Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

„Tylko on dawał nadzieję uratowania ojczyzny”. Dlaczego Niemcy dali się uwieść Hitlerowi?

Rosnąca popularność nazistów była dowodem upadku niemieckiej demokracji.

fot.Bundesarchiv/ CC-BY-SA 3.0 Rosnąca popularność nazistów była dowodem upadku niemieckiej demokracji.

Był człowiekiem znikąd, a głoszone przez niego poglądy od początku były skrajne. Stał na czele ruchu, który rozsadzał panujący w państwie porządek. I skłonił miliony Niemców, by mu zaufali. Ale miał też trochę szczęścia, bo władzę przejął w ostatniej możliwej chwili…

Kryzys w Niemczech nie miał jedynie charakteru ekonomicznego, ale najważniejszą jego negatywną konsekwencją był fakt, że przerodził się w kompletny kryzys państwa i społeczeństwa (…). Doprowadził do rozdrapania ropiejących ran, które od 1918 roku zostały tylko przykryte bandażami i długo nie mogły się zabliźnić. Niski poziom akceptacji demokracji wśród elit politycznych, gospodarczych i wojskowych teraz jawił się w jaskrawych barwach.

Wraz z kolejnymi falami kryzysu wśród szerokich mas społeczeństwa rosło przekonanie, że to właśnie demokracja winna jest godnego pożałowania losu Niemiec. Atakowana przez elity, w obliczu szybkiego załamania poparcia, niemiecka demokracja już od 1930 roku była organizmem sztucznie podtrzymywanym przy życiu (…).

Na scenę wchodzą naziści

Rosnąca fragmentacja systemu politycznego w latach 1930–1933 stworzyła ogromną pustkę na scenie politycznej, którą wypełnili naziści. Ponieważ istniejący system stracił prawie całe poparcie wśród obywateli Niemiec, fala niezadowolenia pchnęła wyborców w ramiona radykalnego ruchu Hitlera. Sam Hitler przyciągał niezadowolonych i niepewnych przyszłości Niemców. Stojąca za nim maszyna propagandowa była w stanie wyprodukować obraz przywódcy, który był nie tylko ucieleśnieniem furii obywateli buntujących się na zastaną rzeczywistość, ale i nadziei oraz marzeń o lepszej przyszłości. Ludzie byli gotowi przenieść na Hitlera własne marzenia, przekonania i życzenia. A on uwzględnił je w swojej wizji odrodzenia narodowego.

Dla Niemców Hitler był nie tylko ucieleśnieniem furii obywateli buntujących się na zastaną rzeczywistość, ale i nadziei oraz marzeń o lepszej przyszłości.

fot.Bundesarchiv / Hoffmann, Heinrich / CC-BY-SA 3.0 Dla Niemców Hitler był nie tylko ucieleśnieniem furii obywateli buntujących się na zastaną rzeczywistość, ale i nadziei oraz marzeń o lepszej przyszłości.

Niemniej nie wszyscy Niemcy dali się nabrać na magnetyzm Hitlera. W 1933 roku lewica wciąż jeszcze mogła liczyć na ponad 30% poparcie. Partie katolickie niezmiennie dysponowały stałym 15% poparciem. Jednak głęboka i wzajemna niechęć socjaldemokratów i komunistów (zrzeszających prawie wyłącznie bezrobotnych wyborców) wykluczała stworzenie wspólnego frontu w walce z nazistami. To fatalne rozbicie przyczyniło się do katastrofy niemieckiej lewicy.

Niemniej jednak podział sam w sobie jej nie spowodował. Partie lewicowe nie miały wpływu na rząd. Największym problemem była prawica. Rząd Niemiec tracił legitymację do rządzenia i dochodziło do licznych aktów zakłócania porządku publicznego w państwie. Gwałtowne starcia między nazistami i bojówkami komunistycznych organizacji paramilitarnych były na porządku dziennym.

Komentarze (1)

  1. ZQW Odpowiedz

    Poza powyższymi przyczynami, nie należy zapominać o kompletnej nieudolności gabinetu kanclerza Bruninga w zwalczaniu skutków kryzysu. W zasadzie swymi bezsensownymi z ekonomicznego punktu widzenia posunięciami np. wprowadzeniem ścisłej kontroli dewizowej, specjalnych pozwoleń na handel z zagranicą , podwyżką opłat celnych, cięciami wszelkich wydatków, nawet tych niezbędnych dla funkcjonowania państwa itd. doprowadził on tylko do eskalacji kryzysu gospodarczego. Na koniec jego rządów wybuchła jeszcze do tego głośna afera korupcyjna. Przy takich rządach, Hitler rzeczywiście musiał się jawić jako zbawca narodu.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.