Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Tatar i towarzysze. To był jeden z najgłośniejszych procesów stalinowskiej Polski

Stanisław Tatara (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Stanisław Tatara (fot. domena publiczna)

Zeznania wymuszone w trakcie okrutnego śledztwa, absurdalne zarzuty i jasny polityczny cel. Trzeba było zorganizować hucpę, by uderzyć w pozbawionego „czujności rewolucyjnej” Władysława Gomułkę. Co warto wiedzieć o procesie Stanisława Tatara?

Proces generalski (proces generałów) był jednym z najsłynniejszych stalinowskich procesów pokazowych. Toczył się się w dniach 31 lipca –13 sierpnia 1951 roku przed Najwyższym Sądem Wojskowym w Warszawie przeciwko dziewięciu wysokim oficerom „Ludowego” Wojska Polskiego, z przybyłym w październiku 1949 roku do Polski z Londynu byłym zastępcą szefa Sztabu Naczelnego Wodza ds. krajowych gen. Stanisławem Tatarem na czele.

Potocznie proces ten bywa często nazywany procesem Tatara i towarzyszy lub też, od pierwszych liter nazwisk Tatara oraz dwóch jego bliskich współpracowników – Mariana Utnika i Stanisława Nowickiego – procesem TUN.

Spisek w wojsku czy spisek przeciwko Gomułce?

Oficerowie ci zostali oskarżeni o utworzenie w wojsku związku przestępczego, mającego na celu „obalenie przemocą demokratycznego ustroju Państwa Polskiego” (tzw. spisek w wojsku), a także o szpiegostwo na rzecz wywiadu brytyjskiego.

Grób Stanisława Tatara (fot. Mateusz Opasiński, lic. CCA-SA 3.0)

fot.Mateusz Opasiński, lic. CCA-SA 3.0 Grób Stanisława Tatara (fot. Mateusz Opasiński, lic. CCA-SA 3.0)

Zarzuty te były całkowicie nieprawdziwe, a jedyny dowód stanowiły zeznania oskarżonych i świadków, wymuszone w trakcie okrutnego śledztwa, prowadzonego przez oficerów kontrwywiadu wojskowego (Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego, zwanego potocznie „informacją”).

W rzeczywistości chodziło o zgromadzenie „dowodów” potrzebnych do zorganizowania procesu Mariana Spychalskiego, a następnie Władysława Gomułki, których oskarżano o „brak czujności rewolucyjnej”.

Czterdzieści wyroków śmierci, dwudziestu straconych

Podczas procesu generalskiego zapadły cztery wyroki dożywotniego więzienia: na Tatara oraz generałów – Jerzego Kirchmayera, Stefana Mossora i Franciszka Hermana, trzy wyroki 15 lat więzienia na pułkowników: Mariana Utnika, Stanisława Nowickiego i Mariana Jureckiego, wyrok 12 lat pozbawienia wolności na mjr. Władysława Romana oraz wyrok 10 lat więzienia na kmdr. ppor. Szczepana Wacka.

Władysław Gomułka i Leonid Breżniew

fot.Bundesarchiv/Ulrich Kohls/CC-BY-SA 3.0 Władysław Gomułka i Leonid Breżniew

Poza gen. Hermanem, który zmarł 21 grudnia 1952 roku w więzieniu w Warszawie, wszystkich skazanych zwolniono na wiosnę 1956 roku, a 28 kwietnia tego roku Najwyższy Sąd Wojskowy wydał komunikat o rehabilitacji całej dziewiątki.

Konsekwencją procesu generalskiego były liczne procesy odpryskowe, w wyniku których na karę śmierci skazano blisko 40 wojskowych, z czego stracono 20 osób.

Polecana literatura:

  • Poksiński J., TUN. Tatar. Utnik. Nowicki. Represje wobec oficerów wojska polskiego w latach 1949–1956, Warszawa 1992.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie jako jedno z haseł Abecadła PRL-u. Pozycja autorstwa Zdzisława Zblewskiego została opublikowana nakładem wydawnictwa Znak w 2008 roku.

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, podział akapitów oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst poddano podstawowej obróbce redakcyjnej.

Fascynujący obraz życia w komunistycznej Polsce

Komentarze (2)

  1. Karolek Odpowiedz

    Obalenie przemocą demokratycznego ustroju? To taki zarzut jak postawiono bez postępowania wszystkim byłym emerytom służb specjalnych i bez sadu odebrano im emerytury? No proszę, historia się powtarza, ale tam był proces, wymuszone wyjaśnienia, ale był proces i były wyjaśnienia, tutaj bez żadnych procesów i bez wyjaśnień, w zarządzonym ” ja w żadnym trybie”…..?

  2. ktoś Odpowiedz

    Do autora:
    Wśród skazanych na kare śmierci generałów był też Józef Kuropieska, późniejszy „ojciec” 6 DPD, co ciekawe z pośród nielicznych oskarżonych nie przyznał się do zarzucanych czynów i do końca pobytu w więzieniu skutecznie odmawiał przyznania się do winy.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.