Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Frekwencja wyborcza w PRL-u

Tablice agitacyjne przed referendum w Warszawie (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Tablice agitacyjne przed referendum w Warszawie (fot. domena publiczna)

Frekwencja stała się dla komunistycznych władz jednym z najważniejszych narzędzi propagandy. W 1952 roku twierdzono, że głos oddało 95% uprawnionych. W 1980 roku – już 98,87%. A jak wyglądała rzeczywistość?

Frekwencja wyborcza stanowiła w okresie PRL-u ważny parametr polityczny, wskazujący na stopień sprawowania przez PZPR kontroli nad społeczeństwem. W sytuacji gdy komuniści najpierw w latach 1946–1947 sfałszowali wolę polityczną ludności, następnie zaś konsekwentnie przeprowadzali wybory według zasad, które w praktyce pozbawiały społeczeństwo wpływu na przebieg głosowania, jedynym sposobem wyrażenia przez obywateli dezaprobaty wobec polityki władz stała się odmowa uczestnictwa w wyborach.

Zdając sobie z tego sprawę, komuniści przywiązywali ogromną wagę do frekwencji wyborczej i zawyżali ją do absurdalnych wręcz rozmiarów. Do 1980 roku wskaźnik ten niemal nieprzerwanie wzrastał i wynosił w 1952 roku – 95,03%, w 1957 roku – 94,14%, w 1961 roku – 94,83%, w 1965 roku – 96,62%, w 1969 roku – 97,61%, w 1972 roku – 97,94%, w 1976 roku – 98,27%, a w marcu 1980 roku – 98,87%, przy czym podczas tych ostatnich wyborów startujący w Sosnowcu ówczesny I sekretarz KC Edward Gierek otrzymać miał aż 99,97% oddanych głosów.

„Gdy oddasz swój głos, możesz go już nigdy nie odzyskać”. Frekwencja w latach 80.

Tendencja ta uległa zahamowaniu dopiero w latach 80., w dużej mierze w związku z kampanią na rzecz bojkotu wyborów prowadzoną przez podziemne struktury „Solidarności” (hasło z 1985 roku: „Gdy oddasz swój głos, możesz go już nigdy nie odzyskać”).

Edward Gierek w 1974 roku (fot. Piotrzyk, lic. CCA-SA 3.0)

fot.Piotrzyk, lic. CCA-SA 3.0 Edward Gierek w 1974 roku (fot. Piotrzyk, lic. CCA-SA 3.0)

W przeprowadzonych w czerwcu 1984 roku wyborach do rad narodowych uczestniczyło, według oficjalnych danych, 74,77% uprawnionych (wg szacunków opozycji, zaledwie około 60%, z tym że we Wrocławiu około 40%, w Gdańsku i Sopocie około 47%, a w Krakowie około 48%); w wyborach do Sejmu z października 1985 roku – 78,64% (wg opozycji, około 66%), w przeprowadzonym zaś w listopadzie 1987 roku referendum – 67,3% (wg opozycji – 55%).

W ostatnich w PRL-u, przeprowadzonych w czerwcu 1988 roku, wyborach do rad narodowych wzięło udział, według oficjalnych danych, zaledwie 56% wyborców, których pogardliwie nazywano „głosodajcami”, a i te dane zostały – zdaniem działaczy opozycji – znacznie zawyżone (np. we Wrocławiu, gdzie oficjalnie frekwencja wynosiła ok. 70%, niezależne badania wykazały, że w wyborach miało uczestniczyć zaledwie 23% uprawnionych).

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie jako jedno z haseł Abecadła PRL-u. Pozycja autorstwa Zdzisława Zblewskiego została opublikowana nakładem wydawnictwa Znak w 2008 roku.

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, podział akapitów oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst poddano podstawowej obróbce redakcyjnej.

Fascynujący obraz życia w komunistycznej Polsce

Komentarze (1)

  1. Anonim Odpowiedz

    brak możliwości oszukania kolejnych wyborów w 1984 roku był głównym powodem wprowadzenia Stanu Wojenngo przez Generała. Jak wiemy PRL „wygrał” te wybory bo nie miał innego wyjścia :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.