Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Porwana przez elfy i spalona żywcem – mrożąca krew w żyłach historia Bridget Cleary

Bridget Cleary była niezależną i piękną kobietą w męskim, XIX-wiecznym świecie

22 marca 1895 r. irlandzcy policjanci odnaleźli zwęglone szczątki kobiety w płytkim grobie niedaleko Ballyvadlea. Jej tułów był poważnie poparzony i nagi, z wyjątkiem czarnych pończoch. Na głowę ofiary założono worek, który skrywał nieuszkodzoną twarz zaginionej żony Michaela Cleary, Bridget.

Kobieta kilka dni wcześniej zniknęła z domu w środku nocy. Przed tym wydarzeniem ładna, 27-letnia krawcowa cierpiała z powodu silnego przeziębienia. Jednak wśród jej sąsiadów krążyły niezwykłe historie o tym, że Bridget Cleary została porwana przez wróżki.

Jak się okazało, sprawa morderstwa Bridget przeszła do historii jako “elfi proces”, za którym kryła się opowieść o podmieńcach i uprowadzeniach przez wróżki. Jednak czy Bridget Cleary była tylko tragiczną ofiarą przesądu? A może istniał inny powód jej zabójstwa?

Irlandzka kobieta sukcesu

Swoje życie Bridget Cleary, z domu Boland, spędziła w Ballyvadlea, małym rolniczym miasteczku w południowej Irlandii. Świadomi potencjału edukacji rodzice wysłali ją na nauki do lokalnych zakonnic, a potem na praktyki u krawcowej, w oddalonym o 17 km Clonmel.

Zawód krawcowej był uważany za bardzo dobry dla kobiet z klasy Bridget. Dobrze płatny pozwolił dziewczynie wyróżniać się strojem, jak i dał jej niezależność finansową. Niestety, atrakcyjny wygląd i indywidualizm przyciągał wiele zazdrosnych spojrzeń. Nie przeszkodziło to jednak 18-letniej Bridget związać się z lokalnym bednarzem, Michaelem Cleary, którego poślubiła zaraz po skończeniu stażu.

Bridget Cleary

Para była uważana za stosunkowo szczęśliwą. Dzielili domek z owdowiałym ojcem Bridget i nie mieli dzieci. Michael był dziewięć lat starszy od żony i zarabiał przyzwoitą pensję, jednak to ona przynosiła dodatkowy dochód z pracy krawcowej oraz sprzedaży jajek, który zaczął przewyższać dochody męża.

Jako piśmienna, niezależna i modnie ubrana kobieta pracująca, Bridget należała do rozwijającej się klasy w wiejskim społeczeństwie, opartym na rolnictwie i tradycji mówionej. Ten fakt zwracał uwagę nie tylko sąsiadów, ale również miał wpływ na jej męża. Trudno stwierdzić, co stało się dla niego motywem – urażona duma czy głęboka wiara w lokalne legendy. Cokolwiek to nie było, doprowadziło do przerażającej zbrodni, za którą Michael ostatecznie winił elfy.

Irlandzkie elfy

Wiejskie irlandzkie społeczności głęboko wierzyły w legendy o elfach, lubujących się w porwaniach ludzi. W Ballyvadlea istniało przekonanie, że rozsiane po okolicy kopce, będące ruinami starych fortów z epoki żelaza, to portale do innego świata. Zwano je “elfimi kręgami”, z których przybywały wróżki poszukujące nowych ofiar. Istoty te upodobniały się do wybranych osób, porywały je i zastępowały ich miejsce.

Jeśli dziecko nagle zachorowało lub stawało się nieznośne, uważano, że zastąpił je podrzutek. Również utrata zainteresowania przyjaciółmi i rodziną, czy inne formy niestandardowego zachowania budziły czujność.

Wierzono też, że podrzutka można wygnać, np. przez przypalanie ogniem, czy wykorzystanie naparstnicy, silnego zioła do dziś używanego w leczeniu chorób serca. Podrzutki kąpano w wywarze z rośliny, co miało wygnać elfa. Gdy to nie zdało skutku, zmuszano je do wypicia naparu z naparstnicy, nierzadko wywołując śmierć.

Jednak istniały też drastyczniejsze metody. Dziecko pewnej rodziny przejawiało ataki, które dzisiaj zostałyby zdiagnozowane jako epilepsja. Wtedy mogły oznaczać tylko jedno – podmieńca. Rodzice uznali, że przynajmniej będą mieć mniej osób do wykarmienia i zabili syna siekierą. Było to rozwiązanie równie tragiczne, jak to, po które sięgnął Michael Cleary.

Tajemnicza choroba Bridget Cleary

W marcu 1895 r. Bridget Cleary zachorowała na zapalenie oskrzeli, które zdiagnozował lokalny lekarz. Zalecił pacjentce pozostanie w łóżku i zażywanie przepisanego lekarstwa. Z opinią tą jednak nie zgodził się mąż chorej.

W silnie gorączkującej Bridget dopatrzył się uzurpatora, a nie swojej żony. Zwrócił się o pomoc do “doktora od wróżek”, Jacka Dunna, który był również kuzynem jego małżonki. Przekazał on Cleary specyfik będący mieszanką silnych ziół, w tym naparstnicy, wymieszanych z moczem. Lek, zagotowany z mlekiem krowy po wycieleniu, miał wypędzić podrzutka.

Michael wmuszał gorzką miksturę do gardła Bridget, przy asyście kuzynów, którzy przyszpilili ją do łóżka. Krewni czekający przed domem słyszeli, jak Cleary krzyczał: „Weź to, wiedźmo, albo cię zabiję!”. Gdy to nie zadziałało, mężczyźni zaprowadzili Bridget do kominka i przytrzymali nad ogniem, chcąc wypędzić wróżkę.

Gromadzący się pod drzwiami mieszkańcy miasteczka przychodzili i odchodzili, będąc świadkami udręki kobiety. Niestety strach powstrzymywał ich przed interwencją.

Po wielu godzinach torturowania Bridget była „dzika i szalona”, jak później zeznała jej kuzynka Joanna, ale jej mąż wydawał się usatysfakcjonowany. Wszyscy krewni byli przekonani, że udało się wypędzić wróżkę. Następnego ranka, na prośbę Michaela, ksiądz odprawił mszę w sypialni Bridget, aby przegnać ostatnie „złe duchy” pozostałe w domu.

Jak się jednak miało okazać, nie wszystkie demony zostały wypędzone.

Śmierć w płomieniach

15 marca po raz pierwszy od wielu dni Bridget wstała z łóżka i ubrała się w swoje zwykłe, modne ubranie. Kilku członków rodziny dołączyło do małżeństwa w ich domku na herbatę, podczas której wybuchła kłótnia. Bridget poprosiła o mleko, co wzbudziło podejrzenia Michaela. Elfy znane był w folklorze z pragnienia świeżego mleka.

Bridget, wyczerpana całą sytuacją, niechętnie przystała na propozycję męża, by zjeść trzy kawałki chleba i powtórzyć swoje imię. Odpowiedziała dwa razy oraz zjadła dwa z trzech kawałków, ale kiedy zawahała się na chwilę przy trzecim, Michael rzucił ją na ziemię i, grożąc, wmuszał w nią pieczywo.

Następnie zerwał z niej ubranie, pozostawiając tylko halkę i uderzył jej głową o podłogę. Potem podpalił halkę przy pomocy rozgrzanego pogrzebacza, oblewając ciało żony olejem do lamp parafinowych.

Kiedy jej ciało płonęło, Michael powiedział zszokowanym krewnym: „Ona nie jest moją żoną. Jest oszustem wysłanym w miejsce mojej żony”. Krewni krzyczeli na Michaela, aby zgasił płomienie, ale było już za późno.

Pod groźbą śmierci Michael zmusił kuzyna Bridget, Patricka Kennedy, do pomocy przy pogrzebaniu ciała. Dwaj mężczyźni przenieśli zwłoki na pobliski bagienny obszar i zakopali w płytkiej dziurze. Po powrocie do domku Michael zmusił resztę rodziny do milczenia.

Jak się jednak okazało, Bridget nie powiedziała ostatniego słowa. Siedem dni po tych tragicznych wydarzeniach jej ciało zostało odnalezione przez policję.

Elfi proces

Michaela Cleary osądzono za zabójstwo żony i skazano na 20 lat więzienia. Prasa rozpisywała się o tej makabrycznej sprawie, nazywając ją “elfim procesem”. Zabójstwo Bridget potwierdziło najgorsze brytyjskie stereotypy na temat Irlandczyków.

Jednak jej morderstwo pokazało jeszcze inną smutną prawdę dotyczącą silnych, niezależnych kobiet XIX wieku. Stanowiły one zagrożenie w oczach wielu mężczyzn. Nie poddające się wiktoriańskim regułom społecznym, były często uważane za szalone lub wynaturzone.

Michael Cleary został skazany na 20 lat więzienia

Sprytniejsi mężczyźni wysyłali niepokorne żony do domów dla obłąkanych. Nie było w tym nic trudnego, wystarczyło przekonać dwóch lekarzy do szaleństwa kobiety, by trafiała do szpitala psychiatrycznego.

Moralne szaleństwo, histeria to częste diagnozy, które pozwalały na odesłanie zawadzającej żony czy córki. Niektórym kobietom podawano nawet chlorek rtęci, na złagodzenie wybuchów agresji. Niestety, ku ich nieszczęściu, rtęć wywoływała w nich prawdziwe szaleństwo. I tak tkwiły w zamknięciu z osobami, które rzeczywiście cierpiały na choroby psychiczne, co tylko pogarszało ich sytuację. Kobiet nie mogących kontrolować swojego własnego losu.

“Are you a witch or are you a fairy or are you the wife of Michael Cleary?”

Tą wyliczankę po dziś dzień można usłyszeć na szkolnych podwórzach w Irlandii. To tragiczne wspomnienie niezależnej kobiety, nieakceptowanej w męskim XIX-wiecznym świecie.

Bibliografia

  1. A. Bourke, The Burning of Bridget Cleary, Pimlico, 1999.
  2. R. Curran, The Dark Spirit: Sinister Portraits from Celtic Folklore, Cassell & Co, 2001.
  3. W. Sikes, Elfy. Brytyjskie gobliny, walijski folklor, elfia mitologia, legendy i tradycje, Armoryka, 2007.
  4. A. Mahnke, Lore: Black Stockings, www.lorepodcast.com, 20.04.2020.
  5. https://www.mentalfloss.com/article/539793/bizarre-death-bridget-cleary-irish-fairy-wife, 20.04.2020.
  6. https://www.rte.ie/brainstorm/2019/1025/1085544-darkest-ireland-and-the-burning-of-bridget-cleary/, 20.04.2020.

Komentarze (4)

  1. Anonim Odpowiedz

    aniu, aniu, tu nie chodzi o męski świat, tylko o świat zabobonów, zajebał ją bo wierzył w ludowe bajki – że tak zacytuję klasyk, również z Irlandii – curb your feminism

    • Maria Godwich Odpowiedz

      A jakie mamy zabobony, według których ofiarami są mężczyźni? Chciałabym wiedzieć bo znam głównie przypadki zabobonów dotyczących kobiet.

    • Michał Zemełka Odpowiedz

      anonimku, anonimku.

      Ależ oczywiście, że chodzi. Z zabobonów, z ludowych bajek wynika cała masa rozmaitych rzeczy. Nie przypadkiem typ „wybrał” z nich właśnie te, które pozwoliły mu wyżyć się na żonie, wierząc że postępuje słusznie.

      Na podobnej zasadzie dzisiaj wielu mężczyzn znajduje w Biblii uzasadnienie do ciemiężenia kobiet, czy niszczenia środowiska. Czy tu też powiesz, że nie chodzi o męski świat, tylko o religię? No nie, bo to spłycałoby problem.

      Poza tym w artykule opisano również inne przypadki o podobnym podłożu a nie związane z zabobonami.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.