Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Samozwańczy trybunał znów będzie skazywać „komuchów” na infamię. Zapytaliśmy PAP, czemu bierze udział w organizowaniu tej hucpy

Siedziba PAP (fot. Marek Mazurkiewicz, lic. CCA-SA3.0 ).

fot.Marek Mazurkiewicz, lic. CCA-SA3.0 Siedziba PAP (fot. Marek Mazurkiewicz, lic. CCA-SA3.0 ).

Już jutro kolejne posiedzenie „Społecznego Trybunału Narodowego” w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej. Ów sąd „skazuje” na infamię i podaje publicznie adresy sądzonych. Internauci śledzący obrady trybunału nawołują, by uśmiercić skazanych. Zapytaliśmy PAP dlaczego takie wydarzenie gości pod dachem Agencji.

Polska Agencja Prasowa jest jedyną państwową agencją informacyjną w Polsce. Jej początki sięgają inicjatywy polskich dziennikarzy, którzy tuż przed odzyskaniem niepodległości w 1918 roku przejęli biura Austriackiej Agencji Prasowej w Krakowie i Lwowie, dzięki czemu powstała pierwsza rządowa agencja prasowa. PAP cieszy się zbudowanym przez niemal stulecie prestiżem i zaufaniem. Dlatego zdziwiło nas, gdy po raz kolejny otrzymaliśmy z adresu mailowego należącego do pracownicy agencji Hanny Kollat-Skwiry zaproszenie na posiedzenie Społecznego Trybunału Narodowego.

Jak możemy przeczytać na stronie poświęconej tej inicjatywie: Społeczny Trybunał Narodowy to instytucja obywatelska, która ma na celu symboliczne osądzenie komunistycznych morderców, którzy do tej pory nie ponieśli należnej im kary za swoje zbrodnie. Brak niestety informacji, jaka jest podstawa działalności tej instytucji. Trybunał nazywany jest Społecznym i Narodowym, jednak powołany został przez dwie fundacje (Fundacja Łączka i Fundacja Reduta Dobrego Imienia Polska Liga Przeciw Zniesławieniom) i tylko one mają wpływ na jego skład osobowy, ferowane wyroki oraz przedstawiane, między innymi w siedzibie PAP-u, opinie.

Biurowiec Liberty Corner przy ul. Mysiej róg Brackiej w Warszawie, siedziba PAP (fot. Adrian Grycuk, CCA-SA 3.0).

fot.Adrian Grycuk, CCA-SA 3.0 Biurowiec Liberty Corner przy ul. Mysiej róg Brackiej w Warszawie, siedziba PAP (fot. Adrian Grycuk, CCA-SA 3.0).

Na poprzednie posiedzenie wysłaliśmy swoją korespondentkę, która przygotowała obszerną relację (można ją przeczytać tutaj). Od początku śledziliśmy także komentarze, jakie pojawiały się w sieci odnośnie działalności Trybunału. Wśród nich znalazła się na przykład wypowiedź podpisana przez osobę podającą się za Marka Andrzeja Rudnickiego (pisownia oryginalna):

Nareszcie ludzie biora sprawy w swoje rece. Czas zakonczyc ten {„chocholi taniec” Smierc wszelkiego rodzaju komuchom i lewactwu, zdrajcom ojczyzny.

Komentarze (3)

  1. Eulalia Odpowiedz

    Czy trzeba było czekać trzydzieści lat, żeby napiętnować zbrodniarzy działających w majestacie prawa? Nareszcie! Pierwsi pod sąd sędziowie, którzy skazali człowieka na śmierć za rzekomą kradzież mięsa. A zaraz potem tych którzy skazywali działaczy niepodległościowych.

    • Członek redakcji | Autor publikacji | Aleksandra Zaprutko-Janicka Odpowiedz

      Myślę, że ofiary komunizmu zasługują na więcej, niż taki teatrzyk. Jeśli osądzać aparatczyków, to porządnie, uczciwie i zgodnie z prawem, a nie za pomocą samozwańczego trybunału.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.