Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Angielski historyk stwierdza: kraje splądrowane przez Brytyjczyków powinny mieć możliwość odzyskania zagrabionych historycznych skarbów

Brązowe tabliczki z Beninu (fot. Mike Peel, lic. CC-BY-SA-4.0)

fot.Mike Peel, lic. CC-BY-SA-4.0 Brązowe tabliczki z Beninu (fot. Mike Peel, lic. CC-BY-SA-4.0)

David Olusoga przypomniał o mrocznym pochodzeniu wielu najcenniejszych artefaktów, jakie możemy teraz podziwiać w najsłynniejszych brytyjskich muzeach. Użył mocnych słów, jak „kradzież”, czy „plądrowanie” i zaproponował… nieszablonowe rozwiązanie problemu.

Znany historyk Norman Davies w jednej ze swoich książek napisał: Wiele europejskich muzeów i galerii powstało z nabytków stanowiących narodowe lub prywatne łupy. W XVII wieku Szwedzi wywieźli ogromne ilości dzieł sztuki i drogocennych przedmiotów z Niemiec, Czech i Polski. Napoleon należał do najgorliwszych patronów Luwru. Wiele z jego łupów pochodzących z Egiptu złupili z kolei Brytyjczycy.

David Olusoga, urodzony w Nigerii brytyjski historyk współpracujący z BBC, przypomina, że zwłaszcza ci ostatni mają na sumieniu najbardziej haniebne sposoby pozyskiwania eksponatów muzealnych. Jako przykład podaje kolekcję brązów z Beninu. To zbiór sztuki z afrykańskiego królestwa, w skład którego wchodzą realistyczne figury przedstawiające władców oraz płytki dokumentujące najważniejsze wydarzenia z historii tego kraju.

Pod koniec XIX wieku Benin był dla Brytyjczyków przeszkodą w rozszerzaniu wpływów w tej części kontynentu afrykańskiego. Dlatego w 1897 roku doprowadzili do powstania casus belli i zaraz potem zaatakowali królestwo. Brytyjscy żołnierze bezlitośnie grabili stolicę państwa, po czym spalili ją do gołej ziemi oraz doszczętnie okradli pałac władcy, wywożąc z niego tysiące dzieł sztuki i kosztowności. Następnie upłynnili skarby, aby zapłacić między innymi za pociski, którymi zabijali Benińczyków. Mówiąc wprost, poddani królowej Wiktorii napadli na niezależne królestwo, podbili je, okradli, a zyskami ze sprzedaży łupów sfinansowali koszty tej kradzieży.

Tabliczka z brązu z wizerunkiem Beninczyka (fot. Michel wal, lic. GNU FDL)

fot.Michel wal, lic. GNU FDL Tabliczka z brązu z wizerunkiem Beninczyka (fot. Michel wal, lic. GNU FDL)

David Olusoga, będąc gościem festiwalu literackiego, powiedział publiczności w kontekście Brexitu, że europejskie i amerykańskie muzea pełne są obiektów, które zostały przejęte w trakcie brutalnych rajdów na kraje, będące obecnie partnerami handlowymi Wielkiej Brytanii. Wspomniał także, że gdyby muzea oddały chociaż te zabytki, których nie wystawiają, tylko trzymają w magazynach, ograbione państwa zyskałyby wspaniałe kolekcje.

Historyk zaproponował też niezwykłe rozwiązanie, jakie podsunął mu znajomy prezenter telewizyjny. Rozwiązanie rodem z amerykańskiego programu rozgrywkowego „Supermarket Sweep”. Pokazuje on drużyny ścigające się alejkami supermarketu i napełniające swoje wózki różnymi dobrami. Wyobrażenie sobie podobnego wyścigu po korytarzach Luwru, lub British Museum nie nastręcza specjalnych trudności. Wózki rzecz jasna prowadziliby przedstawiciele ograbionych niegdyś krajów kolonialnych, a zamiast mleka, czy soku pomarańczowego wrzucaliby do nich kolejne bezcenne artefakty zrabowane w ich ojczyznach. Wątpliwe, czy kiedykolwiek to nastąpi, jednak idea brzmi dość malowniczo.

Źródła informacji:

  1. BBC historian suggests the British Museum should have a ‚Supermarket Sweep’ where every country has two minutes to take back their artifacts, dailymail.co.uk [dostęp 29.05.2018].
  2. Countries looted by Britain should get two minute ‚supermarket sweep’ at British Museum, says BBC historian, mirror.co.uk [dostęp 29.05.2018].
  3. Return colonial artefacts to build bridges post-Brexit, Olusoga says, theguardian.com [dostęp 29.05.2018].

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.