Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Krótka historia masonerii według Normana Daviesa

Co naprawdę wiemy o masonerii?

fot.Roby/CC BY-SA 3.0 Co naprawdę wiemy o masonerii?

Wolnomularzy zaciekle zwalczali między innymi faszyści, komuniści i… Kościół katolicki. Dla wielu byli (a może nawet są nadal?) wrogami publicznymi numer jeden. Ale co naprawdę o nich wiemy? O tym, skąd wzięła się masoneria i kto do niej należał, opowiada Norman Davies.

W roku 1717, w dniu św. Jana Chrzciciela, przedstawiciele czterech istniejących w tym czasie w Londynie lóż masońskich spotkali się w piwiarni Goose and Gridiron, aby utworzyć „Wielką Macierzystą Lożę Świata” oraz wybrać jej pierwszego wielkiego mistrza. Wprawdzie nie zachował się protokół z tego spotkania, ale historycy wolnomularstwa nie kwestionują ani faktu, że się odbyło, ani też tego, że odtąd londyńska Wielka Loża stała się ośrodkiem międzynarodowego ruchu.

Skąd wzięli się masoni?

Wcześniejsze dzieje masonerii są owiane mrokiem. Historia bulli papieskiej z XIII wieku, która rzekomo potwierdzała ustanowienie stowarzyszenia budowniczych kościołów, jest czystą fikcją. Hipotezy o powiązaniach ze średniowiecznymi commecines lub Steinmetzen, a tym bardziej z podziemnym stowarzyszeniem byłych templariuszy, nigdy nie doczekały się żadnego potwierdzenia. W raporcie z 1723 roku znalazła się następująca rymowanka:

Jeśli tylko historia starą bajką nie jest,
Z wieży Babel masoni wywodzą swe dzieje.

Zwłaszcza ceremonia inicjacji owiana była tajemnicą.

fot.domena publiczna Zwłaszcza ceremonia inicjacji owiana była tajemnicą.

Najwcześniejsze godne zaufania źródła wskazują na siedemnastowieczną Szkocję oraz na kontakty z Anglią nawiązane w okresie wojny domowej. Elias Ashmole (1617-1692), antykwariusz, astrolog i założyciel muzeum w Oksfordzie, odnotował w swoim pamiętniku dzień własnej inicjacji:

16 paźdz. roku 1646, godzina 4.30 po południu. Zostałem masonem w Warrington w hrabstwie Lancashire, wraz z pułk. Henrym Mainwaringiem z Cheshire. Nazwiska tych członków loży, którzy byli wtedy obecni: pan Rich.[ard] Penket, opiekun; pan James Collier, pan Rich.[ard] Sankey, Henry Littler, John Ellam, Richard Ellam i Hugh Brew.

Celowo pielęgnuje się atmosferę tajemnicy, jaka otacza masonerię. Budzi ona sympatię u życzliwych i zraża przeciwników. Tym, którzy nie dostąpili inicjacji, pozostaje tylko domyślać się znaczenia rytuałów, hierarchii, pseudoorientalnego żargonu, znaków i symboli oraz celów. Cyrkiel i kątownik, fartuch i rękawice, okrąg narysowany na podłodze – wszystko to z pewnością ma podsycać wiarę w rzekome pochodzenie ruchu wolnomularzy od średniowiecznych gildii. Ale największe kontrowersje wywołuje domniemana przysięga zachowania tajemnicy.

Tajemnica… i sieć kontaktów

Zgodnie z jednym z doniesień, kandydata na masona, któremu uprzednio zawiązywano oczy, pytano: „W kim pokładasz ufność?”, na co odpowiadał: „W Bogu”. „Dokąd zmierzasz?”, na co odpowiadał: „z Zachodu na Wschód, ku Światłości”. Następnie żądano od niego, aby przysiągł na Biblię, że nie zdradzi tajemnic stowarzyszenia „nawet gdyby mi chciano poderżnąć gardło, gdyby mi wyrywano język, i gdyby moje ciało miano pogrzebać w ostrym morskim piasku”.

Masoneria zawsze była stowarzyszeniem działającym na zasadzie wzajemnych korzyści, mimo że owe korzyści nigdy nie zostały zdefiniowane. Jej wrogowie często utrzymywali, że jest antyfeministyczna, ponieważ nie przyjmuje kobiet, oraz antyspołeczna i antychrześcijańska, ponieważ wszyscy jej członkowie podobno pomagają sobie nawzajem, wykorzystując kontakty polityczne, handlowe i społeczne na niekorzyść innych.

Artykuł stanowi fragment książki Normana Daviesa "Europa. Rozprawa historyka z historią", wydanej nakładem wydawnictwa Znak.

Artykuł stanowi fragment książki Normana Daviesa „Europa. Rozprawa historyka z historią”, wydanej nakładem wydawnictwa Znak.

Wolnomularze zawsze podkreślali swój sprzeciw wobec ateizmu, tolerancję religijną neutralność w sprawach polityki i zaangażowanie w działalność dobroczynną. W XVIII wieku masoneria ogromnie się rozrosła. Znajdowała członków wśród najwyższych warstw brytyjskiej arystokracji i stała się trwałym filarem monarchii. W 1725 roku emigranci ze Szkocji założyli lożę w Paryżu; potem loże masońskie zaczęto zakładać we wszystkich krajach kontynentu europejskiego. Powstały w Pradze (1726), w Warszawie (1775), a nawet w Sankt Petersburgu.

Do czasu wojen napoleońskich ich sieć była już tak rozległa, że krążyły opowieści, jak to oficerowie wrogich armii ścierających się pod Borodino czy Waterloo wymieniali tajne znaki rozpoznawcze i wstrzymywali ogień. W krajach katolickich masoneria przyjęła orientację antyklerykalną i odegrała istotną rolę w radykalnym ruchu oświecenia. Jej członkowie byli często deistami, filozofami, krytykami Kościoła i państwa.

Na przykład w Austrii, gdzie nie zostały opublikowane bulle papieskie potępiające masonerię, wolnomularze odgrywali bardzo czynną rolę propagatorów nauk humanistycznych – aż do likwidacji loży w 1795 roku. We Francji masoni przyczynili się do rozbudzenia przedrewolucyjnych fermentów. W XIX wieku, a także później, mieli silne powiązania z ideą liberalizmu.

Wrogowie masonerii

Reakcja Kościoła katolickiego była jednoznaczna. Papiestwo uznało masonerię za zło. W okresie między wydaniem bulli In eminenti (1738) i bulli Ab apostolici (1890) papieże przy sześciu różnych okazjach potępili ją jako stowarzyszenie konspiracyjne, złe i wywrotowe. Lojalni katolicy nie mogli zostawać masonami, których w ultrakatolickich kręgach często stawiano na równi z takimi wrogami publicznymi, jak jakobini, karbonariusze czy Żydzi.

Wśród masonów nie brakowało światowych przywódców. Do jednej z lóż należał także prezydent USA Harry Truman (na zdjęciu w stroju masońskim).

fot.Abbie Rowe/domena publiczna Wśród masonów nie brakowało światowych przywódców. Do jednej z lóż należał także prezydent USA Harry Truman (na zdjęciu w stroju masońskim).

Reżimy totalitarne XX wieku okazywały im jeszcze większą wrogość. Do obozów koncentracyjnych wysyłali wolnomularzy zarówno faszyści, jak i komuniści. W wielu częściach Europy masoni mogli na nowo podjąć działalność dopiero po upadku faszyzmu lub – w przypadku Wschodu – po rozpadzie bloku sowieckiego. Kontrowersje na temat roli masonerii trwają nadal.

Najbardziej wymownym dokumentem wolnomularstwa jest jednak lista członków; mówi się, że znaleźli się na niej: cesarz Austrii Franciszek I, król Prus Fryderyk II, król Szwecji Gustaw IV, król Polski Stanisław August Poniatowski, car Rosji Paweł I, Wren, Swift, Wolter, Monteskiusz, Gibbon, Goethe, Burns, Wilkes, Burke; Haydn, Mozart, Guillotin i Marat; generałowie Lafayette, Kutuzow, Suworow i Wellington, marszałkowie MacDonald i Poniatowski; Talleyrand, Canning, Scott, Trollope, 0’Connell, Puszkin, Liszt, Mazzini, Garibaldi i Kossuth.

[Masonami byli też podobno] król Belgów Leopold I, cesarz niemiecki Wilhelm I; Eiffel, Tirpitz, Scharnhorst, Masaryk, Kiereński, Stresemann i Churchill; oraz – z wyjątkiem jednego – wszyscy królowie brytyjscy od Jerzego IV do Jerzego VI. Co dowodzi, że największe z międzynarodowych tajnych stowarzyszeń nie było absolutnie tajne.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie w ramach monumentalnej pracy profesora Normana Daviesa: Europa. Rozprawa historyka z historią (w przekładzie Elżbiety Tabakowskiej, Znak 2010).

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce redakcyjnej, w celu wprowadzenia częstszego podziału akapitów.

Polecamy najlepsze książki Normana Daviesa:

Komentarze (3)

    • Anonim Odpowiedz

      ….osobiscie sadze ze zaden historyk nie bedacy obywatelem danego kraju nie moze rzetelnie napisac…ale w przypadku Powstania 44 …jest wyjatek….

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.