Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Literatura womitalna. Co to takiego?

"Życie Literackie"

„Życie Literackie”

Nadszedł czas Wielkich Torsji. Womitujmy przeto, bowiem womity są zdrowiem samym. Niech wrą w brzuchach oczyszczające fermenty – pisał w październiku 1955 roku Ludwik Flaszen.

Literatura womitalna (od łacińskiego Vomitio – wymioty) to pojęcie zaproponowane przez krakowskiego krytyka, eseistę i pisarza Ludwika Flaszena w opublikowanym 18 października 1955 roku na łamach „Życia Literackiego ” artykule o trudnym kunszcie womitowania. Apostrofa do chorego żołądka została użyta na określenie utworów rozrachunkowych z okresem realizmu socjalistycznego. Flaszen pisał:

Nadszedł czas Wielkich Torsji. Womitujmy przeto, bowiem womity są zdrowiem samym. Niech wrą w brzuchach oczyszczające fermenty. Womitujmy w lewo i w prawo, w przód i w tył, womitujmy ustami i gałkami ocznymi, rękami i nogami, dużym palcem lewej nogi i wskazującym palcem prawej ręki. Każdy niechaj womituje całym sobą, wszelki zaś, najmniejszy nawet organ niechaj womituje własnym przemysłem.

„Trzy Reguły Poprawnego Womitowania”

Artykuł stanowił reakcję na ogłoszenie drukiem 21 sierpnia 1955 Poematu dla dorosłych Adama Ważyka oraz pamfletu na Czesława Miłosza Nim będzie zapomniany autorstwa Kazimierza Brandysa (18 września 1955 roku).

Analizując krytycznie postawę obu autorów w świetle ich wcześniejszego zaangażowania po stronie realizmu socjalistycznego, Flaszen sformułował tzw. Trzy Reguły Poprawnego Womitowania, według których „womitować należy tym, co się zjadło”, „jeśli się womituje, należy womitować do końca”, oraz „nie należy womitować monumentalnie, tylko jak spocona mysz”.

Adam Ważyk (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Adam Ważyk (fot. domena publiczna)

Rozrachunki literackie prowadzone w sprzeczności z tymi regułami autor określił jako „Womitalność Putramentalną”, co stanowiło ironiczną aluzję do felietonów na łamach „Przeglądu Kulturalnego” pióra Jerzego Putramenta, przez wtajemniczonych nazywanego Puciem.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.