Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Czy powstanie listopadowe miało szanse powodzenia? Czy Polacy mogli wygrać?

Po upadku powstania car Mikołaj przystąpił do unifikacji Królestwa Polskiego z Rosją, likwidując ostatnie pozory polskiej niezależności.

fot.Horace Vernet/domena publiczna Po upadku powstania car Mikołaj przystąpił do unifikacji Królestwa Polskiego z Rosją, likwidując ostatnie pozory polskiej niezależności.

Po bitwie pod Ostrołęką Polacy nie byli w stanie odzyskać początkowej przewagi. Kolejni dowódcy powstania walczyli z coraz mniejszym przekonaniem. Czy można było wygrać zryw, w którego zwycięstwo od początku prawie nikt nie wierzył, a upadek cała Europa przyjęła z ulgą? 

[Po bitwie pod Ostrołęką 26 maja 1831 roku] wojna [powstańców] z Rosją weszła w fazę kryzysu. Równie brzemienne były niepowodzenia na Litwie i Rusi. Do ofensywy za Niemen i Bug nawoływały koła radykalne z Towarzystwem Patriotycznym na czele. Wyrażała to popularna piosenka Za Niemen hej precz. [Dowódca powstania, generał Józef] Chłopicki plany te odrzucił.

Sejm zapowiedział, że naród nie złoży broni „póki nie połączy się z braćmi ujarzmionymi przez dwór petersburski” na Ziemiach Zabranych, za godło powstańczej Polski uznał Orła i Pogoń litewską, do izby weszli przedstawicieli Wołynia, Ukrainy kijowskiej, Podola oraz Litwy. Dopiero po Iganiach wysłano na Wołyń niewielki korpus pod komendą gen. [Józefa] Dwernickiego, który pod Boremlem (19 IV) odniósł zwycięstwo nad silniejszym korpusem rosyjskim (zdobyto 8 dział i wzięto jeńców), ale droga na Wołyń nadal była zablokowana.

Powstanie na Rusi i Litwie

Zmusiło to Polaków do przekroczenia granicy galicyjskiej i złożenia broni przed Austriakami, co miało fatalne reperkusje międzynarodowe. Ruch na Wołyniu został stłumiony, tylko kawaleria Karola Różyckiego działała do końca maja. Na Podolu po klęsce pod Daszowem (14 V), gdzie zaginął legendarny „emir” Wacław Rzewuski, podtrzymywał powstanie kościuszkowski brygadier Benedykt Kołyszko, ale i on musiał wycofać się do Galicji (26 V). Ogółem w powstaniu na Rusi wzięło udział najwyżej 5 000 ludzi.

W maju 1831 roku wojna z Rosją weszła w fazę kryzysu.

fot.Georg Benedikt Wunder/domena publiczna W maju 1831 roku wojna z Rosją weszła w fazę kryzysu.

Poważniejsze rozmiary przybrał ruch powstańczy na Litwie. Zagrażało to liniom komunikacyjnym z armią walczącą w Królestwie. Toteż Rosjanie, dysponując przewagą militarną, pacyfikowali tereny objęte powstaniem: w Oszmianie dopuszczono się rzezi mieszkańców (16 IV), załamało się polskie natarcie na Wilno, nie zdołano opanować Połągi, katastrofą zakończył się wymarsz do powstania studentów Uniwersytetu Wileńskiego.

Dla podtrzymania powstania litewskiego dopiero 18 maja skierowano na Litwę korpus gen. D. Chłapowskiego, a po bitwie ostrołęckiej także korpusu gen. [Antoniego] Giełguda (12 000 żołnierzy i 26 dział), co poprawiło sytuację, jednakże Rosjanie odparli drugi polski ataku na Wilno (19 VI) i wygrali pod Szawlami (8 VII). Korpusu Giełguda znalazł się w pułapce i 15 lipca przekroczył granicę pruską.

Komentarze (2)

  1. Muchor Odpowiedz

    Stosunek sił Rosji i Polski był jak 10:1. W tym momencie Rosja nie była zaangażowana w żaden inny konflikt, który by wiązał ich siły. Poparcie innych krajów trzeba zagwarantować sobie przed rozpoczęciem akcji zbrojnej.
    Trzeba było poczekać do wojny krymskiej.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.