Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Co to takiego katolewica? I kto wymyślił to określenie?

Strona tytułowa jednego z wydań "Tygodnika Powszechnego".

Strona tytułowa jednego z wydań „Tygodnika Powszechnego”.

Termin „katolewica” powstał rzecz jasna w obfitujących w neologizmy latach dziewięćdziesiątych. Środowisko, któremu przypisano tę łatkę wciąż istnieje.

Określenia takiego użył działacz Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego Stefan Niesiołowski dla scharakteryzowania środowiska skupionego wokół „Tygodnika Powszechnego”. Powstało ono jako zbitka słów „katolik” i „lewica”. Miało mieć wydźwięk pejoratywny, choć oczywiście jedynie w ustach i uszach kogoś, dla kogo nazwanie przeciwnika „lewicowcem” jest formą zniewagi.

Nie była to jedyna wówczas próba obraźliwego definiowania przeciwnika politycznego. Wcześniej pojawiło się na przykład podobne, z założenia mające zabarwienie negatywne, określenie „lewica laicka”, czy – dużo bardziej obraźliwe – „kryptokomunista”.

Moi szanowni antagoniści

Stosowano je jako skrótową charakterystykę osób, które związane były z dawną, „przedokrągłostołową” opozycją, lecz wykazywały znacznie większą wrażliwość społeczną, niż to może uchodzić porządnemu przedstawicielowi prawicy (przynajmniej w oczach tego ostatniego). Co więcej, nie godziły się na zastosowanie w Polsce zasady odpowiedzialności zbiorowej wobec ludzi dawnego systemu, ceniąc wysoko ewolucyjną formę zmiany ustroju.

Autor określenia katolewica, poseł Stefan Niesiołowski w Sejmie (fot. Adrian Grycuk, lic. CC BY-SA 3.0 pl)

fot.Adrian Grycuk, lic. CC BY-SA 3.0 pl Autor określenia katolewica, poseł Stefan Niesiołowski w Sejmie (fot. Adrian Grycuk, lic. CC BY-SA 3.0 pl)

Zarzuty takie przedstawiane były m.in. członkom rządu Tadeusza Mazowieckiego. Adam Michnik podsumował te pomówienia w swoim wystąpieniu 24 czerwca 1990 r. na posiedzeniu Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Powiedział wówczas:

Tego rządu będę bronił tak, jak będę umiał, niezależnie od tego, czy szanowni antagoniści będziecie mi dalej przypinali łatki (…). Jeżeli ja jestem „lewicą laicką” czy „kryptokomunistą”, to wy, moi szanowni antagoniści, jesteście po prostu świniami.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie jako jedno z haseł Leksykonu polskich powiedzeń historycznych. Pozycja autorstwa Macieja Wilamowskiego, Konrada Wnęka i Lidii A. Zyblikiewicz została opublikowana nakładem wydawnictwa Znak w 1998 roku.

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, podział akapitów oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst poddano podstawowej obróbce redakcyjnej.

Najoryginalniejsza książka o historii Polski:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.