Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Czy starożytni Rzymianie sprowadzali tanie wina z zagranicy? Badaczka z Instytutu Archeologii UJ wyjaśnia

Czy Rzymianie pili dużo importowanych win?

fot. Roberto Bompiani/domena publiczna Czy Rzymianie pili dużo importowanych win?

Dotychczas wśród badaczy dominowało przekonanie, że w piwniczkach starożytnych Rzymian znajdowały się głównie lokalne wina. Importowano podobno jedynie trunki najlepszej jakości. Dokładniejsze badania sugerują jednak, że mogło być zupełnie inaczej. Czyżby Rzymianie sprowadzali tanie wina z zagranicy?

Tak zwany ortodoksyjny model ekonomii starożytnego Rzymu, wciąż popularny wśród badaczy, zakładał, że mieszkańcy antycznego imperium z daleka sprowadzali jedynie dobra luksusowe na potrzeby miejscowych elit. Przedstawiciel tej szkoły, Moses Finley, uważał, iż dotyczy to także wina: handel ograniczał się jego zdaniem do produktów z „górnej półki”, a masowo pito trunki wytwarzane lokalnie.

Sprawdzeniem tej tezy zajęła się Paulina Komar z Instytutu Archeologii UJ. Przeanalizowała ona dostępne dane archeologiczne, by ustalić, jakie dokładnie wina importowano do starożytnego Rzymu. Zajrzała też do źródeł literackich, żeby zyskać wyobrażenie na temat jakości napojów wyskokowych dostępnych na rynku. Już pierwsze dane, dotyczące procentowego udziału amfor wśród naczyń transportowych, prowadzą do ciekawych wniosków:

(…) model konsumpcji i handlu w Rzymie znacznie się zmienił i o ile dla okresu Republiki twierdzenia Finleya dotyczące win mogłyby być zgodne z prawdą, to w okresie cesarstwa zostają obalone przez dane pochodzące ze źródeł archeologicznych.

Badaczka pisze też, że „od okresu augustowskiego prawie 40 do 70% amfor na wino zachowanych w materiale archeologicznym to pojemniki importowane”. Oznacza to, że import odbywał się najprawdopodobniej na skalę masową. Oczywiście trudno zakładać, że przy tych ilościach były to tylko najlepszej jakości alkohole:

Podważa to twierdzenie Finleya, jakoby tylko fame regional wines były obiektem rzymskiego handlu, bo trudno sobie wyobrazić, że prawie połowa trunków dostępnych na rynku to produkty z wysokiej półki. Czy elity Wiecznego Miasta byłyby w stanie skonsumować taką ilość? Wydaje się to wątpliwe, a zatem znaczna część importów musiała być przeznaczona dla zwykłych obywateli.

Możliwe zresztą – dodaje krakowska archeolożka – że sprowadzanych z zagranicy trunków było jeszcze więcej. „Od II, a zwłaszcza w III wieku n.e. wina w zachodnich prowincjach zaczęto transportować w beczkach” – referuje. Liczby drewnianych pojemników nie sposób jednak ocenić.

Uczta w starożytnych Pompejach.

fot.domena publiczna Uczta w starożytnych Pompejach.

Co ciekawe, zupełnie niezależnie do podobnych wniosków prowadzą badania pochodzących ze starożytnego Rzymu tekstów literackich. Paulina Komar twierdzi, że bynajmniej nie wynika z nich, iż wina importowane były towarami luksusowymi. „ Nie były też cenione, jak np. italski Falern, co sugeruje, że raczej trafiały na stoły zwykłych ludzi, a nie arystokratyczne przyjęcia” – opowiada. „Wyjątkiem mogły być wina hiszpańskie z okolic Tarragony, małoazjatyckie z Góry Tmolus i Klazomenaj oraz niektóre trunki z Lewantu”. Jej konkluzja jest więc jednoznaczna:

(…) większość win importowanych do Rzymu między I wiekiem p.n.e. a III wiekiem n.e. należała do trunków niskiej lub średniej klasy. Na pewno nie można ich nazwać towarami luksusowymi, trudno je również określić jako famed regional wines. Wiele importów, jak te z Krety i Saguntu, należało do najtańszych win na rynku.

Źródło:

Wiadomości ze świata nauki przygotowujemy w oparciu o publikacje naukowe z ostatnich 18 miesięcy. Sięgamy do najbardziej prestiżowych periodyków historycznych, by znaleźć i opowiedzieć naszym Czytelnikom o najciekawszych, a często przemilczanych odkryciach polskich (i nie tylko) naukowców. Dzisiejszy artykuł powstał w oparciu o:

  • Paulina Komar, Luksus czy codzienność – importowane wina w starożytnym Rzymie (I w. p.n.e. – III w. n.e.), „Klio. Czasopismo poświęcone dziejom Polski i powszechnym”, t. 48 (1)/2019, s. 3-16.

Jeśli jesteś wydawcą lub autorem i chciałbyś, abyśmy sięgnęli do konkretnej publikacji – skontaktuj się z nami.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.