Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Fałszerze obrazów mają czego się bać? Badacze mają przeciwko nim nową broń, a wszystko dzięki… bombie atomowej

Prowadzone w okresie zimnej wojny testy atomowe były destrukcyjne dla środowiska naturalnego. Niedawno ukazały jednak swoją ukrytą "zaletę" - mogą pomóc naukowcom w identyfikowaniu fałszerstw dzieł sztuki.

fot.FEMA News Photo/domena publiczna Prowadzone w okresie zimnej wojny testy atomowe były destrukcyjne dla środowiska naturalnego. Niedawno ukazały jednak swoją ukrytą „zaletę” – mogą pomóc naukowcom w identyfikowaniu fałszerstw dzieł sztuki.

Testy bomb atomowych, które prowadzano w okresie zimnej wojny, mogą pomóc naukowcom i handlarzom sztuki w identyfikowaniu podróbek historycznych obrazów, powstałych po 1963 roku. „Młotem na fałszerzy” okazał się promieniotwórczy izotop węgla-14.

Nowy sposób wykrywania fałszerstw, opracowany przez Laurę Hendriks ze szwajcarskiego ETH Zurich, opiera się na badaniu maleńkich próbek płótna i farb metodą datowania radiowęglowego. Naukowcy odkryli bowiem, że w dziełach wykonanych po 1963 roku można znaleźć znacznie więcej śladów tego niestabilnego izotopu, niż w obrazach namalowanych przed II wojną światową. Jest to dość nieoczekiwany skutek uboczny testów bomb atomowych prowadzonych w połowie XX wieku, podczas których do atmosfery dostało się bardzo dużo promieniotwórczego węgla-14.

To nie pierwszy raz, gdy naukowcy sięgają po podobne techniki. Już w 1972 roku pojawił się pomysł określania wieku dzieł sztuki na podstawie badania materii organicznej używanej do wiązania pigmentów w farbach, a w 2015 roku dzięki datowaniu radiowęglowemu udało się wykryć sfałszowane płótno, rzekomo autorstwa Fernanda Légera, które znajdowało się w zbiorach słynnej amerykańskiej kolekcjonerki Peggy Guggenheim.

Dotychczas jednak historycy sztuki oraz kolekcjonerzy niechętnie poświęcali nawet mocno „podejrzane” dzieła – datowanie tą techniką wymagało pobrania stosunkowo dużych próbek, a na dodatek było inwazyjne, więc rzadko kiedy udawało się ponownie przetestować raz przebadany fragment płótna czy farby. Tymczasem nowa metoda znacząco ogranicza wymaganą minimalną wielkość próbek – do określenia wieku dzieła zespołowi Laury Hendriks potrzeba było cienkiego jak włos pasma włókien o długości zaledwie kilku milimetrów oraz ważącej niespełna 200 mikrogramów próbki farby.

Przedmiotem badania Hendriks i jej kolegów był zidentyfikowany już jako podróbka obraz zatytułowany: „Village Scene with Horse and Honn & Company Factory”. Dzieło naśladuje amerykański styl ludowy i jest podpisane nazwiskiem Sarah Honn oraz datą 5 maja 1866 roku. W rzeczywistości jego autorem jest znany fałszerz, Robert Trotter, który łącznie przyznał się do spreparowania i sprzedaży 52 podrobionych obrazów i odsiedział za to 10 miesięcy w więzieniu.

Jako materiał do badania posłużył znany jako fałszerstwo obraz z kolekcji Peggy Guggenheim.

fot.Manuelarosi/CC BY-SA 4.0 Jako materiał do badania posłużył znany jako fałszerstwo obraz z kolekcji Peggy Guggenheim.

Badacze przeanalizowali próbki pobrane z malowidła pod kątem stosunku izotopów węgla-14 do węgla-12. Na tej podstawie ustalili, że dzieło powstało w okresie powojennym, a olej użyty do związania pigmentów w farbie pochodził z nasion zebranych w latach 1958–1961 lub 1983–1989.

Metoda jest – jak widać – bardzo precyzyjna i (co najważniejsze z punktu widzenia oryginalnych dzieł sztuki) nieinwazyjna. Specjaliści podkreślają jednak, że w przyszłości nie będzie można jej ufać w 100 procentach, gdyż poziom izotopów węgla-14 w atmosferze powoli wraca do tego sprzed wojny. Konieczne więc stanie się wspomaganie tej techniki innymi sposobami wykrywania fałszerstw.

Póki co odkrycie Hendriks może się jednak okazać bardzo przydatne. Handel podróbkami kwitnie. Wśród chętnie fałszowanych obrazów znajdują się między innymi akwarele autorstwa… Adolfa Hitlera.

Źródła informacji:

  1. Meilan Solly, Cold War Nuclear Bomb Tests Are Helping Researchers Identify Art Forgeries, Smithsonian (dostęp: 9.06.2019).
  2. Emma Stoye, Dawn of the atomic age helps carbon dating detect forged art, Chemistry World (dostęp: 9.06.2019).

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.