Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Władze Nowego Jorku przeszukują posiadłość miliardera. Znaleziono kradzione antyki warte fortunę

Michael Steinhardt (screen z serwisu youtube.com)

fot.screen z serwisu youtube.com Michael Steinhardt (screen z serwisu youtube.com)

Znany żydowski filantrop, kolekcjonujący antyczne greckie artefakty, na którego cześć została nazwana jedna z galerii Metropolitan Museum of Art, został przyłapany na posiadaniu kradzionych skarbów. Nowojorska policja przeszukała jego dom i biuro, znajdując obciążające go dowody.

Michael Steinhardt, który w znaczący sposób wspierał słynne Metropolitan Museum of Art (MET), już od pewnego czasu znajdował się w kręgu zainteresowania prokuratora okręgowego Nowego Jorku, Cyrusa R. Vance’a Jr. Przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości stworzył biuro zajmujące się śledzeniem rynku handlu antykami, którego zwierzchnikiem mianował Matthew Bogdanosa.

Ten syn greckich imigrantów posiada klasyczne wykształcenie oraz doświadczenie w dziedzinie walki z upłynnianiem kradzionych artefaktów (w 2003 roku, jako oficer rezerw amerykańskiej piechoty morskiej prowadził śledztwo w sprawie grabieży irackiego Muzeum Narodowego). W ramach swoich obowiązków biuro prowadzi śledztwa w domach akcyjnych, muzeach i prywatnych kolekcjach. Wszystko po to, by wykryć nielegalnie przejęte przedmioty i zwrócić je prawowitym właścicielom (muzeom, z których zostały skradzione, bądź repatriować je do krajów pochodzenia).

Nakaz przeszukania nieruchomości należących do Michaela Steinhardta został wystawiony przez nowojorskiego sędziego 3 stycznia. Kopia nakazu, do jakiej dotarła Agence France Presse, zawiera informacje, że władze początkowo poszukiwały dwunastu artefaktów z antycznej Grecji i Rzymu. Miały one zostać pozyskane nielegalnie w latach 1996 –2011 i przedstawiać wartość od  25 000 $ do 380 000 $. Nie wiadomo jeszcze, czy Michaelowi Steingardtowi zostaną postawione zarzuty.

Prawdziwe skarby

Przeszukanie odbyło się w piątek w trzypiętrowym domu przy słynnej Fifth Avenue, znajdującym się przy Central Parku (jeden z najdroższych adresów w Nowym Jorku) oraz w jego biurze. W prywatnej kolekcji miliardera znaleziono dziewięć przedmiotów, wśród których znajduje się między innymi lekyt (greckie naczynie służące do przechowywania oliwy) z VII w. p.n.e. z przedstawieniem sceny funeralnej, warty przynajmniej 380 000 $, proto-korynckie figurki z VII w. p.n.e. przedstawiające sowę i kaczkę, warte łącznie 250 000 $ oraz apulijska terakotowa flaszka z IV w. p.n.e. w kształcie afrykańskiej głowy. Jak donosi serwis „Ancient-origins.net”, znalezione w kolekcji Steingradta przedmioty zostały zakupione w przeciągu ostatnich dwunastu lat, a ich wartość to w przybliżeniu 1 100 000 $.

Artefakty znalezione podczas przeszukania (screen ze strony brisbanetimes.com.au)

Artefakty znalezione podczas przeszukania (screen ze strony brisbanetimes.com.au)

Michael Steinhardt to amerykański inwestor, szef funduszu hedgingowego. Znany jest także jako filantrop, który wspiera między innymi New York University, MET oraz inicjatywy żydowskie. Dla tego ostatniego celu założył The Steinhardt Foundation for Jewish Life, z pomocą której rozprowadził ponad 100 000 000 $ na cele kulturalne i edukacyjne.

Steinhardt ufundował także sieć hebrajskojęzycznych szkół świeckich, otwartych dla Żydów i nie-Żydów. Miliarder jest też znanym kolekcjonerem sztuki antycznej, który zasiada w radzie doradczej słynnego domu aukcyjnego Christie’s, zajmującego się handlem antykami i dziełami sztuki. Jak do tej pory Michael Steinhardt nie zdecydował się na skomentowanie sprawy.

Źródła informacji:

  1. Billionaire Jewish Philanthropist Accused of Illegally Owning Stolen Antique Artworks, ancient-origins.net.
  2. Looted antiques seized from Manhattan billionaire’s home, brisbanetimes.com.au.
  3. Michael Steinhardt Raided for Antiquities, „artmarketmonitor.com”.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.