Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Słynny nazistowski zbrodniarz zwany „księgowym z Auschwitz” uniknął kary

Oskar Gröning przed 1945 rokiem.

fot.domena publiczna Oskar Gröning przed 1945 rokiem.

Sprawa słynnego „księgowego z Auschwitz” znalazła wreszcie swój finał, choć nie taki, na jaki liczyło wiele osób. Oskar Gröning nie zdążył pójść do więzienia. Zmarł w wieku 96 lat.

O tym entuzjaście ideologii Hitlera i ochotniku do Waffen SS zrobiło się głośno, gdy po ponad siedemdziesięciu latach od zakończenia wojny został pociągnięty do odpowiedzialności. Po tym, jak osądzony i skazany został Iwan Demianiuk, ściganie zbrodniarzy wojennych nabrało nowego oddechu.

Wielu dobiegającym setki staruszkom, którzy byli współodpowiedzialni za mordowanie Żydów i innych ofiar Trzeciej Rzeszy, udało się do tej pory uniknąć kary. Wśród nich był właśnie Oskar Gröning, który w Auschwitz odpowiadał za selekcjonowanie dobytku mordowanych i wyłuskiwanie z niego pieniędzy i kosztowności. Gdy w 2014 roku postawiono go przed sądem i oskarżono o współudział w zamordowaniu 300 000 osób, nawet nie zaprzeczył. W przeciwieństwie do wielu zbrodniarzy nie zasłaniał się „wykonywaniem rozkazów”.

Jak już pisaliśmy w materiale poświęconym wyrokowi, w 2015 roku sąd w niemieckim Lüneburgu uznał Oskara Gröninga współwinnym zamordowania co najmniej 300 tysięcy osób. Skazał go na cztery lata więzienia oraz zwrot kosztów procesu, czyli kilkaset tysięcy euro.

Obrona mężczyzny walczyła za wszelką cenę, by ze względu na podeszły wiek uniknął odsiadki. Sprawa trafiła nawet do Trybunału Konstytucyjnego, jednak w grudniu zeszłego roku została oddalona. Zdrowie Gröninga badał biegły lekarz, który orzekł, że może pójść do więzienia. Wydawało się, że los zbrodniarza jest przesądzony, jednak ostatecznie nie trafił on za kratki i już nigdy to nie nastąpi. Oskar Gröning zmarł w szpitalu w piątek, 9 marca.

Źródła informacji:

  1. „Bookkeeper of Auschwitz” dies before starting sentence: Spiegel, reuters.com
  2. Oskar Gröning: ‚Bookkeeper of Auschwitz’ dies at 96, bbc.com.
  3. Oskar Gröning, księgowy Auschwitz, nie żyje. Miał 96 lat, wyborcza.pl.
  4. W wieku 96 lat zmarł „księgowy z Auschwitz”, rp.pl.

Komentarze (6)

  1. de AUSCHWITZ Odpowiedz

    pytanie do IPNa, więc jak to, uciekł wam ? I co, nie dogoniliście go, cholera, ta za co ja wam płacę

  2. Marcin Odpowiedz

    Jaki sens ma ściganie 100 letnich staruszków, 70 lat po wojnie ? Czy to jest sprawiedliwość czy tworzenie fikcji ? Gdyby na ostatni tydzień swojego tragicznego życia zostal umieszczony w wiezieniu to byłaby raczej zemsta na starym człowieku niż kara za administracyjna prace w obozie. I te wątpliwe opinie: Staruszek został zbadany i stwierdzono ze byl w wystarczającej dobrej formie żeby isc do więzienia ale okazało się że jednak nie był w tak dobrej formie jak twierdził lekarz bo zmarł ze starosci w niedlugim czasie po badaniu. Ten człowiek nie zaprzeczał że pracował w Auschwitz jako księgowy, nawet po wojnie publicznie prostowal kłamców oświęcimskich, nie tylko nie ukrywał prawdy o zbrodniach Niemiec ale ją nagłaśniał. Gdy uświadomił sobie co się działo w komorach to poprosił o przeniesienie na front. Wygląda ze był raczej trybikiem w systemie, mlodym chłopakiem w tragicznych czasach wojny.

  3. Zygmunt Majewski Odpowiedz

    Oskar Gröning jest jednym z „bohaterów” serialu dokumentalnego BBC zrealizowanego przez Laurenca Reesa – „AUSCHWITZ NAZIŚCI I OSTATECZNE ROZWIĄZANIE”. Słuchając go odnosi się wrażenie, że nie ma on sobie nic do zarzucenia.
    I

  4. Marek Lis Odpowiedz

    Sprawa zbrodni Niemieckich ruszyła ? To raczej próba odwrócenia uwagi od reparacji wojennych dla Polski że niby „ścigamy i potępiamy więc my Niemcy nie mamy z tym nic wspólnego” Na tym konkretnym przykładzie „Księgowego ” widać co robił a co ze złotem i innymi dobrami zrabowanymi ofiarom ? a….. te szły do banku rzeszy kogo ? ano Niemiec bo nie były to „Kasy Stefczyka” Przez 70 lat pozwalali cieszyć się pełnią życia zbrodniarzom a jak już i tak umierali bezkarni to jakiś tam proces robią , bardziej dla nas współczesnych ludzi niż dla rówieśników ofiar, bo te już też umarły lub są bliskie śmierci . Ojciec mój był w obozie koncentracyjnym i zabronił mi przyjmowania jakichkolwiek odszkodowań bo nie ma takiej kwoty co by je zaspokoiła . Za to Polska jak najbardziej winna się ubiegać o naprawdę wielkie kwoty za straty wywołane wojną To nie krasnoludki za głodowe pensje Polskę odbudowały ze zniszczeń . Tą nędzę powojenną znam z autopsji i trwała ona do lat 70 Prawie cała ta banda nazistowska przeżyła i ma się doskonale Na froncie ginęły miernoty wysyłane jako mało przydatne do fabryk i biur Proszę porównać jak inteligencję Polską Niemcy mordowały a jak dbały o swoją Nawet twórca rakiet Werner Von Braun nie poniósł żadnych strat ani sądów ? To co baloniki świąteczne projektował i wysyłał w niebo z ulotkami o pokój światowy? Czy pociski z ponad tonową głowicą a projektował również rakietę zdolną do przenoszenia ładunku nuklearnego by walnąć ją na USA Powinno się go zapakować do tej rakiety i wystrzelić na biegun Południowy bo był tak samo winny jak ci co rakiety uzbrajali w ładunek wybuchowy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.