Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Jak zdobyć własny czołg? Były dyrektor muzeum wyjaśnia jak pozyskiwał najcenniejsze eksponaty

Zdobycie Shermana to jeden z najciekawszych epizodów organizowania wystawy w Muzeum II Wojny Światowej.

fot.Tony Hisgett/CC BY 2.0 Zdobycie Shermana to jeden z najciekawszych epizodów organizowania wystawy w Muzeum II Wojny Światowej.

Pamiątek przeszłości można szukać wśród ludzi i w innych muzeach. Albo… na Komendzie Głównej Policji. Na pewno przydaje się nieco szczęścia. Ale przede wszystkim, jak pokazuje historia eksponatów z wystawy Muzeum II Wojny Światowej, trzeba mieć oczy szeroko otwarte.

Nie sposób w skrócie opisać wszystkich historii, nawet tych najbarwniejszych, związanych z pozyskiwaniem przez nas eksponatów. Wyjątkowe znaczenie, także emocjonalne, miały pamiątki przekazywane przez indywidualne osoby, na ogół dotyczące ich dziadków czy rodziców. Bardzo często przedmiotom, dokumentom czy listom towarzyszyły szczegółowe informacje o okolicznościach ich powstania i losach osób, których dotyczyły. Było to szczególnie cenne, gdyż mogliśmy wprowadzać na
wystawę nie tylko eksponat, ale także całą historię, dla której stanowił on tylko początek opowieści […].

Rodzina kapitana Antoniego Kasztelana przekazała nam ubranie i przedmioty osobiste, które zostały jej oddane po zgilotynowaniu w więzieniu w Królewcu tego słynnego i znienawidzonego przez Niemców szefa polskiego kontrwywiadu na Pomorzu w latach trzydziestych. Olga Krzyżanowska przekazała pamiątki po swoim ojcu Aleksandrze Wilku-Krzyżanowskim, dowódcy Armii Krajowej na Wileńszczyźnie.

Pamiątki i rzeczy znalezione

Po wyzwoleniu Wilna wspólnie przez Armię Czerwoną i AK-owców został on, wraz ze swoimi żołnierzami, podstępnie aresztowany przez NKWD i wywieziony w głąb Związku Radzieckiego. Sygnet z podobizną wilka (nawiązanie do pseudonimu dowódcy) został wykonany przez jego podkomendnych w obozie w Riazaniu. Okulary miał ze sobą w celi w więzieniu na warszawskim Mokotowie, gdzie zmarł w 1951 roku. Oba eksponaty są na wystawie symbolami powojennego losu AK-owców.

Przekazane przez rodzinę pamiątki po Witoldzie Łokuciewskim (czwarty z prawej) pomagają opowiadać historię polskich lotników.

fot.nieznany/domena publiczna Przekazane przez rodzinę pamiątki po Witoldzie Łokuciewskim (czwarty z prawej) pomagają opowiadać historię polskich lotników.

Otrzymaliśmy też w darze od rodziny mundur i przedmioty osobiste należące do Witolda Łokuciewskiego, asa polskiego lotnictwa myśliwskiego. Walczył w obronie Polski w 1939 roku, następnie nad Francją i w bitwie o Anglię w Dywizjonie 303. W 1947 roku wrócił do Polski, gdzie był prześladowany przez władze komunistyczne. Dzięki nim mamy wspaniałą ilustrację walki polskich lotników, a poprzez losy samego Łokuciewskiego opowiadamy jeszcze o represjach, jakie spotykały żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie po powrocie do kraju.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.