Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Co robił książę Józef Poniatowski podczas powstania kościuszkowskiego?

Józef Poniatowski (fot. Józef Poniatowski (fot. domena publiczna))

fot.Józef Poniatowski (fot. domena publiczna) Józef Poniatowski (fot. domena publiczna)

„Służyć prostym żołnierzom”. Tak odpowiedzieć miał książę Józef Poniatowski na pytanie Tadeusza Kościuszki: „Czego sobie książę życzysz?”.

Rozmowa odbyła się podobno 27 maja 1794 roku, gdy Poniatowski na wieść o powstaniu wrócił do kraju i zgłosił się do obozu Kościuszki pod Jędrzejowem. Książę był w cywilnym stroju podróżnym – w czarnym fraku, Naczelnik w szarej sukmanie, którą nosił od czasu bitwy pod Racławicami. Ofiarował księciu dowództwo wojsk na Litwie, ale książę odmówił.

Tułaczka po wojnie z Rosją w obronie konstytucji

Książę Józef Poniatowski przybywał do kraju z Saksonii. Po złożeniu w sierpniu 1792 roku dymisji z funkcji dowódcy wojsk polskich na Ukrainie zmuszony został przez targowiczan i rosyjskiego ambasadora do opuszczenia Warszawy. Po krótkim pobycie we Lwowie, a później w Dreźnie, udał się do Wiednia. Zastanawiał się nad podjęciem służby wojskowej w Anglii lub nad wyjazdem do Ameryki.

Plany te wymuszone były przez utratę dochodów ze wszystkich, zasekwestrowanych przez Targowicę majątków księcia. Ostatecznie pozostał w Europie, korzystając z pomocy finansowej króla Stanisława Augusta.

Józef Poniatowski (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Józef Poniatowski (fot. domena publiczna)

Czy to on mógł być wodzem insurekcji?

W początkach 1794 roku przeniósł się do Saksonii, gdzie utrzymywał ożywione kontakty towarzyskie w środowisku kosmopolitycznej arystokracji. Nie budziło to zaufania ze strony emigrantów polskich, dlatego nie wciągnięto go w przygotowania do wybuchu powstania, mimo że przez chwilę rozważano jego kandydaturę na wodza insurekcji.

Posłuszny woli króla, książę Poniatowski powrócił do Polski dopiero 17 maja, niemal dwa miesiące po wybuchu powstania. Zgłosił się do Tadeusza Kościuszki, deklarując gotowość włączenia się do walki.

Nie jest pewne, czy cytowany wcześniej dialog miał miejsce, niewątpliwa jest jednak złożona przez Kościuszkę propozycja objęcia przez księcia dowództwa na Litwie i jego odmowa. Rekomendował na to stanowisko gen. Michała Wielhorskiego. Sam wstąpił miesiąc później do dywizji Stanisława Mokronowskiego.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie jako jedno z haseł Leksykonu polskich powiedzeń historycznych. Pozycja autorstwa Macieja Wilamowskiego, Konrada Wnęka i Lidii A. Zyblikiewicz została opublikowana nakładem wydawnictwa Znak w 1998 roku.

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, podział akapitów oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst poddano podstawowej obróbce redakcyjnej.

Najoryginalniejsza książka o historii Polski:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.