Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Czy to na pewno naziści zagrabili najwięcej w trakcie II wojny światowej?

W czasie II wojny światowej wiele dzieł sztuki zmieniło miejsce pobytu. Niektórych do dzisiaj nie odzyskano. Na zdjęciu żołnierze niemieccy pozują z obrazem wziętym z neapolitańskiego muzeum.

fot.Bundesarchiv, Bild 101I-729-0001-23 / Meister / CC-BY-SA 3.0 W czasie II wojny światowej wiele dzieł sztuki zmieniło miejsce pobytu. Niektórych do dzisiaj nie odzyskano. Na zdjęciu żołnierze niemieccy pozują z obrazem wziętym z neapolitańskiego muzeum.

W tej kwestii nie ma narodu całkowicie niewinnego. Grabili wszyscy. Jedni marzyli o stworzeniu monumentalnego muzeum. Inni traktowali to jako przedłużenie reparacji wojennych. Czy można wskazać, kto wziął najwięcej?

Jak powszechnie wiadomo, hitlerowcy byli zajadłymi, niezmordowanymi grabieżcami. Hitlerowscy przywódcy zakładali prywatne fundacje oparte na zagrabionych dobrach, takie jak Sonderauftrag Linz Hitlera, Einsatzstab-Rosenberg Alfreda Rosenberga czy Batalion do Służby Specjalnej Ribbentropa. Państwo nazistowskie zakładało, że wszelka własność podbitych krajów, publiczna i prywatna, jest do jego dyspozycji. Obrazy, rzeźby, meble, biblioteki i archiwa wywożono do Niemiec albo po dokonaniu najzwyklejszej kradzieży, albo po sztucznie zaaranżowanych aukcjach, na których ustalano śmiesznie niskie ceny.

Ile zagrabili naziści?

Operację rozpoczęto w Wiedniu w 1938 roku; został po niej łańcuch opróżnionych skarbców i splądrowanych muzeów w Pradze, Warszawie, Amsterdamie, Paryżu, Kijowie, Rzymie, we Florencji i wszędzie po drodze. Sama Warszawa zgłosiła brak 13 512 dzieł sztuki. Cztery pałace pod Leningradem, w tym pałac w Carskim Siole, straciły 34 000 dzieł. Reichsbank przyjął rezerwy złota Austrii, Czechosłowacji, Gdańska, Belgii, Holandii, Luksemburga i Włoch – łup wart według cen z czasu wojny 621 milionów dolarów.

Żadnego miejsca nie grabiono równie systematycznie jak Warszawy. W tygodniach po upadku powstania w październiku 1944 roku Niemcy wybudowali specjalną bocznicę kolejową prowadzącą do centrum pustego ewakuowanego miasta, żeby sobie ułatwić plądrowanie ruin. Ściągnięto ciężki sprzęt, żeby wyrwać wszystkie kable elektryczne w mieście i wydrzeć z jezdni wszystkie szyny tramwajowe.

Zbiory zebrane przez Hitlera, które miały w przyszłości utworzyć muzeum Fuhrera, od 1944 roku ukrywano na terenie kopalni soli w Altaussee.

fot.Dominik Stadler/CC BY-SA 3.0 Zbiory zebrane przez Hitlera, które miały w przyszłości utworzyć muzeum Fuhrera, od 1944 roku ukrywano na terenie kopalni soli w Altaussee.

Grupy przymusowych robotników wlokły złom do punktów ładunkowych, gdzie wartościowe metale sortowano, cięto na schludne kawałki i ładowano do czekających wagonów. Niemieccy oficerowie nadzorowali kompanię żołnierzy, którzy przeczesywali porzucone sklepy i domy w poszukiwaniu kosztownych przedmiotów – świeczników, luster, wschodnich dywanów i antyków. Kiedy już wszystko zostało zabrane, Brandkommandos dostawały rozkaz i rozpoczynały dzieło ostatecznego zniszczenia. Kiedyś ktoś mógł­by pomyśleć o wystawieniu symbolicznego rachunku.

Byłoby jednak głupotą wyobrażać sobie, że grabież uprawiali tylko Niemcy. Trzeba przyznać, że Brytyjczycy nie byli w tym szczególnie biegli i że na liście przedmiotów pożądania Amerykanów widniał przede wszystkim sprzęt techniczny i aparatura naukowa, chociaż – wiele lat po wojnie – w Stanach Zjednoczonych odnajdywano niemieckie skarby sztuki. Bezcenna karolińska Biblia na przykład została odnaleziona w garażu w Teksasie po śmierci pewnego weterana.

Komentarze (3)

  1. kno1 Odpowiedz

    Uderza ta poprawność polityczna i niemiecka narracja historii. Niemców w waszych artykułach zastąpili naziści ! Cyżby to próba opowiadania po nowemu historii, którą Polacy b. dobrze znają? Ten numer u nas nie przejdzie.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.