Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Dzięki Białorusinom będziemy mieć dostęp do niezwykłego archiwum Sobieskich, które ma za sobą burzliwe dzieje

Król Jan III Sobieski

fot.D. Schultz(?)/domena publiczna Król Jan III Sobieski

Nieco w cieniu głośnej uroczystości oficjalnego wpisania aktu Unii Lubelskiej na Listę Pamięci Świata UNESCO Białorusini przekazali Polakom skany archiwum rodziny Sobieskich. Dokumenty przez wiele lat po wojnie były uznawane za zaginione.

Wspomniana uroczystość w siedzibie Archiwum Głównym Akt Dawnych była jedynie dopełnieniem ubiegłorocznego komunikatu mówiącego, że UNESCO dołączyło akt z 1569 roku do swojej listy. Tym samym wieloletnie starania archiwistów i historyków z Polski, Białorusi, Ukrainy, Litwy i Łotwy zostały uwieńczone wspólnym wpisem pięciu krajów. W dzisiejszej uroczystości wzięli udział przedstawiciele archiwów, uczelni i instytutów kultury wspomnianych krajów oraz władze polskie.

W tle tego wydarzenia zdarzyła się jednak rzecz nie mniej istotna w sferze praktycznej dla polskiej historii. Narodowe Archiwum Historyczne Białorusi przekazało Polsce ponad 37 tysięcy skanów Archiwum Sobieskich z Oławy. Ich historia, okoliczności znalezienia się na Białorusi i odnalezienia dwadzieścia lat temu są niezwykłe i sięgają przełomu XVII i XVIII wieku.

Zacząć należy od Jakuba Sobieskiego, królewicza i syna króla Jana III. Nie miał najłatwiejszego życia – chociaż urodził się w Paryżu, a jego ojcem chrzestnym był osobiście król Ludwik XIV. Przeciwnicy polityczni traktowali go jako „marszałkowskiego” czy „hetmańskiego” syna (urodził się zanim ojciec został wybrany na króla), próbując torpedować jego karierę polityczną. Nie został wybrany po śmierci ojca na króla, nie udały mu się również planowane małżeństwa ani z córką cesarza Leopolda, ani z Ludwiką Radziwiłłówną.

Rodzina Sobieskich

fot.H. Gascar/domena publiczna Rodzina Sobieskich

Ostatecznie ożenił się z Jadwigą Elżbietą Amalią von Pfalz-Neuburg, a od cesarza dostał tytuł Księcia Oławskiego. Cesarz chciał go uczynić nawet wicekrólem Sycylii, ale wybuch wojny ze Szwecją i ciągłe nadzieje niedawnego królewicza na koronę w Rzeczpospolitej spowodowały, że odmówił.

W następnych latach spotkało go jednak wiele niespodziewanych i złych zdarzeń, łącznie z porwaniem, próbą otrucia i śmiercią ciężko chorej żony w 1722. Pod koniec życia Jakub Sobieski przeniósł się do starego rodzinnego majątku w Żółkwi i tam umarł w 1737 roku. I w tym momencie zaczyna się niejasna historia archiwum Sobieskich.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.