Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Przedwojenna kawa wraca na polski rynek

Produkty "Pluton" przed wojną (fot. materiały prasowe firmy Pluton Kawa Sp. z o.o.)

fot.materiały prasowe firmy Pluton Kawa Sp. z o.o. Produkty „Pluton” przed wojną (fot. materiały prasowe firmy Pluton Kawa Sp. z o.o.)

Na polski rynek wraca najsłynniejsza marka kawy i największy importer ziaren w przedwojennej Polsce. Nam właściciel marki wyjaśnia, jak udało mu się odtworzyć tamten smak.

W 1882 roku Tadeusz Tarasiewicz założył w Warszawie pierwszą profesjonalną palarnię kawy, której nadał nazwę „Pluton”. Tradycyjnie kawę palono w domach, używając w tym celu patelni lub specjalnych bębenków trzymanych nad ogniem.

Jak tłumaczy nam Michał Kmiecik, prezes zarządu firmy Pluton Kawa, grupę pasjonatów chcących przywrócić markę na rynek zafascynowała przede wszystkim historia firmy, która powstała pod zaborami i zdołała przetrwać dwie wojny światowe:

Wierzymy, że wielkie przedwojenne polskie marki powinny być obecne na rynku, gdyż są częścią naszej historii i tożsamości. Pluton w dwudziestoleciu międzywojennym osiągnął taką pozycję na rynku kawy, jak Wedel – czekolady. Firma Pluton była pierwszą profesjonalną palarnią kawy na ziemiach polskich. Historia firmy to nie tylko wspaniały przykład przedsiębiorczości polskiej, ale również historia o tym, jak można angażować pracowników w działalność firmy i dbać o nich jako pracodawca. Chcieliśmy więc reaktywować markę, ale również wartości, którymi się kierowała firma Pluton, i filozofię jej działania. Oboje mamy wieloletnie doświadczenie w branży dóbr konsumpcyjnych, więc naturalne wydawało się zajęcie się właśnie marką Pluton.

Kwerenda archiwalna pachnąca kawą?

Nowy „Pluton” powstał w praktyce od zera, choć we współpracy z wciąż istniejącą firmą założoną przez Tarasiewicza w 1882 roku. Zaczęło się od trwającej dwa lata kwerendy archiwalnej. Pracując nad koncepcją i strategią przywrócenia marki, właściciele firmy badali dokumenty pierwszego „Plutona” znajdujące się w Archiwum Państwowym w Grodzisku Mazowieckim. Później przyszedł czas na doskonalenie smaku kawy, który ze względu na zmianę preferencji współczesnych konsumentów musi być odrobinę inny.

Kawa "Pluton" wraca na polski rynek (fot. materiały prasowe firmy Pluton Kawa Sp. z o.o.)

fot.materiały prasowe firmy Pluton Kawa Sp. z o.o. Kawa „Pluton” wraca na polski rynek (fot. materiały prasowe firmy Pluton Kawa Sp. z o.o.)

Nowy „Pluton” jest palony jaśniej niż ten przedwojenny, choć sam proces pozostał taki sam. Za jednym razem wypala się zaledwie 30 kilogramów ziaren. Są one sprowadzane przede wszystkim z Brazylii. Także w tym przypadku nowi właściciele kierowali się decyzjami Tarasiewicza, który wybrał to właśnie źródło importu. Do okresu sprzed wojny nawiązuje nawet wizualna identyfikacja marki. Jak wyjaśnia Michał Kmiecik:

Zaprojektowany w latach 30-tych przez słynnego architekta, Jerzego Hryniewieckiego, znak towarowy Pluton przedstawiał ziarenko kawy w płomieniu. Obecny znak też ma taką wizualizację.

Uwspółcześnione logo graficy połączyli ze zdjęciami pochodzącymi z archiwum firmy. Dzięki temu można przyjrzeć się na przykład wnętrzu sklepu „Plutona” na ulicy Nowo-Miodowej w Warszawie z 1891 r. Kawę można kupić w polskich sieciach sklepów (m.in. sieci „Społem”, czy w „Piotrze i Pawle”).

Komentarze (1)

  1. Kamil Paradowski Odpowiedz

    Przypadkowo natknąłem się na informację, iż będzie reaktywowana przedwojenna palarnia kawy PLUTON. Kupuję do ekspresu. Doskonały smak.

Odpowiedz na „Kamil ParadowskiAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.