Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Hitlerjugend. Siedem milionów dzieci Hitlera

Członkowie Hitlerjugend na obozie letnim.

fot.materiały promocyjne Członkowie Hitlerjugend na obozie letnim.

Młodzież Hitlera była jedyną oficjalną organizacją zrzeszającą młodych ludzi w III Rzeszy. Za przynależność do niej miliony niemieckich chłopców zapłaciło utratą dzieciństwa, a niejednokrotnie – również życia.

Założona w 1922 roku pod nazwą Jugendbund NSDAP (Związek Młodzieży NSDAP), HJ była uważana za przybudówkę SA, w której przygotowywano nastolatków do służby w brunatnych koszulach. W 1930 roku liczyła już 25 tysięcy członków w wieku od 14 do 18 lat. W jej strukturach działały również: Bund Deutscher Mädel (BDM, Związek Niemieckich Dziewcząt) dla dziewcząt od 15 do 18 roku życia oraz Deutsches Jungvolk (Niemiecka Młodzież) dla chłopców od 10 do 14 roku życia.

W szponach nazistowskiej machiny

Grupy męskie szkolono w zakresie umiejętności sportowych i paramilitarnych, takich jak biwakowanie, piesze wycieczki i podstawowa obsługa broni, podczas gdy w sekcjach żeńskich przekazywano wiedzę z zakresu zajęć domowych, zdrowia i czystości rasowej. Wszystkich członków obojga płci poddawano intensywnej indoktrynacji.

W 1933 roku, po przejęciu władzy przez NSDAP, Hitlerjugend zaczęła działać pod egidą państwa, a 26-letni Baldur von Schirach otrzymał stanowisko pierwszego Reichsjugendführera (Wodza Młodzieży Rzeszy). Wkrótce wszystkie pozostałe organizacje dla dzieci i nastolatków – od klubów wioślarskich po kółka poetyckie, od skautów po drużyny piłkarskie – zostały przymusowo wcielone do nazistowskiego molocha, co zwiększyło jego liczebność do przeszło 2 milionów.

Działalność konkurencyjnych związków czy stowarzyszeń została zakazana, a uczniowie znaleźli się pod ogromną presją rówieśników i nauczycieli, by dołączyć do Młodzieży Hitlera. Oporni spotykali się z ostracyzmem czy trudnościami w postaci zwiększonych ilości pracy domowej.

W 1936 roku członkostwo stało się obowiązkowe dla wszystkich nieletnich obywateli Rzeszy oraz etnicznych Niemców wolnych od chorób dziedzicznych. Do chwili wybuchu wojny szeregi organizacji rozrosły się do 7 milionów osób.

Mundur Hitlerjugend dawał niemieckim dzieciom poczucie przynależności.

fot.materiały promocyjne Mundur Hitlerjugend dawał niemieckim dzieciom poczucie przynależności.

Pranie mózgu na biwaku

Mundur Hitlerjugend jest świadectwem zarówno jej rodowodu, jak i celów społeczno-politycznych przyświecających jej twórcom. Takie same brunatne koszule nosiło SA, więc przeciwnicy nazistów czasami atakowali na ulicach chłopców z HJ. By zapobiegać takim sytuacjom, wprowadzono czerwono-biało-czerwoną opaskę z naszytą na niej swastyką.

Dodatkowo inne elementy stroju nawiązywały do ruchu skautingowego, szczególnie chusta z suwakiem noszona pod kołnierzem. Paramilitarny charakter organizacji pokazywała z kolei koalicyjka oraz kordzik, który miał przypominać bagnet. Na klamrze pasa widniało nazistowskie hasło „Blut und Ehre” – „Krew i honor”.

Ten mundur – w dużo większym stopniu niż jakakolwiek ideologia – był głównym elementem przyciągającym młodzież do Hitlerjugend, gdyż zapewniał tak cenne poczucie przynależności do grupy i atmosferę koleżeństwa.

Artykuł stanowi fragment książki Rogera Moorhouse'a „Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach”, wydanej nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Artykuł stanowi fragment książki Rogera Moorhouse’a „Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach”, wydanej nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Bardzo atrakcyjne były również zajęcia oferowane przez organizację, takie jak biwaki, piesze wycieczki, sport i szkolenie wojskowe. Dla wielu dzieci z rodzin robotniczych te wypady poza miasto były pierwszymi wakacjami w życiu i pozwalały rozkoszować się wolnością oraz powierzoną im odpowiedzialnością. Często organizowano gry wojenne, w których zadaniem jednej drużyny było utrzymanie umocnionego punktu obrony, a celem drugiej jego zdobycie. Jak napisał jeden z chłopców w liście do domu, mogło się to skończyć dość brutalną bijatyką na pięści:

My atakowaliśmy w dwóch grupach. Pierwsza miała przeprowadzić pozorację. I wtedy powinna zaatakować druga. Pierwszy atak się nie powiódł. Wtedy zaczął się drugi. Oczywiście był bezładny. Część uczestników krwawiła, a jeden był prawie nieprzytomny. Bitwa nie została rozstrzygnięta. A jak tam u Was święta wielkanocne?

Rzeź niewiniątek

Chłopców zachęcano do wytrzymałości i bezpardonowej walki, co miało przygotowywać do przyszłego szkolenia wojskowego. Jeden z członków Hitlerjugend wspominał:

Na początku nie znosiłem takich walk, ale później się do nich przyzwyczaiłem. Po odpowiednio długim czasie ludzie mogą przywyknąć do wszystkiego i zaakceptować to jako coś naturalnego. W każdym razie ćwiczenia te rozwijały w nas utajoną agresję i jestem pewien, że miało to wpływ na początkowe sukcesy Wehrmachtu w nadchodzącej wojnie.

Hitler wizytuje jednostkę HJ, która miała wziąć udział w obronie Berlina.

fot.materiały promocyjne Hitler wizytuje jednostkę HJ, która miała wziąć udział w obronie Berlina.

Oprócz gier wojennych szkolenie obejmowało też wykłady weteranów I wojny światowej, którzy opowiadali o swoich przeżyciach na froncie, a także oficerów Wehrmachtu, którzy zachwalali nową niemiecką technikę wojskową: czołgi, myśliwce i okręty podwodne. Wszystko to miało rozbudzić fascynację militariami, wpoić nazistowskie wartości i przygotować nowe pokolenie niemieckich żołnierzy.

Po wybuchu wojny Hitlerjugend była wykorzystywana jako formacja pomocnicza na tyłach. Jej członkowie wspierali w pracy pocztowców i strażaków, a także załogi dział przeciwlotniczych. Wychowanków organizacji oczywiście powoływano stopniowo do służby wojskowej, a w 1943 roku, kiedy niemieckie rezerwy ludzkie zaczęły się wyczerpywać, 17-letni i 18-letni chłopcy utworzyli 12 Dywizję Pancerną SS „Hitlerjugend”. Jednostka ta wzięła udział w walkach we Francji po lądowaniu aliantów w Normandii, a jej żołnierze okryli się złą sławą z powodu swego fanatyzmu i wielu zbrodni na jeńcach wojennych.

Młodsi członkowie Hitlerjugend też nie uniknęli udziału w rzezi. W 1945 roku, gdy Niemcy stanęły w obliczu inwazji ze wschodu i zachodu, w szeregi Volkssturmu wcielono nawet dwunastolatków, których uczono niszczenia czołgów nieprzyjaciela za pomocą granatników przeciwpancernych (słynnych pancerfaustów). Nawet w obliczu całkowitego upadku III Rzeszy chłopcy ci pozostali jednymi z najbardziej fanatycznych nazistów i wielu z nich zginęło, walcząc w dawno przegranej wojnie.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie w książce Rogera Moorhouse’a Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach, która została wydana nakładem Znaku Horyzont.

Tytuł, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, wyjaśnienia w nawiasach kwadratowych oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia częstszego podziału akapitów.

Więcej o materialnej historii nazistowskich Niemiec:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.