Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Upamiętnianie ofiar czy turystyka Zagłady? („Miejsca Holocaustu w Europie” Martin Winstone)

Problematyka Holokaustu była, jest i będzie obecna w przestrzeni publicznej. Wciąż toczą się polemiki dotyczące liczby ofiar czy współudziału innych krajów oraz ich obywateli w ludobójstwie dokonanym przez Niemców. Martin Winstone postanowił spojrzeć na coś innego – na miejsca upamiętniające Zagładę.

Opinię publiczną szczególnie elektryzują ustalenia odnoszące się do postaw ludności państw Europy ogarniętej wojną wobec rozgrywającej się obok nich Zagłady. Wyrazem zainteresowania wzmiankowaną tematyką są nie tylko publikacje książkowe, wystawy, czy filmy, ale również znajdujące się wokół nas miejsca pamięci w byłych obozach oraz różne formy upamiętnienia – pomniki, instalacje, muzea ku czci ofiar. Miejsca Holocaustu w Europie to próba opisania najważniejszych z nich.

Przewodnik, nie-przewodnik

Brytyjski historyk, nauczyciel i autor książek dotyczących II wojny światowej i zagłady Żydów, Martin Winstone, tym razem skupił swoją uwagę na wybranych miejscach związanych z Szoa znajdujących się w osiemnastu europejskich krajach. Ponadto w ostatnim rozdziale krótko odniósł się do jedenastu kolejnych państw. Dzięki jego pasji i żmudnej pracy, w jednej książce znajdziemy podstawowe informacje historyczne o miejscach oddalonych od siebie o setki kilometrów, rozsianych po krajach Europy Zachodniej i Środkowo-Wschodniej.

Rozważania poprzedza dobrze opracowany wstęp, w którym porządkuje on terminologię i typologię opisywanych elementów. Dla osób zainteresowanych tematyką jest to więc ważne kompendium, napisane w dodatku przystępnym językiem. W lekturze pomocne okazują się też mapy, na których oznaczono lokalizacje omówione w książce oraz inne, które Autor jedynie sygnalizuje. Trzeba jednak zaznaczyć, że Winstone posługuje się współczesnymi granicami państw, dlatego miejsca, które znajdowały się na terytorium Generalnego Gubernatorstwa jak np. Lwów, prezentowane są przy Ukrainie, a nie Polsce. Książkę wzbogacają fotografie wybranych form upamiętniania.

Czy znamy wszystkie miejsca upamiętniające Holokaust w Europie? Na zdjęciu jedno z nich, znajdujące się w San Francisco w Kalifornii zaprojektowane przez Georga Segala.

fot.Eakim/ CC BY-SA 3.0 Czy znamy wszystkie miejsca upamiętniające Holokaust w Europie? Na zdjęciu jedno z nich, znajdujące się w San Francisco w Kalifornii zaprojektowane przez Georga Segala.

Autor we Wstępie podkreślił, że jego praca „nie jest przewodnikiem turystycznym”. Choć trudno się oprzeć wrażeniu, że publikowane w książce informacje praktyczne, dotyczące np. tras dojazdu, godzin otwarcia poszczególnych miejsc pamięci, a także cen biletów i odnośniki do stron internetowych, poniekąd mają również funkcjonalny charakter. Przeświadczenie to wzmacnia przedmowa napisana przez Martina Gilberta, wybitnego historyka II wojny światowej, w której pojawiają się odwołania do podróży.

W połączeniu z relatywnie rozbudowaną infrastrukturą „turystyczną”, o której Winstone również wspomina we wprowadzeniu, pisząc że „wiele agencji oferuje wycieczki do miejsc Holocaustu – świetnie zorganizowane i bardzo kształcące”, czytelnik może ulec wrażeniu, że miejsca pamięci to dziś taka sama „atrakcja” danego regionu, jak np. ruiny zamku, nieczynna kopalnia, czy zabytkowa katedra. Turystyka historyczna, choć zyskująca na popularności, nie wydaje mi się trafionym określeniem w odniesieniu do odwiedzania miejsc kaźni. Bardziej właściwe byłoby nazwanie takiej podróży wizytą w miejscu pamięci.

Dlatego do książki Winstone’a starałam się podejść nie jak do przewodnika, który to jednoznacznie kojarzy mi się z wycieczkami właśnie, ze zwiedzaniem i powiązanym z nimi wypoczynkiem. Potraktowałam ją jako swoiste kompendium dla osób zainteresowanych tematyką Zagłady i jej upamiętnianiem.

Fragment wystawy "Zagłada" znajdującej się w Muzeum Historii Żydów Polskich Polin.

fot.Magdalena Starowieyska, Dariusz Golik/ CC BY-SA 3.0 pl Fragment wystawy „Zagłada” znajdującej się w Muzeum Historii Żydów Polskich Polin.

Winstone, w swej pracy, skupił się nie tylko na okresie II wojny światowej. Przy każdym z omawianych krajów i miejsc, zwięźle i przekrojowo ukazał historię osadnictwa oraz funkcjonowania gmin żydowskich. Jest to zabieg istotny, bo ukazuje ciągłość historyczną i bogatą historię europejskiej diaspory. Bywa on jednak pułapką, bowiem lakoniczny charakter tych opisów prowadzi niekiedy do uproszczeń.

Najobszerniejsza część książki została poświęcona ziemiom polskim. Autor uzasadnił to pisząc, że w tym właśnie okupowanym kraju

(…) umiejscowiono epicentrum Holocaustu. Naziści wybrali państwo mające najliczniejszą społeczność żydowską w Europie na miejsce, w którym zmierzali wymordować Żydów pochodzących z wszystkich zakątków kontynentu.

Polska to tylko jednak jeden z krajów opisanych w książce. O ile naturalne ze względu na liczbę miejsc zagłady jest ich wskazanie na Litwie, Ukrainie, Białorusi, Węgrzech, w Polsce, Niemczech, czy w Chorwacji, to jednak brak uwzględnienia Rumunii czy Mołdawii może pozostawiać niedosyt, biorąc pod uwagę jedynie np. działalność Einsatzgruppen (mobilne grupy operacyjne) w pierwszym z nich. Inne miejsca Zagłady nadal czekają na upamiętnienie.

Einsatzgruppen były grupami operacyjnymi hitlerowskiej policji bezpieczeństwa działającycmi w czasie II wojny światowej. Na zdjęciu egzekucja Żydów kijowskich przez niemieckie oddziały Einsatzgruppen niedaleko Iwangorodu na Ukrainie (1942).

fot.domena publiczna Einsatzgruppen były grupami operacyjnymi hitlerowskiej policji bezpieczeństwa działającycmi w czasie II wojny światowej. Na zdjęciu egzekucja Żydów kijowskich przez niemieckie oddziały Einsatzgruppen niedaleko Iwangorodu na Ukrainie (1942).

Wizyta zza biurka

Potencjał, jaki tkwi w książce Winstone’a to jej przekrojowy i porównawczy charakter. Dzięki publicystycznym i zwięzłym komentarzom nie ruszając się zza biurka możemy zestawiać ze sobą informacje o przeszłości społeczności żydowskiej, wydarzeniach okresu wojny i okupacji oraz współczesnych formach upamiętniania Zagłady w różnych krajach. Ważne jest również to, że Autor nie skupił się tylko na miejscach pamięci w byłych obozach, ale ukazał też inne lokalizacje, uświadamiając, że „Niemcy oraz ich sojusznicy mordowali Żydów, a także przedstawicieli innych grup narodowych, gdziekolwiek mogli i w jakikolwiek dostępny w danych okolicznościach sposób”.

Czarno-białe fotografie wybranych pomników i obozów stanowią dodatkowy walor książki. Szkoda, że nie każde z opisywanych przez Autora miejsc zostało zilustrowane zdjęciem. Zamieszczona została np. fotografia Pomnika Bohaterów Getta w Warszawie, ale brakuje zdjęcia jakże symbolicznego, warszawskiego Umschlagplatzu.

Warty odnotowania jest również uwzględniony w książce kontekst Krakowa – szczególnie mi bliski. Chociaż z tekstu można wnioskować, że krakowski Kazimierz był miejscem od zarania stworzonym z myślą o Żydach i przez wieki niemal tylko przez nich zamieszkanym, koniecznie należy dodać, że geneza tego miasta wiąże się m.in. z potrzebą ochrony Krakowa od południowej strony, a Żydzi zamieszkiwali tam tylko jeden z kwartałów i nie stanowili większości.

Krakowski Kazimierz od zawsze uchodził za tzw. dzielnicę żydowską. To tu przenikały się dwie kultury: żydowska i chrześcijańska. Na zdjęciu ulica Szeroka.

fot.Zetpe0202/ GFDL Krakowski Kazimierz od zawsze uchodził za tzw. dzielnicę żydowską. To tu przenikały się dwie kultury: żydowska i chrześcijańska. Na zdjęciu ulica Szeroka.

Nie do końca zrozumiałe jest dla mnie jednak samo umieszczenie opisu Kazimierza w publikacji, której motywem przewodnim są „miejsca Zagłady w Europie”, bo w tej dzielnicy się ona nie dokonała. Częste odwołania do filmu „Lista Schindlera” nie pomagają w przełamywaniu utrwalanych przez tę produkcję błędów, jak np. lokalizacja getta w dzielnicy Kazimierz zamiast w Podgórzu, czy egzekucja Amona Götha na terenie obozu Płaszów.

Trzeba jednak zaznaczyć, że historia społeczności żydowskiej w okupowanym Krakowie nie jest mocno obecna w literaturze popularnej i naukowej, w tym w pracach wydawanych za granicą, z których mógł korzystać Autor. I to możemy zdecydowanie uznać za okoliczność łagodzącą.

***

Książka Martina Winstone’a Miejsca Holocaustu w Europie z pewnością jest pracą godną uwagi, a dla osób zainteresowanych tematyką Zagłady Żydów i formami jej upamiętniania w poszczególnych krajach pozycją wręcz obowiązkową. Fakt, że Autor nie ustrzegł się jednak pewnych błędów powoduje, że lektura ta wymaga krytycznego podejścia.

Berliński pomnik pomordowanych Żydów w Europie, zwany pomnikiem Holokaustu, widoczny o zmierzchu.

fot.Drrcs15/ CC BY-SA 4.0 Berliński pomnik pomordowanych Żydów w Europie, zwany pomnikiem Holokaustu, widoczny o zmierzchu.

Na pochwałę zasługuje jednak już sama inicjatywa stworzenia pracy kompleksowej, zbierającej w jednym miejscu informacje dotyczące tak wielu różnych krajów. Z pewnością ułatwieniem dla osób chcących dalej zgłębiać temat byłaby lista wybranych prac, z których Autor korzystał podczas pisania książki. Nie została ona jednak uwzględniona w tym wydaniu. Być może publikacja ta stanie się inspiracją dla innych pasjonatów historii II wojny światowej do stworzenia podobnych, jeszcze bardziej szczegółowych kompendiów dotyczących „miejsc Holokaustu” w poszczególnych krajach.

Zalety:

  • podjęcie istotnego tematu i solidny wstęp do książki
  • przekrojowe ujęcie
  • przystępny język publikacji
  • umieszczenie w pracy planów i map lokalizujących omawiane miejsca

Wady:

  • brak szczegółowego omówienia ważnych dla tematyki krajów np. Rumunii
  • brak konsekwencji w zamieszczaniu fotografii

Zgrzyty:

  • nieścisłości merytoryczne

Metryczka:

Autor: Martin Winstone
Tytuł: „Miejsca Holokaustu w Europie
Wydawca: Bellona
Oprawa: twarda
Liczba stron: 592
Rok wydania: 2017

Historia miejsc rozsianych po całej Europie, które przypominają o największym ludobójstwie w dziejach:

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.