Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Jak bardzo bogaci byli templariusze?

Jak wielkie bogactwa zgromadzili templariusze?

fot.Charles Hamilton Smith/domena publiczna Jak wielkie bogactwa zgromadzili templariusze?

Gdyby templariuszy przenieść z początku XIV do XXI wieku, pod względem rocznego dochodu sytuowaliby się na poziomie Facebooka. Co składało się na fortunę słynnych zakonników i skąd właściwie ją wzięli?

Około 1306 roku Pierre Dubois, doradca francuskiego króla, twierdził, że templariusze osiągają rocznie dochód w wysokości 800 000 funtów, co w przeliczeniu na srebro daje 3 600 000 kilogramów. Gdyby przyjąć dzisiejsze stawki otrzymywane za ten kruszec, byłoby to ponad 2 miliardy dolarów!

Zdaję sobie sprawę, że przeliczanie sum sprzed siedmiu czy ośmiu stuleci jest pewnego rodzaju zabawą, obciążoną sporą dozą umowności. Jednak mniejsza o to, czy dochód wynosił 2 miliardy dolarów, czy połowę tej sumy, czy jej dwukrotność – templariusze wedle oceny Duboisa byli finansowymi gigantami. Pytanie, czy doradca francuskiego króla nie przeszarżował w ocenie możliwości rycerzy-zakonników, noszących białe płaszcze z czerwonym krzyżem?

Dwadzieścia starych prześcieradeł

Gdyby na początku XIV wieku przejechać się do komandorii templariuszy w Payns w diecezji Troyes, to na pierwszy rzut oka bogactwem tam nie kipiało. Zachował się inwentarz z 1307 roku, więc wiemy, że na dobytek zakonników składały się między innymi 24 kołdry i poduszki, 20 starych prześcieradeł, 4 metalowe garnki, 6 patelni, 6 beczek wina…

Większe wrażenie robi przegląd żywego inwentarza: 13 krów, 1 byk, 5 koni, 80 wieprzy, 12 prosiąt, a przede wszystkim olbrzymie stado owiec, liczące 842 sztuki. I to właśnie ziemia i hodowla stanowiły źródło dochodów zakonu. Sprzedawano pszenicę, jęczmień, owczą wełnę, jagnięta, sery i tak dalej.

Tego typu komandorii templariusze mieli mnóstwo. Wprawdzie oficjalnie nazywali się Zakonem Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, ale przymiotnik „ubogi” był zasadny tylko w pierwszych latach istnienia zgromadzenia, a więc tuż po 1119 roku. Śladem po chudych czasach była pieczęć wielkiego mistrza. Przedstawiała ona dwóch rycerzy, dosiadających jednego konia, bo nie mogli sobie pozwolić na kupno wierzchowca na własność.

XIII-wieczne przedstawienie przekazania przez Baldwina II Świątynia Salomona templariuszom.

fot.domena publiczna XIII-wieczne przedstawienie przekazania przez Baldwina II Świątynia Salomona templariuszom.

W tym czasie, jak pisze angielski historyk Dan Jones, autor książki Templariusze. Rozkwit i upadek zakonu świętych wojowników, bracia „byli ochroniarzami, którzy ślubowali ubóstwo, niewielkim bractwem oddanym wojaczce i modlitwie”. Szybko jednak posypały się donacje.

W Ziemi Świętej król Baldwin II przeznaczył im salę w swojej rezydencji na terenie dawnej Świątyni Salomona, a po przeprowadzce w całości zostawił ją rycerzom-mnichom. Z czasem zaczęli otrzymywać zamki, jak Arnald, Toron des Chevaliers (Latrun) czy La Fève. Oprócz tego dostawali nadania na kontynencie, aby dzięki uzyskanym z nich dochodom móc finansować walkę z muzułmanami na Bliskim Wschodzie. Czasami trafiały się spektakularne darowizny.

Komentarze (3)

  1. Jarosław Kurek Odpowiedz

    „Śladem po chudych czasach była pieczęć wielkiego mistrza. Przedstawiała ona dwóch rycerzy, dosiadających jednego konia, bo nie mogli sobie pozwolić na kupno wierzchowca na własność.”

    Ja odmienne znam uzasadnienie dla tego wizerunku. To rycerz ratujący drugiego, który stracił konia w boju… Chodziło o symbol więzi i poświęcenia dla współbraci zakonnych… Myle się?

Odpowiedz na „AdrianAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.