)

fot.Andrea Tosatto, lic. CC BY 2.0 Auschwitz-Birkenau zimą (fot. Andrea Tosatto, lic. CC BY 2.0)

Na końcu oświadczenia opublikowanego przez Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau znajduje się jeszcze jedna ważna informacja. Instytucja informuje, że osoby, które zakłócają przebieg obchodów przez nią organizowanych nie będą więcej zapraszane do sektorów zamkniętych w czasie uroczystości.

„Cywiński nas ukarał!”

21 grudnia na profilu Facebook Stowarzyszenia Polskich Rodzin Ofiar Obozów Koncentracyjnych, które powstało w 2016 roku, ukazała się informacja, że Muzeum wykluczyło organizację z uroczystości rocznicowych zaplanowanych na 27 stycznia 2019 roku. Jak możemy przeczytać:

Muzeum (czytaj dyr. Cywiński) „ukarało” nas tą decyzją za jedną Biało-czerwoną flagę, która tak strasznie „przeszkadzała” na ubiegłorocznej uroczystości. Muzeum Auschwitz nie znosi głosu prawdy, bo PRAWDA OSKARŻA!!! Prosimy o należyte stanowisko w tej haniebnej dla Polaków sprawę odpowiedzialnych za dyskryminacje, ponizanie Rodzin Polskich Ofiar przez Muzeum Auschwitz.   

reklama

Na ten komunikat zareagowało Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, nazywając informacje w nim podane wprost kłamstwem i to podwójnym. Na oficjalnym profilu instytucji pojawiła się odpowiedź punktująca zarzuty. Jak wyjaśnia Muzeum, problemem nie była polska flaga na obchodach, a obraźliwe, szokujące i skandaliczne zachowanie względem byłych więźniów obozu.

Dalej przeczytać możemy, że Kłamstwem drugim jest to, iż Stowarzyszenie zostało wykluczone z obchodów rocznicowych. Jak tłumaczą przedstawiciele Muzeum, SPROOK nie otrzymało oficjalnego zaproszenia, co wcale nie uniemożliwia mu uczestnictwo w obchodach. Każdego roku dla wszystkich dostępny jest bowiem sektor otwarty, do którego można wejść nie posiadając oficjalnych zaproszeń.

Obchody 72. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz, 27 stycznia 2018 (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Obchody 72. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz, 27 stycznia 2018 (fot. domena publiczna)

23 grudnia Muzeum opublikowało jeszcze jedno oświadczenie. Wspomina w nim o tym, jak bolesne są dla tej instytucji słowa SPROOK.

W wystąpieniach medialnych powtarzali oni wiele kłamstw na temat Muzeum, mówili, iż utrzymywana od ponad 70 lat przez państwo polskie instytucja jest „tematycznie zawłaszczona przez Państwo Izrael”. Frapujący jest także brak reakcji na antysemickie komentarze, które pojawiają się na profilu SPROOK w mediach społecznościowych.

Jak piszą przedstawiciele Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, mimo wszystko przez wzgląd na wagę pamięci podtrzymywanej przez rodziny ofiar, nadal są otwarte na rozmowy ze stowarzyszeniem.

Źródła:

  1. Oświadczenie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau z 23 grudnia 2018 roku [dostęp 25.12.2018].
  2. Oświadczenie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau z 22 grudnia 2018 roku [dostęp 25.12.2018].
  3. Oświadczenie Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych z 21 grudnia 2018 roku [dostęp 25.12.2018].

reklama

Komentarze (3)

  1. stracił kierownictwo Odpowiedz

    Dyrektor Cywiński jest nieodpowiedzialny w swoich decyzjach, w dodatku rzadko bywa w Muzeum Auschwitz, mieszkając w Warszawie.

  2. Henryk Odpowiedz

    Może tak więcej szacunku dla Ofiar niemieckich morderców, panie i panowie ze Stowarzyszenia, a mniej chamstwa?

  3. protest Odpowiedz

    Henryku, mylisz się, w SRPOOK działają osoby, które potraciły swoich bliskich w obozach koncentracyjnych, nie obrażaj ich.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.