Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Dzikie czystki. Jak na Zachodzie społeczeństwo karało kolaborantów?

Kobietom oskarżanym o "poziomą kolaborację" powszechnie golono głowy.

fot.Bundesarchiv / CC-BY-SA 3.0 Kobietom oskarżanym o „poziomą kolaborację” powszechnie golono głowy.

Radość z wyzwolenia spod niemieckiej okupacji niosła ze sobą ogromny ładunek histerii. Rozpoczął się czas rozliczeń. Spontaniczne samosądy – golenie głów, pobicia, a nawet egzekucje – dokonywały się wszędzie. Ile osób padło ich ofiarą i jak udało się je powstrzymać?

Za każdym razem, kiedy w trakcie przemarszu przez północną Francję alianci wyzwalali jakieś miasto lub wioskę, stwierdzali, że pierwszymi ofiarami tak zwanego épuration sauvage (dzikiej czystki) – nieoficjalnych czystek – byli najsłabsi członkowie społeczeństwa.

„Wczoraj mieszkańcy Saint-Sauveur-le-Vicomte ogolili głowy dwunastu kobietom, które spały z niemieckimi oficerami i żołnierzami” – napisał w swoim pamiętniku David Bruce. „Teraz muszą one poruszać się po wiosce ukradkiem. Towarzyszący nam Francuzi uważają, że to bardzo odpowiednia i pożyteczna kara”. Sześć tygodni później Bruce odkrył, że kiedy tylko Niemcy zostali wypędzeni z okolicy, w prefekturze w Chartres rozpoczęto masowe golenie głów.

„Odpowiednia i pożyteczna kara”

Wśród oskarżonych znajdowały się kobiety, których mężowie trafili do Niemiec jako więźniowie lub członkowie STO (Service de Travail Obligatoire). W czasie wojny całe mnóstwo mężczyzn zostało uwięzionych lub zabitych, dlatego istniało niewiele rodzin, w których nie brakowałoby ojca, syna lub brata. Ponieważ ta wspólna strata rozwinęła wśród ocalałych silne poczucie solidarności, każda żona więźnia czy deportowanego oskarżona o collaboration horizontale (kolaborację poziomą) winna była podwójnej zdrady. Kiedy wezbrała fala powszechnego oburzenia, niewielu ludzi obchodziło to, że sypianie z Niemcami było czasem jedynym sposobem na uchronienie dzieci przed śmiercią głodową.

W sierpniu 1944 roku Niemcy wycofywali się z Francji. Nie był to jednak koniec niebezpieczeństw - społeczeństwo przystąpiło bowiem do samosądów.

fot.domena publiczna W sierpniu 1944 roku Niemcy wycofywali się z Francji. Nie był to jednak koniec niebezpieczeństw – społeczeństwo przystąpiło bowiem do samosądów.

Niektóre osoby stały się obiektami jeszcze większego potępienia. Istnieją zdjęcia przedstawiające nagie kobiety, których ciała pomalowano smołą w swastyki, a następnie zmuszano do nazistowskiego salutowania i chodzenia po ulicach miasta z nieślubnymi dziećmi na rękach. Donoszono, że w niektórych miejscowościach podczas tych barbarzyńskich praktyk kobiety były również torturowane, a nawet zabijane.

Na terenie 18. arrondissement [dzielnicy] – mieszkała tam głównie klasa robotnicza – prostytutka, która obsługiwała niemieckich klientów, została skopana na śmierć. Pastor Boegner opisywał, że w 7. arrondissement golono głowy podejrzanym. Podobny los spotykał nawet kobiety z wielkiego świata, na przykład żonę pewnego księcia czy Jacqueline de Broglie, której matką była Daisy Fellowes i której austriacki mąż, Alfred Kraus, został oskarżony o zdradę członków ruchu oporu.

Komentarze (3)

  1. Adam Odpowiedz

    „Moja dupa jest międzynarodowa, ale moje serce należy do Francji!” Arletta (1898-1992). Francuska aktorka. Nigdy nie ogolono jej głowy.

  2. Hal Trout Odpowiedz

    Kurwom golili głowy ale kolaboranci z korpusów narodowych ss to są dla nich bohaterowie. Weź ogarnij głupotę belgów czy holendrów. Idealnie ta sama mentalność merdającego ogonkiem pieska co na ukrainie. Tylko by po ręce pana lizali

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.