Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Zatańczyć do muzyki rodem z Auschwitz? Przedziwna inicjatywa profesorki z Michigan

Teren obozu Auschwitz-Birkenau (fot. peter89ba, lic. CC0)

fot.peter89ba, lic. CC0 Teren obozu Auschwitz-Birkenau (fot. peter89ba, lic. CC0)

Pod koniec roku 1940 więźniowie niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz wystosowali nietypową prośbę do administracji. Marzyła im się odrobina normalności, której chcieli zaznać dzięki muzyce. Teraz kompozycje obozowej orkiestry będzie można usłyszeć.

Pierwszy koncert z udziałem siedmioosobowego zespołu muzyków odbył się w święto Trzech Króli, 6 stycznia 1941 roku. O działalności tego niezwykłego zespołu wiemy sporo dzięki relacjom więźniów. Bardzo szybko skład zaczął się rozrastać. Najpierw piętnaście osób grało żwawe marsze, w rytm których więźniowie wychodzili co rano do pracy oraz koncerty dla strażników i pod oknami komendanta obozu.

W maju 1942 roku liczebność zespołu doszła do około stu osób, wśród których znaleźli się najlepsi instrumentaliści z całej Europy (żydowska narodowość części z nich zupełnie nie raziła melomanów w mundurach SS). Początkowo orkiestra odtwarzała melodie przedwojenne, później jednak muzycy zaczęli tworzyć własne kompozycje.

Patricia Hall, profesorka teorii muzyki na Uniwersytecie Michigan od kilkudziesięciu lat bada rękopisy muzyczne. Niedawno naukowczyni dotarła do nut stworzonych przez muzyków należących właśnie do orkiestry Auschwitz. Aby się z nimi zapoznać wybrała się do Polski. Wierzyła, że znajdzie wydruki partytur, z których korzystali muzycy, jednak to, na co trafiła przerosło jej oczekiwania.

Para tańcząca fokstrota na okładce pochodzącej sprzed pierwszej wojny światowej (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Para tańcząca fokstrota na okładce pochodzącej sprzed pierwszej wojny światowej (fot. domena publiczna)

W archiwum muzeum obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau jej oczom ukazały się pięciolinie zapisane odręcznie melodiami grywanymi przez więźniów. Jeden z manuskryptów wydał jej się wręcz uderzający, ze względu na jego okrutnie ironiczny tytuł – „Najpiękniejszy czas w życiu”. To aranżacja foxtrota, czyli żywego tańca towarzyskiego, oparta na utworze niemieckiego kompozytora Franza Grothe.

Odnalazłszy manuskrypt, Hall rozpoczęła współpracę z teoretykiem muzyki, który ukończył jej macierzystą uczelnię, w celu przełożenia odręcznego zapisu nut na wydruk. Następnie podjęto przygotowania do profesjonalnego nagrania utworu w studio, z wykorzystaniem oryginalnego składu instrumentalnego (dziewięciu skrzypiec, altówki, tuby, puzonu i dwóch klarnetów). Nagranie stanie się częścią zbiorów muzeum Auschwitz-Birkenau. Co ciekawe, dzięki notatkom na partyturach część muzyków udało się zidentyfikować. Profesor Hall odnalazła ich po numerze obozowym. Części fokstrota z Auschwitz można posłuchać TUTAJ.

Źródła informacji:

Komentarze (1)

  1. Włodzimierz Batóg Odpowiedz

    Co za okropny tekst! Najpierw jakaś nowomowa, „naukowczyni”, „profesorka”, tytuł zupełnie niepoważny,kompletnie nieprzystający do treści artykułu, złe tłumaczenie z angielskiego, „teoretyk muzyki, który ukończył jej macierzystą uczelnię” – a jakby ukończył inną to co by było? Oczywiście ten teoretyk to pewnie doktorant pani prof. Hall, „manuscript” to rękopis, informacje o orkiestrach obozowych na linkowanej stronie Smithosonian są zupełnie inne, nie mówiąc o tym, że nikt nie odtwarza tej muzyki, aby przy niej tańczyć. Warto spojrzeć tu: https://www.youtube.com/watch?v=csDc14TbF5Y. Zgroza.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.