Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

W latach 20. Niemcy znalazły się na skraju zapaści. Czy to dzięki temu Hitler przejął władzę?

Dzieci bawiące się banknotami w okresie hiperinflacji.

fot.materiały promocyjne Dzieci bawiące się banknotami w okresie hiperinflacji.

Klęska w I wojnie światowej wywołała w Niemczech kryzys gospodarczy. Pokonane państwo musiało radzić sobie z zapłatą reparacji, a wkrótce również z katastrofalnym spadkiem wartości waluty. Banknot o nominale 100 bilionów marek stał się symbolem okresu, w którym zasiano ziarno późniejszej tragedii.

Niemcy finansowali działania wojenne za pomocą dodruku pieniądza, licząc na to, że zwycięstwo pozwoli zrekompensować poniesione koszty. Porażka zniweczyła te nadzieje i spowodowała powstanie dużej presji inflacyjnej. Wiosną 1920 roku 1 dolar amerykański wart był ponad 83 marki, podczas gdy w sierpniu 1914 roku można było za niego dostać tylko 4 marki.

Jakby tego było mało, wielu niemieckich ekonomistów – w tym prezes Reichsbanku Rudolf Havenstein – nie wiedziało, jak radzić sobie z kryzysem, którego przyczyny nie były dla nich jasne. Reakcją na spadek wartości pieniądza było dalsze zwiększenie jego emisji, co pogłębiło naturalnie dewaluację niemieckiej waluty. W rezultacie w lutym 1922 roku dolar osiągnął wartość ponad 200 marek.

Znaczek pocztowy za bilion marek

Latem 1923 roku inflacja była już ogromna. Nieco wcześniej, w styczniu, Francuzi i Belgowie rozpoczęli okupację Zagłębia Ruhry, najważniejszego regionu przemysłowego Niemiec. Miała to być kara za zaległości w zapłacie reparacji wojennych.

Banknot o nominale 100 bilionów marek.

fot.materiały promocyjne Banknot o nominale 100 bilionów marek.

Rząd w Berlinie odpowiedział biernym oporem. Wezwał robotników na zajętych terenach, by powstrzymali się od pracy, a jednocześnie zagwarantował im, że nadal będą otrzymywać wynagrodzenia. Wraz z ciągłym kryzysem politycznym spowodowało to w końcu załamanie gospodarcze.

W lipcu za dolara trzeba było już zapłacić 100 tysięcy marek, w sierpniu 300 tysięcy, a we wrześniu 3 miliony. Rekord padł 1 grudnia, gdy dolar osiągnął wartość 6,7 biliona marek: 6 700 000 000 000.

Oczywiście krach wywarł wielki wpływ na niemieckie społeczeństwo. Bochenek chleba czy zwykły znaczek pocztowy kosztowały tej jesieni ponad bilion marek, więc klasa średnia straciła wszystkie swoje oszczędności. By zrekompensować robotnikom inflację, często wypłacano im pensję dwukrotnie w ciągu dnia, a do jej transportu potrzebna była taczka.

Znowu codziennością stał się handel wymienny. Dzieci bawiły się bezwartościowymi stertami pieniędzy, ich rodzice palili banknotami w kominkach, żebracy zaś odmawiali przyjmowania nominałów mniejszych od miliona.

Przez kryzys do władzy

Wszystko to wywołało nieuchronnie również skutki polityczne i przez chwilę wydawało się, że Niemcy znalazły się na granicy rozpadu. W Hamburgu i Turyngii wybuchły komunistyczne powstania, a w listopadzie 1923 roku Hitler podjął własną próbę przechwycenia władzy nazwaną puczem monachijskim.

Artykuł stanowi fragment książki Rogera Moorhouse'a „Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach”, wydanej nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Artykuł stanowi fragment książki Rogera Moorhouse’a „Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach”, wydanej nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Kryzys został w końcu opanowany zimą na przełomie lat 1923 i 1924, kiedy to zmarł Havenstein, a nowym prezesem Reichsbanku został Hjalmar Schacht. Pod jego kierownictwem przeprowadzono reformę monetarną, zastępując stare papiermarki nowymi rentmarkami, których nominały były niższe o 12 zer.

Prezentowany tutaj banknot o wartości 100 bilionów marek, z portretem autorstwa Albrechta Dürera, został wprowadzony do obiegu w listopadzie 1923 roku. Widniejący na nim najwyższy nominał w historii Niemiec symbolizuje słabość tego państwa w okresie międzywojennym. W kolejnych latach sytuacja wewnętrzna w kraju uległa stabilizacji, a Hitler znalazł się na marginesie życia politycznego. Hiperinflacja nie została jednak zapomniana.

W 1929 roku wybuchł nowy kryzys i chociaż tym razem problemem była deflacja, doświadczenia sprzed sześciu lat ożyły w pamięci społeczeństwa. Popularne stało się niebezpieczne przekonanie, że naprawy wymaga cały system polityczny, a w centrum uwagi znaleźli się propagatorzy radykalnych rozwiązań. W wyborach do Reichstagu 1928 roku naziści zdobyli tylko 2,6% głosów, ale dwa lata później ich poparcie wyniosło już 18%. Od tego czasu liczba ich zwolenników tylko rosła.

Truizmem jest stwierdzenie, że NSDAP zyskało znaczenie na scenie politycznej na skutek krachu na nowojorskiej giełdzie z 1929 roku. Stubilionowy banknot przypomina jednak, że również wcześniejszy kryzys musi być brany pod uwagę jako źródło popularności nazizmu, to wówczas bowiem podważona została wiara społeczeństwa w polityczne i gospodarcze status quo. Warto pamiętać, że Hitler został kanclerzem Niemiec, jeszcze zanim minęło 10 lat od listopada 1923 roku.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie w książce Rogera Moorhouse’a Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach, która została wydana nakładem Znaku Horyzont.

Tytuł, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, wyjaśnienia w nawiasach kwadratowych oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia częstszego podziału akapitów.

Więcej o materialnej historii nazistowskich Niemiec:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.