Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Zakazane książki, prohibity. Komu wolno było za komuny czytać nieprawomyślne publikacje?

Za komuny istniało coś takiego jak prohibity, jednak książki te nie były zakazane dla wszystkich (fot. stevepb, lic. CC0)

fot.stevepb, lic. CC0 Za komuny istniało coś takiego jak prohibity, jednak książki te nie były zakazane dla wszystkich (fot. stevepb, lic. CC0)

Książki, które „nie są przeznaczone do rozpowszechniania ze względu na dobro i interes PRL” mogły być składowane tylko w ściśle wybranych bibliotekach. Mało komu było wolno po nie sięgać. A jeszcze węższej garstce wybrańców – dzielić się zaczerpniętą z nich wiedzą.

„Prohibity” to słowo zapożyczone z łaciny, pochodzące od przymiotnika prohibitus ( zakazany) i oznaczające druki (głównie książki i czasopisma) wycofane z obiegu czytelniczego ze względu na treść.

Akcję „oczyszczania” większości bibliotek z „reakcyjnej” literatury przeprowadzono w PRL-u pod koniec lat 40., a 2 września 1950 roku ukazało się zarządzenie ministra oświaty „w sprawie gromadzenia, przechowywania i wyjątkowego udostępniania druków wycofanych z obiegu”.

Na mocy powyższego zarządzenia prawo gromadzenia prohibitów zachowały jedynie biblioteki: Narodowa, Sejmowa, Wojskowa Centralna, Akademii Sztabu Generalnego, Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Zakładu im. Ossolińskich we Wrocławiu, oraz biblioteki uniwersyteckie.

Reakcyjna literatura w latach 50. i 60.

W ciągu pierwszej połowy lat 50. zbiory te były udostępniane jedynie w wyjątkowych wypadkach i za specjalnym zezwoleniem, dopiero 18 lutego 1955 roku Ministerstwo Kultury i Sztuki, które od października 1951 roku sprawowało nadzór nad bibliotekami, wydało zarządzenie umożliwiające wykorzystywanie prohibitów do celów urzędowych i naukowych.

Biblioteka Narodowa była jedną z niewielu instytucji, która mogła gromadzić zakazane książki. Na zdjęciu Oddział Udostępniania zbiorów specjalnych w Pałacu Krasińskich w Warszawie (fot. Spens03, lic. CC BY-SA 3.0).

fot.Spens03, lic. CC BY-SA 3.0 Biblioteka Narodowa była jedną z niewielu instytucji, która mogła gromadzić zakazane książki. Na zdjęciu Oddział Udostępniania zbiorów specjalnych w Pałacu Krasińskich w Warszawie (fot. Spens03, lic. CC BY-SA 3.0).

Pozostałe utrudnienia w dostępie do „nieprawomyślnej” literatury zniesiono formalnie 18 stycznia 1957 roku, kiedy to zezwolono bibliotekom na gromadzenie, katalogowanie i udostępnianie prohibitów do celów urzędowych i naukowych, czyniąc wyjątek jedynie dla publikacji pornograficznych oraz „białych kruków” (tzw. cymeliów).

Okres względnej łatwości w dostępie do publikacji „zakazanych” trwał do roku 1968, kiedy to w konsekwencji tzw. wydarzeń marcowych wprowadzono nowe przepisy, ograniczające prawo swobodnego korzystania z prohibitów.

Zasady korzystania z prohibitów

Większość zainteresowanych (przede wszystkim studenci, doktoranci i asystenci) musiała odtąd zabiegać o specjalne zezwolenia władz uczelni, a prawo swobodnego korzystania z druków „wytworzonych w kraju lub za granicą, które są pozbawione debitu komunikacyjnego albo które nie są przeznaczone do rozpowszechniania ze względu na dobro i interes PRL”, zostało ograniczone do wąskiego kręgu osób, głównie samodzielnych pracowników naukowych (profesorów i docentów).

Mury Biblioteki Jagiellońskiej widziały niejedno. W tym akcję protestacyjną przeciwko dalszemu ograniczeniu dostępu do prohibitów (fot. Mach240390. lic. CCA-SA 3.0)

fot.Mach240390. lic. CCA-SA 3.0 Mury Biblioteki Jagiellońskiej widziały niejedno. W tym akcję protestacyjną przeciwko dalszemu ograniczeniu dostępu do prohibitów (fot. Mach240390. lic. CCA-SA 3.0)

Korzystający z prohibitów byli na dodatek skrępowani zakazem przekazywania ich treści w trakcie wykładów uniwersyteckich.

Sytuacja ta budziła niezadowolenie części środowiska akademickiego, czego wyrazem stała się m.in. akcja protestacyjna przeciwko tzw. resom (od francuskiego słowa resérvé) w Bibliotece Jagiellońskiej, zorganizowana jesienią 1977 przez opozycyjny Studencki Komitet Solidarności w Krakowie. Jednak znaczące ułatwienia w dostępie do prohibitów nastąpiły dopiero po Sierpniu ’80.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie jako jedno z haseł Abecadła PRL-u. Pozycja autorstwa Zdzisława Zblewskiego została opublikowana nakładem wydawnictwa Znak w 2008 roku.

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, podział akapitów oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst poddano podstawowej obróbce redakcyjnej.

Fascynujący obraz życia w komunistycznej Polsce

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.