Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Najbardziej spektakularna ucieczka z Pawiaka. Jak 17 osobom udało się wymknąć sprzed nosa Niemcom?

Napis wykonany przez harcerzy z organizacji „Wawer” na tablicy ogłoszeniowej przy ul. Brackiej.

fot.domena publiczna Napis wykonany przez harcerzy z organizacji „Wawer” na tablicy ogłoszeniowej przy ul. Brackiej.

Wojenna historia Pawiaka zarejestrowała niejedną próbę ucieczki – między innymi grafika Stanisława Miedzy-Tomaszewskiego, który umknął prześladowcom, udając… trupa. W przededniu Powstania grupa więźniów zdecydowała się na jeszcze bardziej desperacki krok. Jak udało im się wydostać na wolność?

W lipcu 1944 roku jednym z niewielu zachowanych na obszarze getta budynków był Pawiak wraz z „Serbią”, budzące strach i przerażenie więzienie, przez które w czasie okupacji przeszło blisko 100 000 ludzi. Około 37 000 rozstrzelano, a 60 000 wsadzono w pociągi i wysłano do obozów koncentracyjnych i obozów zagłady.

Wraz ze zbliżaniem się frontu działalność Pawiaka wygaszano, co w rozumieniu okupanta oznaczało fizyczną likwidację ludzi. O wiele więcej osób wywożono do obozów i rozstrzeliwano, niż zamykano. Nie chciano zostawić świadków.

Drogi do wolności

Świadomi grożącego im niebezpieczeństwa więźniowie jeszcze intensywniej niż dotąd szukali dróg ucieczki. (…) W większości przypadków były one w dużej mierze efektem pomocy z zewnątrz. Tym razem osadzeni musieli liczyć na siebie. Na ratunek zza murów nie mieli już czasu. Jeszcze na wiosnę Michał Przerwa-Tetmajer, syn stryjecznego brata Kazimierza, pisarza i poety, wpadł na pomysł wykorzystania kanałów. Ale nie on pierwszy o tym pomyślał.

Już na początku kwietnia dwaj starzy więźniowie, Krupnik i Dąb, imion nie znamy, pracujący na Pawiaku jako hydraulicy, zdecydowali się na taki sposób ucieczki. Żeby plan wypalił, ktoś musiał ich jednak wyprowadzić poza mury. Potrzebowali dostępu do włazów. Chcąc zwiększyć swoje szanse na to, regularnie zatykali kanalizację więzienną, wpychając do niej najróżniejsze rzeczy.

Ruiny Pawiaka w 1945 roku.

fot.domena publiczna Ruiny Pawiaka w 1945 roku.

W końcu się udało – woda zalała jedną z toalet. Wyjaśnili strażnikom, że tylko z zewnątrz można coś zdziałać. „Tutaj nie da rady, nie przetkamy rur, musimy sprawdzić od dołu, verstehen?”, mówili. Ci niechętnie, ale wyprowadzili ich. (…) Po przejściu bramy stanęli na rogu ulic Dzielnej i Więziennej.

Krupnik zszedł po drabince na dół dobre kilka metrów. Dookoła było ciemno, zimno i mokro. Ucieczka tędy nie należała do najłatwiejszych, ale musieli spróbować. Mieli jednak problem – nie posiadali planów kanalizacji. Bez nich ryzykowali błądzenie godzinami po identycznie wyglądających tunelach, które mogły zaprowadzić na wolność, ale i stać się ich grobami.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.