Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Wojciech Cejrowski chce oddać Szczecin Niemcom. Na prawicy burza

Wojciech Cejrowski, fot. Przemysław Jahr (domena publiczna).

fot.Przemysław Jahr (domena publiczna) Wojciech Cejrowski, fot. Przemysław Jahr (domena publiczna).

Wojciech Cejrowski, znany i kontrowersyjny dziennikarz, publicysta, podróżnik i osobowość medialna w rozmowie z niemieckim dziennikarzem przedstawił stanowisko mocno rewizjonistyczne. Jego słowa, sugerujące oddanie Niemcom Szczecina, wywołały na prawicy prawdziwą awanturę.

Cejrowski wdał się w dyskusję z dziennikarzem niemieckiej stacji ARD. Swoją tyradę zaczął od tematu reparacji wojennych (o pomyśle ubiegania się o nie pisaliśmy tu i tu). Sporo czasu poświęcił kwestii polskich dzieł sztuki, które zostały zrabowane przez hitlerowców w czasie drugiej wojny światowej i po 1945 roku nie wróciły do kraju. Podkreślał, że zabytki naszej kultury znajdują się w magazynach niemieckich muzeów i tym sposobem Niemcy cały czas czerpią korzyści z wojny. Przy okazji rozemocjonowany dziennikarz pomylił jednak daty stwierdzając, że Polska od sześćdziesięciu lat czeka na ich zwrot. Tymczasem od zakończenia wojny minęło już ponad siedemdziesiąt lat.

Zdaniem Cejrowskiego nie ma mowy o „otwieraniu nowych rachunków zanim pozamykamy stare”. Z wypowiedzi stałego komentatora Telewizji Polskiej wynikałoby natomiast, że nie ma on problemu z pozbywaniem się kawałków Polski, a konkretnie części terytoriów, jakie przypadły jej po 1945 roku:

Wbrew temu, co pan sobie teraz pewnie myśli, natychmiast oddałbym Szczecin Niemcom, bo Szczecin nie jest polskim miastem. Jak pan się przespaceruje po cmentarzu w Szczecinie tam są same niemieckie groby. Milion niemieckich grobów. Szczecin trzeba oddać z powrotem Niemcom. Ale wy zapłaćcie kontrybucję za II wojnę światową do Polski.

Fala krytyki

Na Twitterze, którego wielu dziennikarzy używa jako platformy komunikowania swoich poglądów, zaczęło się spore zamieszanie. Prawicowi publicyści, którzy do tej pory często zapraszali Cejrowskiego jako eksperta do swoich programów, czy powoływali się na jego opinie w tekstach, zaczęli go mocno krytykować. Jego słowa kontestowali między innymi Samuel Pereira, szef portalu TVP.info („Między jednym a drugim autografem Cejrowski oddał Niemcom Szczecin. Mało to poważne delikatnie rzecz ujmując”), Marcin Makowski z „Do Rzeczy” („Cejrowski chce zwracać Szczecin Niemcom. Tam się urodziłem, studiowałem, wychowałem w Stargardzie. Nikt mi domem szafować nie będzie”) oraz Jacek Karnowski z „Sieci” („Tego typu wypowiedzi będą przypisywane PiS. Z ludźmi nielojalnymi wobec Polski nie warto czegokolwiek budować”).

Rozmowa z niemieckim dziennikarzem miała miejsce w maju, afera z nią związana rozpętała się jednak dopiero w miniony weekend. W dniu dzisiejszym do sprawy odniósł się Wojciech Cejrowski na swoim profilu na Facebooku. Dziennikarz twierdzi, że to co się o nim mówi w kontekście tej konwersacji to nieprawda. Podkreśla, że nie jest władny rozporządzać polskim terytorium, jednak Szczecin uważa za niemieckie miasto i byłby skłonny pożegnać go pod warunkiem zapłacenia przez Niemców reparacji wojennych i oddania polskich dzieł sztuki.

Źródła:

  1. Twitter
  2. Wirtualne Media
  3. Wojciech Cejrowski na Facebooku

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.