Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Zdrada Göringa. Czy najbliższy współpracownik Hitlera faktycznie planował zamach stanu?

Göring uwielbiał pastelowe mundury.

fot.materiały promocyjne Göring uwielbiał pastelowe mundury.

Hitler nie mógł uwierzyć własnym uszom, gdy „życzliwi” donieśli mu o zdradzie Göringa. Ogarnięty szałem z miejsca skazał wiernego współpracownika na karę śmierci. Ostatecznie „tylko” pozbawił go urzędów i uwięził we własnym domu. Ale czy rzeczywiście marszałek Rzeszy spiskował przeciw Führerowi?

Od czasu pierwszego spotkania z Adolfem Hitlerem w Monachium w 1922 roku Hermann Göring należał do jego najważniejszych współpracowników i odegrał kluczową rolę w procesie dojścia nazistów do władzy.

Stał u boku przyszłego dyktatora w czasie puczu piwiarnianego w 1923 roku, a 10 lat później został członkiem jego rządu. Służył Führerowi jako naczelny dowódca Luftwaffe, marszałek Rzeszy, przewodniczący Reichstagu, wicekanclerz Niemiec, premier Prus, minister lotnictwa i komisarz planu czteroletniego.

Łaska wodza na pstrym koniu jeździ

Mimo to – podobnie jak większość partyjnych towarzyszy – Göring wypadł w końcu z łaski Hitlera. Było to spowodowane porażkami Luftwaffe, bezwzględną walką o wpływy wewnątrz ruchu nazistowskiego oraz hedonistycznym stylem życia ministra lotnictwa, który uwielbiał mundury w pastelowych kolorach, zabawy wielkimi zestawami kolejek elektrycznych oraz oswojone lwy.

A jednak gdy III Rzeszą targały już przedśmiertne konwulsje w kwietniu 1945 roku, Göring wciąż zajmował najwyższe stanowiska w państwie i pozostawał formalnie zastępcą Hitlera oraz osobą wyznaczoną na jego sukcesora.

Telegram, który doprowadził do upadku Göringa.

fot.materiały promocyjne Telegram, który doprowadził do upadku Göringa.

Mając to wszystko na uwadze, 23 kwietnia 1945 roku marszałek Rzeszy wysłał z Berchtesgaden do Berlina prezentowany tu telegram. Prosił w nim o pozwolenie na przejęcie kontroli nad tym, co pozostało jeszcze z III Rzeszy, uznał bowiem, że radzieckie oblężenie Berlina odebrało niemieckiemu dyktatorowi możliwość sprawowania władzy. „Mein Führer!” – zaczął:

Generał Koller poinformował mnie dzisiaj o wiadomościach przekazanych mu przez generała pułkownika Jodla i generała Christiana, zgodnie z którymi scedował Pan pewne decyzje na mnie (…).

Stwierdzenia te były dla mnie tak zaskakujące i poważne, że poczułem się zobowiązany założyć, że jeśli do 22.00 nie otrzymam żadnej odpowiedzi, będzie to oznaczało, że Pan utracił swobodę działania, że tym samym warunki Pańskiego dekretu są wypełnione i będę działał według najlepszego rozumienia interesów naszej ojczyzny i naszego narodu (…).

Była to całkiem rozsądna prośba. W podtekście można wyczytać, że Göring słyszał o niesławnej tyradzie wygłoszonej dzień wcześniej w schronie pod kancelarią Rzeszy przez uniesionego szałem Hitlera. Zwyzywał on wówczas swoich generałów i oznajmił, że wojna jest przegrana, a on sam zostanie w Berlinie i popełni samobójstwo (…).

Kara za zdradę

Treść telegramu została wyraźnie sformułowana z dużą ostrożnością, by nie można było jej zrozumieć jako próby przechwycenia władzy. A jednak, kiedy depesza wpadła w ręce największego wroga Göringa, Martina Bormanna, właśnie taki zarzut postawiono jej autorowi.

Artykuł stanowi fragment książki Rogera Moorhouse'a „Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach”, wydanej nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Artykuł stanowi fragment książki Rogera Moorhouse’a „Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach”, wydanej nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Mając do dyspozycji zarówno cytowane wyżej zapytanie, jak i późniejszą wiadomość wysłaną przez marszałka Rzeszy do Ribbentropa, Bormann przekonał Hitlera, że jego zastępca chce dokonać zamachu stanu. Jak wspominał Albert Speer, Bormann wykrzyknął podekscytowany: „Göring zdradza. (…) obejmuje dzisiaj w nocy, o godzinie dwudziestej czwartej, pański urząd, mein Führer!”.

Hitler, którego nastroje wahały się od bezsilnej wściekłości do samobójczej rezygnacji, dał się łatwo przekonać. Od miesięcy czołowi naziści przedstawiali Göringa jako jedno ze źródeł nieszczęść spotykających Niemcy, wyszydzając go jako morfinistę, hedonistę i dyletanta. Ta rzekoma zdrada była kroplą, która przepełniła czarę goryczy.

Hitler wpadł w szał i wykrzykiwał, że Göring go zawiódł, że jest leniwy, skorumpowany i od lat uzależniony od narkotyków. Kiedy się wreszcie uspokoił, zaakceptował przygotowany przez Bormanna szkic telegramu, w którym stwierdzał, że marszałek Rzeszy dopuścił się zdrady, za którą należy się kara śmierci, ale w obliczu jego dawnych zasług dla partii zostanie jedynie pozbawiony wszystkich urzędów i zamknięty w areszcie domowym. Wezwano Göringa, by odpisał w ciągu 30 minut. Ten odpowiedział kilka dni później, prosząc jedynie o ponowne rozpatrzenie sprawy i deklarując, że utrata zaufania Hitlera stała się przyczyną „najgorszej godziny jego życia”.

W ten sposób dokonał się upadek Göringa. Jedna z najpotężniejszych i najważniejszych osobistości III Rzeszy została pozbawiona wszelkiej władzy i uwięziona we własnym domu. Opasły marszałek Rzeszy zasłużył na krytykę, lecz jego koniec nastąpił za sprawą intrygi rywali w ostatniej rundzie bezsensownych walk wewnętrznych, tak charakterystycznych dla nazistów po osiągnięciu przez nich władzy (…).

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie w książce Rogera Moorhouse’a Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach, która została wydana nakładem Znaku Horyzont.

Tytuł, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, wyjaśnienia w nawiasach kwadratowych oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia częstszego podziału akapitów.

Więcej o materialnej historii nazistowskich Niemiec:

 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.