Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Zabójcze piękno. Dlaczego w epoce elżbietańskiej kobiety ryzykowały życiem dla urody?

Elżbieta była ideałem urody w XVI-wiecznej Anglii. By upodobnić się do królowej, kobiety pudrowały się arszenikiem i nosiły rude peruki, które wywoływały krwotoki z nosa.

fot.William Scrots/domena publiczna Elżbieta była ideałem urody w XVI-wiecznej Anglii. By upodobnić się do królowej, kobiety pudrowały się arszenikiem i nosiły rude peruki, które wywoływały krwotoki z nosa.

W XVI wieku kobiety znacznie bardziej dosłownie niż obecnie rozumiały powiedzenie „dla urody trzeba cierpieć”. Aby spełnić wyśrubowane standardy piękna epoki, nacierały się ołowiem, pudrowały arszenikiem i farbowały siarką. Wszystko po to, by upodobnić się do królowej Elżbiety.

Jako Królowej Dziewicy, Elżbiecie nie groziła śmierć podczas porodu ani żadne ciążowe komplikacje. Tak naprawdę przeszła tylko jedną poważniejszą chorobę. W roku 1562, mając dwadzieścia dziewięć lat, zapadła na ospę, która pozostawiła na jej skórze liczne blizny i omal jej nie uśmierciła.

Cena za piękną cerę? Paraliż!

Być może próby ich zamaskowania kosztowały królową kilka lat życia. (…) Gdy wyzdrowiała, zaczęła pokrywać twarz i szyję ołowianym podkładem, pastą zawierającą biały ołów, ocet, a czasem też kwas arsenawy i węglan arsenu. Po nałożeniu na spodnią warstwę z białka kurzego jaja pasta ta wypełniała blizny i nadawała skórze olśniewającą, niemal srebrzystą biel załamującą światło.

(…) Niestety, ołów wchłaniał się przez skórę i z czasem powodował utratę włosów, paraliż mięśni, zaburzenia nastroju i spadek sprawności intelektualnej. Jak na ironię, niszczył też cerę, pozostawiając plamy i blizny, tak iż stosująca go osoba musiała nakładać coraz więcej środka, by zakryć nowe uszkodzenia, napędzając w ten sposób błędne koło czynionego skórze spustoszenia i zatruć.

Moda na nieskazitelne, białe twarze i suknie zasłaniające całe ciało wyjątkowo negatywnie odbijała się na zdrowiu renesansowych kobiet.

fot.Isaac Oliver/domena publiczna Moda na nieskazitelne, białe twarze i suknie zasłaniające całe ciało wyjątkowo negatywnie odbijała się na zdrowiu renesansowych kobiet.

(…) Równie modne – i równie trujące – były podkłady na bazie rtęci. (…) Rtęć łatwo wchłania się przez skórę i może powodować wrodzone wady u dzieci, problemy z nerkami i wątrobą, zmęczenie, drażliwość, drżenie, depresję, paranoję, wahania nastroju, ślinotok, czernienie zębów, metaliczny posmak w ustach, a z czasem śmierć.

Wiele pań na rtęciowy podkład nakładało dodatkowo puder z arszeniku, który nadawał cerze godną pozazdroszczenia bladość. Chroniczne podtruwanie arsenem skutkowało łuszczeniem się skóry po wewnętrznej stronie dłoni i stóp, bólami głowy, osłabieniem mięśni, dezorientacją, zapaleniem dróg oddechowych i anemią, a także wzrostem ryzyka zachorowania na raka skóry, okrężnicy, pęcherza moczowego, płuc, nerek i wątroby (…).

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.