Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

„Trzeba ludzi zrobić Polakami”. Po co powołano Komisję Edukacji Narodowej?

Hugo Kołłątaj (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Hugo Kołłątaj (fot. domena publiczna)

Nie chodziło tylko o reformę szkolnictwa. W staraniach o utworzenie Komisji Edukacji Narodowej odbijało się – nowatorskie i budzące kontrowersje – przekonanie o tym, że naród to nie tylko stany uprzywilejowane.

„Trzeba nam ludzi zrobić Polakami, a Polaków obywatelami”. To fragment mowy posła Feliksa Oraczewskiego (1739–1799) wygłoszonej 11 maja 1773 roku podczas obrad sejmu, poświęconych planom utworzenia Komisji Edukacji Narodowej.

Mówca, zwracając się z prośbą o poparcie projektu, dowodził, że tylko nowoczesne szkolnictwo może być punktem wyjścia wszelkich prób reform: „Edukacja krajowa (…) będzie najpewniejszym źródłem wszystkich szczęśliwości naszych: trzeba nam ludzi zrobić Polakami, a Polaków obywatelami; stąd nastąpią wszystkie pomyślne dla kraju powodzenia”.

W słowach tych Oraczewski, późniejszy rektor Szkoły Głównej Koronnej, czyli Akademii Krakowskiej, zawarł – najprawdopodobniej z inspiracji króla Stanisława Augusta lub jego otoczenia – istotę i cel Komisji Edukacji Narodowej.

Zalążki nowego rozumienia narodu

Wedle zwolenników reformy oświaty, kluczem do uzdrowienia sytuacji w Rzeczypospolitej było wprowadzenie jednolitego systemu kształcenia, w którym prócz wiedzy z zakresu różnych nauk szczegółowych wychowankowie otrzymywaliby także formację obywatelską, pozwalającą im być aktywnymi i współodpowiedzialnymi za państwo obywatelami, uczestnikami życia politycznego przekonanymi o konieczności zreformowania przestarzałego ustroju politycznego i społecznego, nawet za cenę ograniczenia tradycyjnie pojmowanych wolności.

Portret Stanisława Augusta Poniatowskiego w stroju koronacyjnym, obraz Marcello Bacciarellego.

fot.domena publiczna Portret Stanisława Augusta Poniatowskiego w stroju koronacyjnym, obraz Marcello Bacciarellego.

W tej, a także w innych wypowiedziach Oraczewskiego podczas obrad sejmu 1773 roku widać zalążki kształtującego się powoli wśród reformatorów rozumienia narodu jako wspólnoty ogółu mieszkańców kraju, nie ograniczonej tylko do stanów uprzywilejowanych.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.