Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Hitler podbija listy holenderskich bestsellerów. I to wcale nie jest żart

Okładka Mein Kampf (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Okładka Mein Kampf (fot. domena publiczna)

Przez ponad 70 lat „Mein Kampf”, książka zawierająca podstawy teorii antysemickich i narodowo-socjalistycznych Adolfa Hitlera była w kraju zakazana. Teraz Holendrzy mogą śmiało sięgnąć po nowe tłumaczenie, zatytułowane „Mijn Strijd”, które szybko znalazło się na szczytach list bestsellerów.

W wydanej po raz pierwszy w 1925 roku (I część) i 1927 roku (II część) książce „Mein Kampf”, napisanej podczas pobytu w więzieniu, Adolf Hitler zawarł swoje tezy, które stały się później podwalinami ustroju narodowo-socjalistycznego. Już w międzywojniu niektóre kraje, w tym Polska, zwalczały książkę na wszelkie możliwe sposoby. W 1948 roku prawa autorskie do publikacji wyrokiem sądu trafiły do Kraju Związkowego Bawaria. Przez 70 lat Bawarczycy blokowali dzięki temu możliwość wydawania i rozpowszechniania dzieła Hitlera. 31 grudnia 2015 roku prawa do książki wygasły, a już w styczniu ukazało się jej nowe wydanie opatrzone komentarzem naukowy.

Jak referuje izraelski portal Haaretz.com, księgarze niechętnie eksponują „Mein Kampf”. Mimo to wynurzenia Hitlera szybko stały się bestsellerem. Wydawca książki, Prometheus, ma w swoim portfolio także edycję dziennika Anny Frank. Holenderska oficyna wyposażyła książkę w aparat naukowy, umieszczający ją w odpowiednim kontekście historycznym na potrzeby lokalnego odbiorcy. Niemniej jednak, w kraju pojawiły się wokół niej spore kontrowersje. Cytowana przez portal Hanna Luden z holenderskiej organizacji monitorującej antysemityzm stwierdza, że popularność książki ją zaniepokoiła:

Naszym głównym zmartwieniem jest to, że stanie się pozycją kultową i mamy nadzieję, że ludzie przeczytają ją razem z istotnymi informacjami. Wydawców interesuje korzyść komercyjna, a nie ideologiczna. Mam nadzieję, że mają dobre intencje.

W nazistowskich Niemczech książka Hitlera była popularnym prezentem ślubnym (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna W nazistowskich Niemczech książka Hitlera była popularnym prezentem ślubnym (fot. domena publiczna)

Zajmujący się Holokaustem i drugą wojną światową profesor Frank van Vree jest zdania, że  „Mein Kampf”, czy też raczej „Mijn Strijd”, powinno być dostępne. Naukowiec, który współpracował przy krytycznym wydaniu tłumaczenia uważa, że nadaje się ono nawet dla uczniów szkół średnich. Jego lektura ma pokazać, na czym polega zło nazizmu.

Co ciekawe, jak tłumaczy portalowi Haaretz.com Caroline Reeders z jednej z największych holenderskich sieci księgarń, dostać egzemplarz nowego wydania nie było łatwo. Księgarze nie wystawiali tej pozycji ani w witrynach, ani na półkach. Trzeba było podejść i o nią poprosić. Mimo to popularność pozycji przerosła wszelkie oczekiwania. Zdaniem Reeders nie ma w tym niczego złego. Kobieta uważa „Mijn Strijd” za odpowiedzialnie opublikowane źródło historyczne.

Popularny holenderski pisarz Arnon Grunberg, na stałe mieszkający w Nowym Jorku, skomentował kilka dni temu całą sprawę na swojej stronie. Jak pisał:

W zeszłym tygodniu A. Hitler był tuż przede mną na holenderskiej liście bestsellerów (nowe tłumaczenie „Mein Kampf” zostało opublikowane kilka tygodni temu w Holandii) – w tym tygodniu wyprzedzam nieco A. Hitlera. Mała ulga […].

Źródła

  1. Strona pisarza Arnona Grundberga [dostęp 02.10.2018].
  2. The Netherlands’ Surprise New Best Seller: Hitler’s ‘Mein Kampf’, historynewsnetwork.org [dostęp 02.10.2018].
  3. The Netherlands’ Surprise New Best Seller: Hitler’s ‘Mein Kampf’, Haaretz.com [dostęp 02.10.2018].

Komentarze (1)

  1. gabon77 Odpowiedz

    czytałem tego gniota, książka jest napisana ciężkim piórem , nie znalazłem tam nic co mogłoby spowodować zakazanie sprzedaży na rynku także w Polsce, to że jest „zakazana” powoduje fakt ,że jest jednoznacznie antysemicka i antykomunistyczna, Hitler wspomina o ewentualnym sojuszu Niemiec z Włochami i Anglią, Francuzi są przedstawieni jako wrogowie , a o Polsce jest zaledwie 1 wzmianka i to w pozytywnym znaczeniu, jednoznacznie widać że Hitler chciał upokorzyć Francuzów , a to że jednak pierwsze uderzenie poszło na Nas nie na zachód to knowania Angoli z Francuzami – nasze Eilty polityczne pozwoliły się zrobić w konia jak małe dzieci

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.