Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Naukowcy czy szarlatani? Krótka historia alchemii według Normana Daviesa

Alchemicy cieszyli się na europejskich dworach dużym poważaniem.

fot.Jan Matejko/domena publiczna Alchemicy cieszyli się na europejskich dworach dużym poważaniem.

Byli specjalistami od wszystkiego. Przywracali płodność, leczyli, a nawet… nadzorowali kopalnie. Uważali się za reformatorów, zgłębiających tajniki działania umysłów i materii. Europejczycy przełomu XVI i XVII wieku wierzyli im bez zastrzeżeń – ale czy słusznie?

W roku 1606 cesarz Rudolf II stał się powodem oficjalnej skargi, złożonej przez arcyksiążąt z dynastii Habsburgów. W swoim oświadczeniu pisali: „Jego Wysokość nie interesuje się niczym poza wróżami, alchemikami, kabalistami i innymi im podobnymi”. Istotnie, dwór Rudolfa II w Pradze był najwybitniejszym w Europie ośrodkiem badań nad okultyzmem.

W tym samym roku pewien węgierski alchemik, Janos Bánffy-Hunyadi (1576-1641), wyruszył w podróż z ojczystego Siedmiogrodu. Zatrzymał się w Kassel na dworze księcia Hesji Maurycego, gdzie mieścił się najważniejszy protestancki ośrodek okultyzmu, po czym ruszył dalej do Londynu. Jego przyjazd zbiegł się ze śmiercią uczonego Walijczyka, doktora Johna Dee (1527-1608), swego czasu nadwornego astrologa Elżbiety I, który – żeby się przypodobać swojej królowej – wymyślił nazwę „Wielka Brytania”, i który spędził kilka lat w Pradze i w Polsce. Ci, jakich nazywano, „kosmopolitanie” robili karierę w międzynarodowych kołach alchemików, stając się autentycznymi prekursorami późniejszych kręgów naukowych.

„Odrodzenie okultyzmu”

Europa przeżywała czas prawdziwego „odrodzenia okultyzmu”, w którym alchemia grała rolę najważniejszej z kilku pokrewnych „nauk tajemnych”. Pewien historyk opisujący świat cesarza Rudolfa powiada: „Alchemia była w Europie Środkowej największą pasją tej epoki”. Łączyła poszukiwanie kamienia filozoficznego, który miał przemieniać zwykłe metale w złoto, z równoczesnym poszukiwaniem duchowego odrodzenia się ludzkości. „To, co niżej, podobne jest temu, co wyżej”.

Alchemicy uważali się za rycerzy Dobra, zgłebiających tajniki działania materii.

fot.Adriaen van Ostade/domena publiczna Alchemicy uważali się za rycerzy Dobra, zgłebiających tajniki działania materii.

Alchemicy musieli posiadać wiedzę z bardzo wielu dziedzin. Aby móc przeprowadzać doświadczenia na metalach i innych substancjach, musieli znać najnowsze zdobycze techniki. Żeby umieć zinterpretować uzyskane wyniki, musieli mieć dobrą znajomość astrologii i kabalistycznej teorii liczb, musieli się znać na kamieniach i ziołach, a także na stworzonej przez Paracelsusa „jatrochemii”.

A co najważniejsze, w religijnej epoce, w której żyli, starali się opisywać swoje odkrycia językiem mistycznej chrześcijańskiej symboliki. Nie było rzeczą przypadku ani to, że właśnie w tym czasie postanowiło się ujawnić – w Kassel – tajne stowarzyszenie różokrzyżowców, adeptów „Róży” i „Krzyża”, jak również to, że główny wykładowca ich teozofii, Robert Fludd, był także uznanym alchemikiem.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.