Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

W Danii znaleziono ślady wielkiej masakry. Na początku naszej ery Rzymianie starli się tam z germańskimi plemionami  

Wykopaliska w Alken Enge w Danii (fot. Holst et al., PNAS, lic. CC by 4.0)

fot.Holst et al., PNAS, lic. CC by 4.0 Wykopaliska w Alken Enge w Danii (fot. Holst et al., PNAS, lic. CC by 4.0)

Duńskie wykopaliska pokazują, że w północnej Europie w czasach rzymskiej ekspansji doszło do potężnej bitwy. Poległy w niej setki osób, których ciała następnie zostały rytualnie usunięte z pola walki. Znaleziono także kości czterech ludzkich miednic nawleczone na kij.  

W latach 2009-2014 w torfowiskach w dolinie duńskiej rzeki Illerup, w pobliżu Alken Enge,  prowadzono zakrojone na szeroką skalę wykopaliska. Archeolodzy odkryli wówczas niemal 2100 ludzkich kości, zidentyfikowanych jako należące do przynajmniej 82 osób. Badacze szacują jednak, że całkowita ilość ofiar to ponad 380 osób. Są to wyłącznie mężczyźni i niemal wszyscy dorośli.

Dzięki datowaniu izotopem węgla C14 wiadomo, że szczątki znalezione na obszarze wykopalisk pochodzą z różnych epok, jednak ogromna większość osób zginęła w pierwszej połowie I wieku n.e. Charakterystyczne obrażenia pokazują, że ich śmierć nastąpiła w wyniku bitwy. Jak przypominają autorzy artykułu „Direct evidence of a large Northern European Roman period martial event and post-battle corpse manipulation”, podsumowującego wyniki wykopalisk, był to okres północnej ekspansji Imperium Rzymskiego. W wyniku prób przesunięcia granic cesarstwa na północ, Rzym naturalnie ścierał się z plemionami barbarzyńskimi. Z relacji najeźdźców z południa wiemy, że germańskie plemiona charakteryzowały się gwałtownością, brutalnością i zrytualizowaniem swoich zachowań.

Wykopaliska z Alken Enge dostarczyły dowodów, że północni Germanie systematycznie i celowo oczyszczali pola bitew. Analiza szczątków poległych pokazuje, że spoczywali oni na wolnym powietrzu od sześciu miesięcy do roku i w tym czasie byli między innymi szarpani przez zwierzęta. Dopiero po tym okresie zostały złożone w jeziorze, gdzie przetrwały do naszych czasów w bardzo dobrym stanie. Dzięki temu można przeanalizować między innymi przyczyny ich śmierci. Kości w dużej części noszą ślady cięć i uderzeń. Inne ślady po nożu wskazują także na to, że szczątki przy przenoszeniu poddawano modyfikacjom, rozcinając fragmenty ciała, które mimo rozpoczętego procesu rozkładu nadal trzymały się razem. Wśród znalezionych szczątków archeolodzy natrafili także na cztery kości miednicy, które nawleczone zostały na kij, co sugeruje rytualne konotacje.

Źródła informacji:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.