Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Psy łańcuchowe Hitlera. Żandarmeria polowa siała postrach wśród żołnierzy Wehrmachtu

Nikogo żołnierze Wehrmachtu nie bali się tak bardzo, jak żandarmerii polowej.

fot.Bundesarchiv/CC BY-SA 3.0 de Nikogo żołnierze Wehrmachtu nie bali się tak bardzo, jak żandarmerii polowej.

W czasie II wojny światowej niewiele było widoków, które mogły sprawić, że zaprawiony w boju piechur Wehrmachtu stanąłby jak wryty, ale Ringkragen, czyli ryngraf, żandarmerii polowej z pewnością był jednym z nich. Dlaczego ta formacja była okryta tak złą sławą?

Pod koniec wojny formacja ta sprawowała władzę nad życiem i śmiercią każdego niemieckiego szeregowca i oficera. Ta ozdoba noszona pod szyją na wierzchu munduru była historycznie symbolem władzy wyróżniającym właściciela spośród zwykłych żołnierzy.

Wszyscy są podejrzani

W III Rzeszy funkcjonariusza żandarmerii można było poznać po policyjnej odznace na ramieniu i pomarańczowej lamówce na kołnierzu, ale to ryngraf rzucał się najbardziej w oczy. Było tak nawet w nocy, gdyż zarówno napis, jak i nazistowski orzeł widoczne na tarczy były pokryte farbą luminescencyjną, dziś mającą kolor wyblakłego beżu. Przez ten medalion członków formacji nazywano Kettenmunde – psami łańcuchowymi.

Ryngraf żandarmerii polowej.

fot.materiały promocyjne Ryngraf żandarmerii polowej.

Żandarmeria polowa została utworzona ponownie w 1933 roku. Jej funkcjonariusze, z których wielu rekrutowało się spośród byłych policjantów, łączyli pełne wyszkolenie żołnierzy piechoty z szerokimi uprawnieniami wobec pozostałych wojskowych. Na początku wojny ich głównym celem było utrzymywanie porządku za linią frontu, na co składało się zarówno kierowanie ruchem drogowym, jak i pilnowanie jeńców wojennych oraz pacyfikacja ludności.

Właśnie to ostatnie zadanie przyczyniło się jako pierwsze do powstania mrocznej reputacji żandarmerii. W nazistowskiej terminologii „pacyfikacja” wiązała się często z okrucieństwem, masakrami i zbrodniami wojennymi, a uczestnictwo wojskowych jednostek policyjnych w tego typu akcjach jest dobrze udokumentowane.

Jeden ze schwytanych oficerów potwierdził, że jego oddział rutynowo dokonywał selekcji wśród ludności cywilnej w celu znalezienia odpowiednich robotników przymusowych, a także wyłapywał Żydów i domniemanych komunistów, których czekała pewna śmierć.

Z czasem, gdy wojna przyjęła obrót niekorzystny dla Niemiec, żandarmeria polowa coraz częściej nadzorowała i terroryzowała własną armię, chwytając dezerterów i kontrolując kolumny uchodźców w poszukiwaniu osób symulujących choroby oraz żołnierzy nieposiadających przepustki pozwalającej na przebywanie z dala od frontu.

Artykuł stanowi fragment książki Rogera Moorhouse'a „Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach”, wydanej nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Artykuł stanowi fragment książki Rogera Moorhouse’a „Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach”, wydanej nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Funkcjonariusze tej formacji posiadali uprawnienia pozwalające im aresztować każdego, kogo podejrzewali o ucieczkę z jednostki, a nawet najmniejsze przewinienie mogło być powodem wysłania do batalionu karnego, gdzie wykonywano zadania takie jak oczyszczanie pól minowych gołymi rękoma.

W ostatnich miesiącach wojny żandarmeria coraz częściej uciekała się do egzekucji na podejrzanych, co miało na celu podtrzymywanie upadającego ducha bojowego. W rezultacie stracono ok. 8 tysięcy żołnierzy. Nic dziwnego zatem, że formacja ta zyskała sobie zasłużoną reputację wyjątkowo okrutnej, a widok jej ryngrafu napełniał strachem serca nawet doświadczonych wojaków.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie w książce Rogera Moorhouse’a Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach, która została wydana nakładem Znaku Horyzont.

Tytuł, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, wyjaśnienia w nawiasach kwadratowych oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia częstszego podziału akapitów.

Więcej o materialnej historii nazistowskich Niemiec:

Komentarze (11)

      • drzewi Odpowiedz

        Nie Kettenhunde, ani Kettenhunde, ani Kettenhunde, ani Kettenhunde, tylko Kettenhunde, albo Kettenhunde albo Kettenhunde albo Kettenhunde

        • Dami

          Nie Kettenhunde, ani Kettenhunde, ani Kettenhunde, ani Kettenhunde,ani Kettenhunde, ani Kettenhunde, ani Kettenhunde,tylko Kettenhunde, albo Kettenhunde albo Kettenhunde albo Kettenhunde, albo Kettenhunde albo Kettenhunde albo Kettenhunde.

  1. Jerzy Blimel Odpowiedz

    To akurat się chwali. Zabili 8 tysięcy własnych żołnierzy. Teraz rozumiem co znaczy oksymoron „dobry niemiec”.

    • Historyk1241 Odpowiedz

      Idiotyczne podejście. Żołnierz to żołnierz. Większość z tych „wielce złych” żołnierzy to byli zwykli poborowi, czyli ludzie tacy jak my. A to, że Amerykanie we Włoszech gwałcili i popełniali zbrodnie wojenne to cacy? Oj wy cebulaki Polaki, nigdy chyba nie zrozumie ogół kretynów, że wojna pisana jest przez zwycięzców, osoby pojedyncze widzą tylko swoją perspektywę (mówię tu o świadkach historii), tamci ludzie tak naprawdę nie wiedzieli co będzie w przyszłości, a czwarta i ostatnia rzecz to to, że wojna budzi najbardziej bestialskie zachowania i wszystkie strony konfliktu się do nich uciekają.

  2. Jacek Odpowiedz

    Guzik prawda. Najgorsza była Tajna Policja Polowa. Te dranie w mundurach Wermachtu to był odpowiednik Gestapo. Żandarmeria polowa nie prowadziła postępowań karnych.

Odpowiedz na „JayAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.