Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Czy Kościół ma za co przepraszać Żydów? Historia nie do końca wygodna („Młyny Boże” Jacek Leociak)

Ta wojna (…) dokonała bezwzględnej i przemyślanej eksterminacji narodu żydowskiego. Również Kościół stanął przed pytaniem, czy zrobił wszystko, aby temu zapobiec. Za ból, jaki sprawili katolicy braciom i siostrom narodu żydowskiego przepraszamy – mówił bp Rafał Markowski. Czy możliwe jest wybaczenie?

Stosunek Kościoła Katolickiego do społeczności żydowskiej w czasie II wojny światowej od lat zajmuje istotne miejsce w polskim dyskursie historycznym. Jest to tematyka niezwykle delikatna, ciągle budząca liczne kontrowersje i spory, zarówno na niwie politycznej, jak i moralnej. Najnowsza książka Jacka Leociaka – jednego z założycieli Centrum Badań nad Zagładą Żydów – jest doskonałym przykładem na to, że pomimo ogromu literatury, jaka w ostatnich latach pojawiała się na ten temat, wiele zagadnień nadal podlega procesowi mitologizacji.

Wskazuje na to sam Leociak, który już we wstępie „Młynów Bożych. Zapisków o Kościele i Zagładzie” przytacza szereg prac apologetów roli Kościoła w procesie ratowania europejskich Żydów w czasie II wojny światowej. Zwraca on uwagę na to, że celem wielu autorów tychże publikacji nie jest naukowy obiektywizm, a udowodnienie tezy, że Kościół zrobił wszystko, co było w jego mocy w zakresie pomocy ludziom narodowości żydowskiej. Stąd też bardzo krytycznie odnosi się do prac autorstwa Ewy Kurek, Edwarda Kopówki i ks. Pawła Rytla-Andranika, które wpisują się w tzw. nurt historiografii narodowej, wypaczający rzeczywisty obraz postaw Kościoła i Polaków.

Odwołując się do całej historii Kościoła, Leociak stawia wiele pytań, które już od początku mogą budzić u czytelnika mieszane uczucia. Oto przykład jednego z nich:

Zastanawia mnie, w jaki sposób instytucja powołana do niesienia przesłania miłości bliźniego, jakże często, niezależnie od czasów i miejsca, wikłała się w działania przynoszące krew i łzy.

Biskup Rafał Markowski, przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego i Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem przy Konferencji Episkopatu Polski, podczas 76. rocznicy zbrodni w Jedwabnem przeprosił "za ból, jaki sprawili katolicy braciom i siostrom narodu żydowskiego".

fot.Michał Józefaciuk/ CC BY-SA 3.0 pl Biskup Rafał Markowski, przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego i Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem przy Konferencji Episkopatu Polski, podczas 76. rocznicy zbrodni w Jedwabnem przeprosił „za ból, jaki sprawili katolicy braciom i siostrom narodu żydowskiego”.

Po dogłębnej lekturze książki, wydaje się jednak, że owe pytania są jak najbardziej na miejscu. A to nad czym najbardziej ubolewa autor „Młynów Bożych”, to przede wszystkim kwestia pamięci o Holokauście, która dla wielu ludzi, polityków i duchownych pozostaje wciąż „nieprzyswojonym” i nieoswojonym problemem.

Komentarze (7)

  1. Marek Odpowiedz

    Moim zdaniem jest niewporzadku oskarzac kosciol katolicki, ze nie podjal obrony zydow w czasie powojennym, gdyz sam nie mial mocnej pozycji w tym okreslic. Tzn. Kazdy ksiadz, ktory powiedziedzialby cos niepoprawnego politycznie przy ambonie byl skazany na Ub.
    Ponadto trzeba podkreslic, ze w tym czasie bardzo duzo zydow bylo partyjnych lub brali czynny udzial w tworzeniu nowego ustroju w Polsce.
    Czyli nie osadzajmy pochopnie ;)
    Bo jezeli popatrzymy na historie to dzieki wlasnie kosciolowi mozemy dzisiaj nazywac sie polakami i niejednemu z naszych bohaterow historycznych, wiara pelnila ostoje w ciezkim okresie

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Panie Marku, wydaje mi się, że ani autorowi recenzowanej pozycji, ani autorowi recenzji nie chodziło o oskarżenie, ale jedynie o prawdę. Pokazanie, że historia nie jest czarno-biała i nie powinno się jej idealizować. Słowa biskupa znajdujące się w leadzie to najlepszy przykład na to jak dojrzały jest Kościół, jeśli był w stanie przyznać się do niechlubnych kart historii i przeprosić. Jednak te niechlubne karty nie odbierają innych zasług, ani ich nie przesłaniają. Pozdrawiam.

      • Bartosz W. Odpowiedz

        To teraz zajmijcie się wreszcie drugą stroną medalu, tj. zbrodniami jakich dopuścili się Żydzi na Polakach w tak w trakcie II wojny światowej, jak i w okresie powojennym. Co, strach was obleciał? A może po prostu macie kolokwialnie mówiąc gdzieś, że jakieś polska hołota była tępiona niczym wszy?? Doprawdy żałosne jest to, jak górnolotnie chcecie się lansować jako jacyś „bojownicy o prawdę historyczną”. Naprawdę, więcej godności.

        • Nasz publicysta |Anna Dziadzio

          Panie Bartoszu, powyższy tekst to nie artykuł wyrażający zdanie autora, ale recenzja książki traktującej o relacji między Kościołem a społecznością żydowską podczas wojny. Jeśli ma Pan zastrzeżenia co do tematyki pozycji, proszę zgłosić się do wydawcy. Pozdrawiam.

  2. Bn Odpowiedz

    Nie rozumiem tych oskarżeń.Dlaczego miałbym ryzykować życie własne i rodziny dla ratowania KOGOŚ CAŁKIEM MI OBCEGO. Tacy Ulmowie wydali na śmierć SWOJE. DZIECI dla ratowania obcych im ludzi. Dlaczego kościół miał COKOLWIEK robić dla ludzi którzy nienawidził go zwalczali przez wieki. Ilu ŻYDOWSKICH komisarzy bolszewickich uratowało katolickich duchownych. Całkowicie rozumiem bierność Polaków
    Zrobiłbym to samo.

  3. rafalgrowiec Odpowiedz

    Czy autor szukając źródła niechęci Polaków do Żydów brał pod uwagę np. zwyczaj Nittel Nacht, potwierdzony przez autorów żydowskich, gdy 24 grudnia nie studiowano Tory a Toledot Jeszu – soczyste antychrześcijańskie pamflety, gdzie Jeszu, bękart poczęty przez ladacznicę i rzymskiego legionistę Panderę czyni czary, za co zostaje skazany na śmierć przez ukamienowanie? Czy bierze pod uwagę stosunek Żydów do gojów, często i gęsto traktowanych gorzej niż wszy? Obawiam się, że ta pozycja ma za zadanie przede wszystkim wykazywanie win i ewentualnie zasług po stronie Kościoła, a zupełnie nie przejmuje się postawą po stronie żydowskiej.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.