Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Epidemia hiszpanki zaczęła się wcześniej niż zakładano. W dodatku można jej było zapobiec dzięki szczepionkom – przekonują naukowcy

Gdyby lekarze szybciej zorientowali się, że przypadki zgonów żołnierzy w 1916 roku były spowodowane grypą, mogliby zacząć program szczepień i zapobiec najpotężniejszej pandemii w najnowszej historii.

fot.domena publiczna Gdyby lekarze szybciej zorientowali się, że przypadki zgonów żołnierzy w 1916 roku były spowodowane grypą, mogliby zacząć program szczepień i zapobiec najpotężniejszej pandemii w najnowszej historii.

Pierwsze przypadki grypy hiszpanki, która w latach 1918–1919 zbierała okrutne żniwo na całym świecie, pojawiły się dwa lata wcześniej, niż dotychczas zakładano. Zignorowano ją jednak jako „niegroźną infekcję”. Tymczasem, jak przekonują naukowcy, program szczepień mógł zapobiec tej najpoważniejszej pandemii w XX wieku, która zabiła nawet 50 milionów ludzi.

Zgodnie z najnowszymi ustaleniami profesora Johna S. Oxforda, czołowego brytyjskiego eksperta w dziedzinie grypy oraz Douglasa Gilla, historyka wojskowości, gdyby w 1916 roku lekarze poprawnie zdiagnozowali żołnierzy umierających w Etaples we Francji i Aldershit w Anglii, do najbardziej tragicznej epidemii w najnowszych dziejach mogłoby w ogóle nie dojść.

Na dwa lata przed pierwszą falą hiszpanki, która nastąpiła wiosną w 1918 roku, można było rozpocząć program szczepień, co pozwoliłoby na zminimalizowanie skutków pandemii. Właśnie wtedy zdaniem Oxforda i Gilla angielscy i francuscy żołnierze zaczęli chorować (i umierać) na niebezpieczną odmianę grypy, na którą miało wkrótce zapaść około 500 milionów ludzi (1/3 ówczesnej populacji świata), a której śmiertelność szacuje się na 5–10%.

Na podstawie publikacji z 1917 roku w prestiżowym magazynie „The Lancet”, badacze ustalili, że już wtedy opisywano przypadki tajemniczej infekcji, charakteryzującej się „złożonymi” objawami ze strony układu oddechowego oraz sinicą, o bardzo wysokiej (sięgającej nawet 50%) śmiertelności. Według Oxforda i Gilla zmarli wówczas żołnierze byli pierwszymi ofiarami niebezpiecznej mutacji podtypu H1N1 wirusa A grypy, który wywoływał hiszpankę.

„Udało nam się zidentyfikować długo zaniedbywane ogniska choroby, które w tamtym czasie uznano za niegroźne, a które okazały się istotne jako zapowiedź nadciągającej katastrofy” – wyjaśnia profesor Oxford. Naukowcy sądzą, iż pierwotnym źródłem epidemii było ptactwo wodne. Wirus znajdujący się w odchodach migrujących zwierząt został następnie przekazany żołnierzom. Oxford tłumaczy:

W międzyczasie musiał zmutować. Stracił znacznie na wirulencji [zjadliwości – przyp. red.], ale jednocześnie zyskał na zdolności do przenoszenia się pomiędzy osobnikami. Niedawne eksperymenty prowadzone z zarazkami „ptasiej grypy” H5N1 wykazały, że wystarczy pięć mutacji, by do tego doszło.

Epidemia grypy hiszpanki w latach 1918–1919 pochłonęła nawet 50 milionów ofiar na całym świecie.

fot.domena publiczna Epidemia grypy hiszpanki w latach 1918–1919 pochłonęła nawet 50 milionów ofiar na całym świecie.

Według badaczy lekarze z Etaples i Aldershot nie postawili prawidłowej diagnozy, gdyż początkowo wirus nie przechodził z człowieka na człowieka – a zatem nie rozprzestrzeniał się jak typowa grypa. Konsekwencje okazały się tragiczne. W tym czasie patolodzy w Stanach Zjednoczonych i Francji pracowali już nad uniwersalną szczepionką przeciwko grypie, jednak – z uwagi na brak prawidłowego rozpoznania – nie wprowadzono programu szczepień, który mógłby uchronić ludzkość przed pandemią.

Profesor Oxford ostrzega: „Coś takiego, co miało miejsce na początku XX wieku, z łatwością może się powtórzyć. Dlatego rządy na całym świecie gromadzą szczepionki przeciwko pneumokokom, które często wywołują wtórne nadkażenia jako powikłania pogrypowe”. Co istotne, również w przypadku hiszpanki częstą przyczyną zgonu było bakteryjne zapalenie płuc rozwijające się jako powikłanie.

Badania dawnych chorób i epidemii dostarczają istotne informacje nie tylko historykom, ale i epidemiologom, którzy mogą dzięki nim lepiej zrozumieć mechanizmy mutowania i rozprzestrzeniania się drobnoustrojów. Niedawno szwedzcy naukowcy odkryli, że śmiercionośna bakteria, która dziesiątkowała europejskie miasta w średniowieczu (dżuma) mogła pojawić się w Europie już 5 tysięcy lat temu.

Źródła informacji:

  1. John S. Oxford, Douglas Gill, A possible European origin of the Spanish influenza and the first attempts to reduce mortality to combat superinfecting bacteria: an opinion from a virologist and a military historian, Human Vaccines & Immunotherapeutics, 2019.
  2. Taylor & Francis Group, Spanish flu may have lingered two years before 1918 outbreak and vaccine could have treated it, ScienceDaily. (dostęp: 26.05.2019).

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.